Ja oglądałam Pogodę po Faktach - opady w weekend mają być, ale słabe, potem lekkie ocieplenie, potem lekkie ochłodzenie - pożyjemy, zobaczymy ;)
Ja nigdy nie lubiłam zimy, no może jako dziecko, bo wtedy była ślizgawka, sanki, łyżwy.
[quote name='wisela1']Mrozem również stawy się leczy..... najgorsza wilgoć.[/QUOTE]
Tak, wiem, że stosuje się krioterapię, tylko MOJE stawy widocznie o tym nie wiedzą :evil_lol:
U mnie na wsi też biało, brniemy w śniegu. Prąd na szczęście jest, i oby nie było tak, jak zeszłej zimy!
Cieszę się, że Rexiulek radosny, a Febe dochodzi do siebie. Tak trzymać :happy1:
Tak...sytuacja kotów na wsi (psów również) to odrębny problem, nieprędko do rozwiązania. Wiem coś o tym, bo tymczasowo mieszkam na wsi. A mówienie o sterylce/kastracji to jak grochem o ścianę...:(
Oczywiście, bazarek jak najbardziej się przyda w takiej sytuacji, zawsze trochę grosza wpadnie :)
Cieszę się, że rana tak ładnie się goi i że kociak ma apetyt. Brak tej jednej łapinki nie powinien mu, z tego co wiem, zbytnio przeszkadzać w życiu, a gdyby nie amputacja, to już by go na tym świecie nie było.