Mnie koty już też prawie całkiem zjadły sofę, i obicia krzeseł są też nadjedzone, aż gąbka wychodzi...Ale drapaka też nie mają, teraz tym bardziej nie byłoby go gdzie postawić. Zawsze mi się marzył taki duży drapak z półeczkami, hamaczkiem, budką, ale w obecnych warunkach pozostanie jedynie w sferze marzeń. Moich marzeń, bo wcale nie jestem pewna, czy tak samo spodobałby się moim kotom, i czy rzeczywiście używałyby go do ostrzenia pazurków.