Kolejny dramat zwierzątka, kolejny przykład ludzkiej bezduszności, kompletnego braku uczuć wyższych, a może po prostu totalnej głupoty i braku wyobraźni. Sama nie wiem co takimi ludźmi kieruje, ale co by to nie było, nigdy, w żaden sposób ich nie tłumaczy. To niemalże druga Tina, tylko w kocim wydaniu. I taka podobna do mojego Kastorka, tylko on tej kropeczki przy nosku nie ma. Biedna kiciulka...:-(Niech ktoś się zlituje i da jej dom:modla: