Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Super wieści:multi:Mrówcia taka kochana i opiekuńcza w stosunku do maluszka :loveu: Może ona chudnie z wiekiem, tak jak moja Vega? Bo moja sunia, z upływem lat, a ma ich już około 17, mimo apetytu jakoś tak od paru lat jest chudsza niż kiedyś. Daj znać jak wyszły badania, może nic takiego się nie dzieje, może choroba zatrzymała się. Oby!
  2. A u mnie wiatr hula i mimo słonka jest bardzo mroźno.
  3. Ja też zasilam szafę PCK ;) Natomiast kołdry, poduszki, koce, ręczniki itp. powędrowały do schroniska :)
  4. [quote name='Iv_']może na makulaturę sprzedaj :hmmmm: :[/QUOTE] Ja, likwidując poprzednie mieszkanie, chciałam sprzedać masę różnych papierów, w tym starych podręczników szkolnych i zeszytów moich synów, na makulaturę, ale okazało się, że po pierwsze polikwidowali punkty, a tam, gdzie ewentualnie można by sprzedać, to cena skupu jest tak niska, że więcej na benzynę by wyszło.W końcu makulatura wylądowała w najbliższym pojemniku z napisem "papier".
  5. Widzę, że spowodowałam lekkie zamieszanie ;) Co do czerni, to kiedyś bardzo lubiłam ten kolor, zresztą nadal lubię, chociaż z biegiem lat chyba mnie już postarza, poza tym na czarnym widać różnej maści kłaczki moich zwierzaków. Najlepiej maskuje futerka melanż i w takich barwach "ochronnych" najczęściej chodzę po domu. Ale na wszelkie wyjścia, czarny jest najlepszy, i kombinuje się idealnie z wszelkimi kolorami.
  6. Śliczna ta włóczka, ja też lubię takie jesienne kolory :)
  7. Póki co, jest tylko ogromna łąka wokół do wczoraj jeszcze zamarzniętego zbiornika. Pusto wszędzie, głucho wszędzie, najwyżej jakiegoś wędkarza przy przeręblu można było spotkać. Nawet psów nie widać, może wychodzą o innej porze, bo to, że są, to widać po koopach ;).Dzisiaj poczułam się, jak na filmie Hitchcocka "Ptaki" - cała łąka zasiana była gawronami (chyba to były gawrony, takie duże, czarne) - siedziały jeden koło drugiego, były ich dziesiątki, jak nie setki, i wcale nie uciekały na nasz widok. A potem wzbiły się w powietrze, lecąc tuż nad moją głową i kracząc. Nie powiem, żeby to było przyjemne uczucie - takie jakieś surrealistyczne zjawisko. Ale latem na pewno będzie tutaj ładnie i sporo ludzi będzie przychodzić:)
  8. [quote name='wisela1'] Elu wiem że Płaszów......... Okolice dworca czy bliżej Prokocimia?[/QUOTE] Tuż przy Bagrach :)
  9. Ładny ten Murek :) Może tak, jak Pieguś znajdzie dom przez ogłoszenia. W Krakowie nie pada, ale za to wiatr taki, że chce głowę urwać, szczególnie tu u mnie, nad wodą.
  10. [quote name='wisela1']Prawie jak mój Księciunio.....[/QUOTE] A mniej niż moja Vega ;) Jak minęła noc? Rexik uspokoił się?
  11. [quote name='wisela1']Nie proponowali Ci jeszcze wyszycia cewki?[/QUOTE] Nie, nie zalecają tego, to ja się dopytywałam o taką możliwość. Ale Kastorek od tygodnia już siusia sam, a od soboty sam je (wcześniej przez 2 tygodnie karmiłam go i poiłam Convalescence -strzykawką). Tylko strasznie schudł, jest słabiutki, apatyczny, nie może dojść do siebie :(
  12. A ja się przywitam po przeprowadzce :) Dalej walczymy z Kastorkiem z SUK - już jest lepiej, ale rokowania bardzo ostrożne, jutro będą wyniki kolejnych badań krwi, zobaczymy, czy nerki pracują w miarę normalnie. Odwalasz Elu kawał wspaniałej roboty z tymi sterylkami :happy1:
  13. Przyszłam w odwiedziny do Figuni - fajna z niej sunia, życzę, aby szybko znalazł się super domek :)
  14. [quote name='wtatara']kastorek to który kotek. No to bardzo mi przykro że zwierzaki zaczeły chorować. A ja mam tymczasowiczkę- wkleic link[/QUOTE] Kastorek to ten biały kotek, ten najbardziej kontaktowy i rozmowny :) Tak, proszę o link do tymczasowiczki :)
  15. Jestem już po przeprowadzce, ale nie do końca jeszcze rozpakowana i urządzona, bo przez ostatnie 4 tygodnie zajmowałam się głównie Kastorkiem. Zachorował tydzień przed przeprowadzką - Syndrom Urologiczny Kotów. Niemal codziennie byłam z nim u weta, zmieniając 4 gabinety, do tych dalszych jeżdżąc taksówką. Miał założone kolejno 3 cewniki, czwartego już nie dało się założyć, po prostu nie chciał wejść. Ale wtedy w cudowny sposób zadziałał Sedalin i kot zaczął siusiać. Już nie zliczę ile dostał zastrzyków - codziennie antybiotyki, leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, rozkurczowe itp. dwa razy miał robione USG, badanie krwi i moczu. Przez 2 tygodnie karmiłam go i poiłam strzykawką - sam nic nie chciał jeść. Schudł okropnie - sama skóra i kości. W piątek dostał sterydy i od soboty zaczął sam jeść :multi:Rokowania jeszcze bardzo ostrożne, ale najważniejsze, że już siusia i sam je! Jeszcze powtórzymy badanie krwi, ciekawe czy nerki pracują w miarę normalnie. Jakby tego było mało, to Vega tydzień po przeprowadzce miała pierwszy w życiu atak padaczki. Myślałam, że to już koniec, ale pozbierała się :multi:Oczywiście ma lepsze i gorsze dni, ale żyje! Tereny spacerowe mamy tutaj świetne, wiosną i latem na pewno będzie bardzo ładnie. Telefonu i Neostrady jeszcze nie mam - nie mogę doprosić się od Telekomunikacji przyjścia montera. Już byłam umówiona na zeszły poniedziałek, czekałam 3 godziny i ani montera, ani żadnej wiadomości. Dzwoniłam z komórki na Błękitną Linię, pani obiecała przyspieszyć i...dalej cisza :mad: A przecież chodzi tylko o aktywację linii, wszystko tutaj jest, nic nie trzeba instalować. Syn pożyczył mi modem Play'a, więc czasowo mam Internet, ale przecież muszę mu ten modem kiedyś oddać :roll:
  16. [quote name='EVA2406']Pozdrowionka dla Teośka i Ciebie oczywiście też :)[/QUOTE] Dziękujemy i również przesyłamy serdeczności :)
  17. Jakoś tak mi się udało wypatrzeć różnicę ;) A mój rudy kocurek z białymi dodatkami ma na imię Teoś :)
  18. A ja wiem (chyba;)) - jeden z kotów nie jest Kacperkiem. Bo Ty masz Evo dwa rude koty, jeżeli dobrze pamiętam. I na jednym zdjęciu jest właśnie ten drugi kot - poznałam po oczkach, ten ma oba zdrowe :)
  19. W swoim mieście, tak, ale u siebie, to niezupełnie, bo to tylko wynajem, ale za to bezterminowy :) Czyli mogę mieszkać aż do końca życia, chyba, że finansowo tak podupadnę, że nie stać mnie będzie na czynsz, wtedy niestety będę musiała opuścić to mieszkanko. Ale mam nadzieje, że tak źle nie będzie :)
  20. Cieszę się, że u Was wszystko w porządku :) Życzę zdrowia i pomyślności wszelkiej w Nowym Roku :)
  21. Oczywiście, że się cieszę, chociaż będzie to tylko garsoniera i nie wiem jak się pomieścimy. Mam trochę tych gratów, i masę książek, i biurko do pracy muszę mieć, i piątka zwierzaków, w tym duża i długa Vega ;) Co innego jak człowiek od początku mebluje się w małym mieszkaniu, wtedy kupuje wszystko odpowiedniej wielkości, a jak meble już są, przystosowane do innego mieszkania, to okazuje się, że to nie pasuje, tamto nie pasuje, a przecież nie wyrzucę i nie kupię nowych, bo za co? Jakoś musi być, ale przynajmniej w piecu nie trzeba będzie palić, zima mniej straszna w mieście, no i w ogóle dużo innych plusów :)
  22. A my znowu pakujemy się i w piątek przeprowadzamy - wracamy do Krakowa :)
  23. Jak miło, że jesteście znowu na wątku :) Ja miałam odezwać się wcześniej, ale jestem w ferworze pakowania i załatwiania różnych spraw przed kolejną przeprowadzką. Cieszę się że Figunia zdrowa, a to, że latka płyną - i nam i naszym zwierzakom ;) - to już niestety taka kolej losu. Moja Vega ma już ponad 16 lat, nogi słabe, często się przewraca, ale apetyt ma i ogólnie nie jest źle :) Koty też zdrowe. Ja również jakoś się trzymam ;) Życzę Wam w Nowym Roku zdrowia i pomyślności wszelkiej, aby Los był hojny i łaskawy - wszystkiego najlepszego!!! :)
×
×
  • Create New...