-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
[quote name='Isiak']Uwierz mi, nie jest - ludzie są różni. [/QUOTE] Oj to prawda , sa bardzo różni i różnie też należy traktować poszczególne sytuacje. Sporo na bazarkach kupowałam i wiele sie też napatrzyłam. Są bazarki "wypasione" z b. fajnymi, atrakcyjnymi rzeczami wystawionymi poniżej realnej ich wartości i tu najczęściej jest okazja kupić coś z ewidentnym zyskiem dla kupującego, więc nie traktowałabym udziału w nich jako ofiary dla psiaków. Jak dla mnie to uczciwie mówiąc po prostu okazja dla kupującego i strata dla sprzedajacego ( bo go np. przycisnęła bieda i trzeba szybko kasy dla psiaka). Udział w takich bazarkach to żadna dobroczynność tylko korzystna transakcja Są bazarki "rozpaczliwe" ale porządnie zrobione- fanty może i marne, w stanie kiepskim ale wyraźne zdjęcia i opisy więc wiadomo co sie kupuje . Ja to cenię bo komuś sie przynajmniej chciało zapracować na kasę ( kto nie robił bazarków ten nie wie ile przy nich pracy) i zaryzykował. Jesli tu jeszcze szmatki wyprane, przesyłka porządnie spakowana i terminowa to po prostu traktuje to jako pomoc dla psiaków i docenienie wysiłku wystawiającego. A same fanty - no cóż- często są mi zupełnie nie potrzebne , taki urok tych aukcji... Są bazarki "cegiełkowe" - tu mam bardzo mieszane uczucia . Trochę mi to śmierdzi pójściem na łatwiznę i mieszaniem pojęć - bazarek to bazarek a kwesta to kwesta. Na kweste widziałabym jednak inne miejsce. I niestety są bazarki tak robione że po jednej "wpadce" mówię [B]nie[/B] i wystawiający ląduje u mnie na prywatnej czarnej liście a jego kolejne bazarki omijam szerokim łukiem. Jeśli dostaję rzeczy ewidentnie brudne i przepocone , wrzucone w opakowanie z którego nawet nie wytrzepano paprochów to czuje sie nie tyle "okradziona" ( bo kasa idzie jednak na psy tak jak chciałam) co potraktowana w sposób chamski. Nikt mnie nie przekona że nawet starych i zniszczonych rzeczy przed wysłaniem nie można wrzucić do pralki czy przewietrzyć jesli jadą stęchlizną a następnie zapakować tak żeby nie wzbudzały obrzydzenia. A np. psie zabawki tez nie musza być oblepione śliną i sierścią- wystarczy opłukać No i są bazarki ewidentnie łąmiące zasady juz nie tylko dobrego wychowania, kultury i szacunku dla innych co po prostu regulaminu - mętne lub mylące opisy, kompletnie nieczytelne zdjecia, brak aktualizacji licytacji i wpłat i w koncu wielodniowe oczekiwanie na wysyłki. No ale to już wiadomo , podpada pod kary regulaminowe I żadne regulaminy nie zmienia tego, że bazarki są właśnie tak różne jak rózni są ludzie którzy je robią . Moim zdaniem odpowiedzialności za to, że przezywamy później rozczarowania nie da się w całości przerzucić na innych( np autorów regulaminu) - sami tez musimy patrzeć , myśleć , zerknąć na inne bazarki sprzedającego i wyciągać wnioski co i u kogo licytujemy. A swoją drogą jest na dogo coś takiego jak "punkty reputacji" w profilu każdego usera i mozna tam dopisać za co sie takie punkty przyznaje. Może wzorem allego i wykozystując juz istniejące narzedzie na dogo warto by wpisywać tam po udanej trasakcji jakis ślad i wskazówkę dla innych.
-
Diora ale przeciez w regulaminie stoi jak wół "Obowiązkiem Sprzedającego jest dokładne i zgodne z prawdą opisanie przedmiotu" więc co jeszcze miało by być dodane? A to że wszędzie są ludzie nieuczciwi, że zakupy internetowe to zawsze ryzyko, to juz inna bajka. Ale tego żadne regulaminy nie zmienią. Masz watpliwośc co do jakości przedmiotu ( data ważnosci , stan...) to przed zakupem dopytaj na watku . A jak odpowiedź okaże sie nie zgodna z prawdą to na czarne kwiatki. Samo biadolenie nic nie da , trzeba skutecznie eliminować naciągaczy i tyle. A swoją drogą to niestety sprawa robi sie mocno ryzykowna dla tych którzy "usługowo" wystawiają bazarki a rzeczy są u ofiarodawców - wtedy niestety firmują coś czego nawet na oczy nie widzieli...
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
taks replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Martwię się - Alfy nie ma od ponad dwóch tygodni![/QUOTE] a nikt nie ma telefonu do Niej? -
To nie jest tylko kwestia czy sobie poradzi na 3 łapach, bo pewnie tak jesli nie ma nadwagi ani zmian w kregosłupie. Amputacja całej kończyny to ogromny szok dla układu krążenia- zmienia sie m in. istotnie pojemnośc tzw "łożyska naczyniowego" co bardzo obciąża serce i stąd pewnie wątpliwości weta... A i sam zabieg do lekkich nie nalezy
-
Tymczasowiczka Tilii - [B]Pchełka[/B] ma już dom:multi:, trafiła do charciego raju:lol: [IMG]http://pb-i4.s3.amazonaws.com/photos/72067-1358104375-1-l.jpg[/IMG] [IMG]http://pb-i4.s3.amazonaws.com/photos/72067-1358104375-0-l.jpg[/IMG] [IMG]http://pb-i4.s3.amazonaws.com/photos/72067-1357928224-5-l.jpg[/IMG] [IMG]http://pb-i4.s3.amazonaws.com/photos/72067-1357928224-3-l.jpg[/IMG] [IMG]http://pb-i4.s3.amazonaws.com/photos/72067-1357592955-2-l.jpg[/IMG] [SIZE=1]zdjęcia własności Marzeny Józefczyk[/SIZE]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']. wiesz. że w tej chwili przyszło mi na myśl?.... że chyba?... tak na szybko jak myślę?... to ja nie znam, żadnej Jamniczki?... żeby nie miała guzów na listwie mlecznej:roll:.... może?... to taka suczo-jamnicza przypadłość:roll:....czy ktoś coś może wypowiedzieć się na ten temat?... [/QUOTE] Przyczyną tego, że u jamniczek dość często występują zmiany na sutkach jest prawdopodobnie to, że to rasa wyjątkowo predystynowana do ciąż urojonych i to o dość burzliwym przebiegu. Jamniczki to wyjątkowo zaangażowane "mamusie" i pewnie dlatego są też świetnymi mamami zastępczymi . Znane są przypadki odchowania przez jamnicze mamy nawet miotów innych gatunkowo ( np kociat). Niestety ta rasowo uwarunkowana cecha ma konsekwencje - zmiany zapalne sutków spowodowane zaleganiem pokarmu często konczą się w starszych suk nowotworzeniem gruczołów. Dlatego zwłaszcza w tej rasie tak istotne jest sterylizowanie niehodowlanych suk i to jak najwcześniej -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][B]zapraszam na bazarek[/B][/SIZE] [B][SIZE=4]z obrożami, szelkami i smyczami [/SIZE][/B] [COLOR=#ff0000][B]170 fantów[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238705-obro%C5%BCe-smycze-szelki-dla-Kelc-i-Szyd%C5%82owca-do-26-01"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...�owca-do-26-01[/URL] 1/2 dla kieleckich psiaków -
[SIZE=4][B]zapraszam na kolejny bazarek[/B][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238705-obroże-smycze-szelki-dla-Kelc-i-Szydłowca-do-26-01[/URL]
-
[quote name='WEIMAR']na pewno nie zaszkodzi[/QUOTE] tylko po co stosować "profilaktycznie" cos co i tak mam minimalne działanie terapeutyczne na świeżb uszny? Tym bardziej ,że akurat świezbowca w uchu da sie w bardzo prosty sposób zdiagnozować i zupełnie nie trzeba w wypadku podejrzenia tej inwazji "strzelac w ślepo".
-
[quote name='kalyna'] i też oczekujemy na kolejny bazarek :oops:[/QUOTE] bazarek tak na razie bardzo orientacyjnie planuję na koniec miesiąca. Na razie ostro szyję i juz sporo jest gotowe. Tylko, że samo szycie to jedno a sfotografowanie i opisanie/pomierzenie to drugie . I "to drugie" zwykle zajmuje mi najwięcej czasu
-
Uczula nie karma a konkretne jej składniki Dlatego pisanie o karmie że jest "hipoalergiczna" to nieporozumienie i chwyt marketingowy dla naiwnych. Jesli pies jest uczulony na białko np miesa wołowego to chocby krówki pasły sie na anielskich łąkach to i tak taka karma psa uczuli jak diabli.Podobnie z kurczakiem Podstawą jest ustalenie co psa uczula ( np poprzez dietę eliminacyjną) i dobranie karmy pod tym kątem. A jesli chcesz uniknąć "syfu" czyli wszelkich ulepszaczy smaku, sztucznych konserwantów, barwników itp to omijaj szerokim łukiem karmy w których skład jest podany ogólnikowo ( np wołowina , ryż , marchewka, "bez konserwantów" i tyle) a za to pełno zapewnień jak to karma jest świetna.
-
[quote name='bejasty']Może nastąpila pomyłka w oznaczeniu/[/QUOTE] tak, oczywiście ,przestawiłam oznaczenie kolumny juz poprawione , przepraszam
-
tak dla wiadomości ( zwłaszcza tych , którzy nie wierzą w szkodliwość dokarmiania psa czekoladą) dawki śmiertelne: [TABLE] [TR] [TD]Waga Psa[/TD] [TD="colspan: 2"]Ilość spożytej czekolady... mlecznej gorzkiej [/TD] [TD]Ilość spożytej teobrominy[/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]2,25 kg[/TD] [TD]120 g[/TD] [TD]15 g[/TD] [TD]200 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]4,5 kg[/TD] [TD]240 g[/TD] [TD]30 g[/TD] [TD]400 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]9 kg[/TD] [TD]0,45 kg[/TD] [TD]75 g[/TD] [TD]900 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]13,5 kg[/TD] [TD]0,56 kg[/TD] [TD]112,5 g[/TD] [TD]1300 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]18 kg[/TD] [TD]1,13 kg[/TD] [TD]135 g[/TD] [TD]1800 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]22,5 kg[/TD] [TD]1,35 kg[/TD] [TD]165 g[/TD] [TD]2250 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]27 kg[/TD] [TD]1,68 kg[/TD] [TD]202,5 g[/TD] [TD]2700 mg[/TD] [/TR] [TR] [TD]31,5 kg[/TD] [TD]2,14 kg[/TD] [TD]255 g[/TD] [TD]3400 mg[/TD] [/TR] [/TABLE] [TABLE] [TR] [TD][/TD] [TD="colspan: 2"][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE]
-
a jaki widzisz sens w kupowaniu w takiej cenie puszki w której tylko 1/3 to mięso a reszta to ryż i jarzyna ? Przeciez za taką kasę możesz kupić suuuper mięcho , bardzo dobry ryż , olej, jarzyny i jeszcze sporo Ci zostanie na najlepsze suplementy. I też będzie "eko";) Poza tym jakoś nie mam zaufania do karm z utajnionym składem szczegółowym...
-
[quote name='Kirinna']hm moze pojechać do weterynarza?[/QUOTE] Z chorym psem do weterynarza? - no co Ty.. To za trudne . Może wróżki na forum przy pomocy szklanej kuli stwierdzą co psu dolega i teleportują lekarstwa
-
Masz do wyboru : albo czekać aż całkiem wyłysieje i "leczyć" go na forum gdzie rad z sufitu udzielą Ci m. in. "obyte" w temacie gimnazjalistki albo czym prędzej iść z psem do weterynarza , ustalić przyczynę łysienia i wdrożyć odpowiednie leczenie- pies niewątpliwie jest chory albo/i ma potężne niedobory czego "korespondencyjnie" nikt odpowiedzialny Ci nie zdiagnozuje a co wybierzesz to juz kwestia rozsądku...
-
alergia jest nie tylko pokarmowa więc zmiana karmy i brak efektu na to wcale alergii jako takiej nie wyklucza. Juz bardziej miarodajne jest podanie srodków antyhistaminowych- jesli po nich będzie poprawa to bingo i szukanie alergenu Natomiast suplementowanie psa środkami poprawiającymi stan naskórka i śluzówki jak najbardziej polecam - poddatność na zakażenia ( w tym uszne) może swiadczyc o obnizonej odporności. Taka kuracja na pewno psu nie zaszkodzi nawet jak nie da wyraźnej poprawy stanu uszu. Albo nawracajace kłopoty moga byc spowodowane- no własnie i tu trzeba działac z umiarem aby nie przesadzić - wyjałowieniem i mikrourazami ucha wywyłanymi zbyt intensywnym czyszczeniem. Woskowina stanowi naturalną barierę ochronną ,jest potrzebna i jak sie ją będzie intensywnie wypłukiwac przeróżnymi cudownymi płynami to wrota zakażenia otwarte i kłopoty gotowe. Na pewno nie nalezy tego robić na własną rękę bez wyraźnego zalecenia weta. I paradoksalnie , zbyt czeste czyszczenie może spowodować efekt zgoła odwrotny od zamierzonego - pobudzić do jeszcze intensywniejszego wydzielania sie woskowiny i czopów na dnie kanału słuchowego. I przy chorych uszach żadnych patyczków na boga - tylko kawałek gazy albo jeszcze lepiej płatka kosmetycznego i usuwamy delikatnie tylko to co wypłynie na zewnątrz .
-
Z tego co wiem we wrześniu był pożar w ich wytwórni i chwilowe wstrzymanie produkcji ale juz wszystko działa. Dlatego hurtownie które nie miały większych zapasów teraz muszą czekać na nowe dostawy- transport z Kanady jednak trochę trwa;)
-
rytko zrobię mu szelasy tylko podaj mi na pw ile ma w obwodzie klatki ( tak z 3-4 cm za przednimi łapami) i adres gdzie mam wysłać
-
Musisz sie zdecydować na jedno: albo leczysz sama i srodkami podpowiadanymi na forum ( a że lista leków "na uszy" które gdzieś , kiedys , komuś pomogły jest długa to i rad zapewne nie zabraknie - tylko czy skuteczne skoro dawane w ciemno?) albo idziesz do weta, jest zrobiony wymaz i lekooporność i na jego podstawie wdrożone leczenie. Jak zaczniesz łączyć jedno z drugim to raczej marne widzę skutki takiego działania . A ryzyko że "wypracujesz" świństwo lekooporne spore i z prostej sprawy zrobi sie prawdziwy problem Przed wymazem pies nie powinien mieć niczego wpuszczanego do uszu bo wynik wyjdzie kompletnie niemiarodajny.
-
Dostałam zaproszenie na wątek podsyłam trochę ratunkowej kasy ale Kochane Cioteczki czas chyba zacząć jednak walke na dogo z tymi niesolidnymi deklarowiczami bo to juz plaga.Dziennie dostaję po kilka takich wołań o ratunek bo deklaracje okazały sie "z sufitu" Mamy sporą grupę "ofiarodawców" którzy robia z gęby cholewę, latają po watkach, oferują Inflanty i...znikają aby wypłynąć u innego psa z równie szczodrą ofertą. Tak nie może być, jesli sami nie bedziemy się przed tym bronic i WYRAŹNIE ostrzegac przed takim procederem to takich sytuacji jak u Zenka bedzie coraz więcej. Dlatego bardzo prosze osobe prowadzaca na watku rozliczenia psa o wyraźne wypisanie w rozliczeniach kto i ile zalega z deklaracjami ku przestrodze dla innych aby na deklaracje od tych osób nie liczyli Czy zostały wysłane maile do zalegajacych deklarowiczów?Czy ktokolwiek odpowiedział i cos zaproponował? Rozumiem że kazdemu może sie zdarzyc jakaś wpadka finansowa czy chwilowa niewypłacalnosc ale w takiej sytuacji trzeba mieć choc tyle przyzwoitości żeby napisac , uprzedzic że wstrzymuje sie deklarację i na ile, spróbowac przynajmniej zdobyc kase w inny sposób ,chocby bazarkiem... Mam juz serdecznie dosc ludzi którzy uważając sie za wielkich filantropów nie rozumieją tak oczywistej prawdy że wpłacanie deklaracji jest sprawą honoru a nie chwilowej fanaberii. Nie masz człowieku stałej kasy to daj cos jednorazowo a nie zawracaj głowy pustymi deklaracjami... Piesek w hotelu , ale fajnie, dalej to już inni będą się martwić a ty możesz leciec na inny watek "ratować" kolejnego pieseczka- dość , basta:mad:
-
To źle słyszałaś Bardzo przeciętna karma napakowana ziarnem , na dodatek niechlujnie przetłumaczone i nieprecyzyjne opisy
-
skontaktuj się z hodowlą ( po tatuażu dojdziesz skąd jest szczeniak) równie dobrze pies może byc ukradziony a juz na pewno takie zachowanie podpada pod porzucenie- szczeniak to nie zabawka do przekazywania i tego bym sie trzymała próbując ew. anulować umowę ( w porozumieniu z hodowlą) i zapisać psa na siebie
-
[quote name='filodendron']Skoro wytnie się narządy wydzielające do krwi kilka istotnych hormonów, to trudno, żeby ta gospodarka została niezmieniona ;) Choć oczywiście to nie jest argument za dopuszczaniem dla zdrowotności - tak tylko, gwoli ścisłości ;) [/QUOTE] Tak gwoli ścisłości to u suki aktywność gonad jest tylko okresowa Znacznie dłużej iż fazy aktywności jajników trwa okres tzw. spoczynku ( anoestrus) gdy ich czynności wydzielnicze są zupełnie minimalne Można więc w pewnym uproszczeniu przyjąc że sterylizacja suki powoduje przedłużenie na stałę fizjologicznej fazy spoczynku uwalniając ją tym samym od okresowych skoków hormonalnych ( potrzebnych oczywiście do rozrodu ale już nie koniecznie dla zdrowia)
-
absolutnie nie można!!! Fizjologicznie skóra psa ma odczyn zasadowy(a właśnie u yorków wyjątkowo wysoki - pH nawet do 7,5) Nawet słaby roztwór kwasu ( a tym jest włąśnie ocet) użyty do płukania zaburza to "normalne" pH skóry. Efekt? - zaburzona saprofityczna flora bakteryjna skóry, podrażniony naskórek , szeeeroko otwarte wrota do wszelkich zakażeń bakteryjnych , grzybic i pasożytów. Babcina metoda płukania wełny w roztworze octu aby ją zmiękczyć jest dobra dla swetrów ale nie dla psa!!!