-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kochani , bądźmy dorośli.:roll: Jak sobie to wyobrażacie ,że gmina wyłozy kase kazdemu Kowalskiemu który sie do niej zgłosi i oświadczy, że przygarnął bezdomnego psa i wydał na jego leczenie?Nie trzeba zbyt dużej wyobraźni aby się domyslic jak takie precedensy by sie skończyły. Pół biedy gdyby gmina płaciła "oszczędnym" za leczenie ich prywatnych psów ale znając zaradność naszych rodaków to natychmiast kupa meneli zgłosiła by się po kase za "psy". Kto miałby to kontrolować? I nie piszcie że "zaswiadczenie od weta" itd bo takie świstki łatwo spreparować czy wyłudzić. Nie, niestety absolutnie jestem przeciwna takiemu wydawaniu społecznych przeciez pieniedzy bo wiem że tylko w znikomym stopniu trafią do psów. I całe szczescie że przepisy nie pozwalają na takie rozdawnictwo. Gmina dysponuje kasą społeczną a w społeczeństwie nie wszyscy są miłośnikami zwierzat albo uważaja że tego typu wydatki sa priorytetowe przy pustkach w kasie- wystarczy popatrzec na wpisy w necie jak ludzie reaguja na kazdy grosz wydany na bezdomne psy. Gmina nie może tego ignorowac i musi postępowac tylko w ramach przepisów- i trudno więcej oczekiwać .Wymaganie aby ktoś narażał sie na kary dyscyplinarne ( i nie tylko bo nieprawidłowe dysponowanie państwową kasą może sie skonczyc znacznie dotkliwiej)jest chyba jednak przesadą. Dlatego nie pisałabym że "beton" i "mają w nosie" .Mają dosc zwiazane rece w wypadku takich inicjatyw i pewnie nie zawsze mają "głowę" i ochote rozwiazywać ten problem sami i szukać na swoim terenie chetnych do takiej współpracy Co innego moim zdaniem jesli do gminy zgłosi sie formalna, zarejestrowana organizacja. Jesli przedstawi nie tylko żądania finansowe ale konkretny i sensowny plan pracy/współpracy, okresli swój wkład, udowodni dotychczasowe działania... czyli po prostu uwiarygodni sie na tyle aby nie wygladało to jak chwilowa akcja "panienek o miekkich serduszkach" gotowych wydać kazda ilosc gminnych pieniędzy bo taki ma chwilowy kaprys a za pare miesięcy zniknie we mgle z nierozliczoną społeczną kasą Są gminy przeznaczajace np niemałą sume na sterylizacje. Sa takie , które dało się namówic na założenie punktu przetrzymań- a zawsze to lepsze niz wywózka w nieznane prosto z ulicy Tyle, że jak pisałam, do tego aby cos z gminy uzyskać potrzebny jest dobrze przemyślany plan pracy ( realnie uwzgledniający [U]także czasowe i fizyczne[/U] mozliwosci wolontariatu), spokojne rozmowy i wiarygodny partner i wiele wiele cierpliwości. Zakładanie z góry złej woli ze strony gminy nie jest najlepszym punktem wyjscia do takich rozmów. Negocjacje to nie stawianie żądań ( chocby najsłuszniejszych) bo to zawsze usztywnia strony. Ich tez trzeba starać sie zrozumieć. Wszyscy wiemy, że w swietle obecnych przepisów gmina ma obowiazek "rozwiazać problem bezdomniosci zwierzat" i pewnie że chciało by sie to z całą konsekwencją wyegzekwować. Ale z drugiej strony gmina ma także obowiązki dotyczace opieki zdrowotnej,społecznej, edukacji, mieszkalnictwa, infrastruktury itd a biedna gmina po prostu nie ma na to wszystko kasy. Nie ma więc co przelicytowywać sie co jest ważniejsze bo wszystko woła o pomoc i tzw"ludzkie" potrzeby zawsze wygrają.Taka jest presja społeczna i nic na to nie poradzimy. Moim zdaniem jesli chcemy cos uszczknąć z tej krótkiej kołderki dla zwierzaków to tylko przekonując, że to sie per saldo gminie opłaca- czyli nie tyle żądając kasy na wszystko, co proponując wkład własny, program oszczednościowy ale wszystko rzecz jasna w ramach przepisów i transparentnych rozliczeń -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzis o 16-tej otwarcie kolejnego bazarku obróżkowego połowa dochodu będzie "na Kielce" juz można ogladać i wybierać ;) ale zakupy oczywiście dopiero od 16-tej zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231852-w-budowie-planowane-otwarcie-8-09-godz-16-ta?p=19633245#post19633245[/url] -
no prawie połowa bo trzeba jeszcze odliczyc jakieś 2-3 cm na okucie ( regulator) gdzie tasma się nie dubluje więc przy max 28 cm to min. będzie jakies 16 cm
-
[quote name='kora78']po jakim czasie, gdy licytuajacy nie wplaca, nie wysyla adresu, ani na pm nie odpowiada- moge potraktowac jego oferte, jako nieistniejaca?[/QUOTE] aby nie było takich problemów najlepiej ustalić od razu na bazarku warunki wpłaty - np do 10 dni od jego zakończenia i kto przekroczy termin odpada ( u mnie ląduje na liscie wykluczonych z dalszych moich bazarków)
-
[B]UWAGA w związku z szeregiem pytań na pw o ew. doszycie obrozy w innym rozmiarze niz te pokazane na bazarku zaznaczyłam ([/B][B][COLOR=#ff0000]*[/COLOR][COLOR=#000000])[/COLOR][/B]przy numerze pozycji [B]te naszycia których juz nie mam[/B], czyli są dostępne tylko na modelach wystawionych na bazarku. Pozostałe mam w mniejszej lub większej ilości i tu trzeba będzie juz uzgodnić indywidualnie czy wystarczy
-
[B]Bazarek rusza jutro ( sobota) o godz 16-tej[/B] wszystko jak zwykle będzie w opcji "kup teraz" więc kto pierwszy ten lepszy ale oczywiście będą się liczyć oferty złożone dopiero po oficjalnym otwarciu na razie zapraszam do przeglądania oferty;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231852-w-budowie[/url]
-
Zamiennik nazywa się Cardisure i choc niby jest to ta sama substancja czynna ( czyli pimobendan) to niestety niektóre psiaki jakos gorzej na ten preparat reagują niz na vetmedin. Może to kwestia nośnika , gorszej przyswajalności , nie wiem Więc zmieniając lek trzeba byc bardzo czujnym czy wszystko z pieskiem jest ok i czy nie jest on w grupie tych tolerujących tylko vetmedin
-
[quote name='katarzyna_2012']Dziś podczas chwili nieuwagi na spacerze wzięła do pyska martwego jeża/ szczura, trudno określić, bo zwierzę od dłuższego czasu nie żyło[/QUOTE] Ja bym sie na Twoim miejscu bardziej bała trutki na szczury niz wscieklizny w takim wypadku. Martwy szczur w psim pysku to na prawdę spore zagrożenie bo trutka nie "wyparowuje" z padliny i zjedzenie może sie źle skonczyć Błagam unikajcie "chwili nieuwagi" zwłaszcza u takich maluchów ciekawych wszystkiego bo na miejskich trawnikach mozna trafic na przedziwne i przerażajace rzeczy
- 87 replies
-
- choroby
- wścieklizna
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
W tym wypadku jest mała szansa, że kastracja zmieni zachowanie Sopelka. Samo czekanie na efekt obniżenia poziomu testosteronu to pare miesiecy a obawiam sie że jego zachowania sa na tyle mocno utrwalone że samo odjajczenie niewiele zmieni. Kastracja czyni cuda ale raczej u młodych psiaków Miałam takiego starszego zazdrosnika z humorkami i kastracja kompletnie nic nie zmieniła w jego zachowaniu. Po prostu miał swoich osobistych wrogów w których cos go widocznie denerwowało i profilaktycznie ich ustawiał. Była to bardziej pokazówka "kto tu rządzi" niz faktyczny atak ale i tak niemiłe i trzeba było zachowac czujnośc
-
norwegi szyję ale tylko jak jest mozliwosc na prawdę dobrego i dokładnego zmierzenia psa. Wbrew pozorom nie jest to takie proste i nie kazdy sobie z tym jest w stanie poradzić. Czyli tylko na zamówienie i dla osób które radzą sobie z centymetrem;) Guardy da się dopasować na regulacji nawet jak zmierzenie psa było takie sobie ale w norwegach juz niestety niewiele da się skorygować. Najważniejsze wymiary czyli długość i wysokość mocowania paska piersiowego jest stała. A źle dopasowane norwegi to dla psa i niewygodne i wręcz szkodliwe. Serce mnie boli jak widzę na dogo zdjęcia psiaków w norwegach - bardzo wiele ma je źle dopasowane:shake: Niestety moda na ten model robi swoje... Biorę się juz na ostro za szycie na kolejny bazarek. Wstępnie przymierzam się do terminu otwarcia na 10-15 września:lol:
-
[quote name='JaSiePytam']a czy ten wirus moze pojawic sie w kale albo moczu? bo wiem, ze w krwi nie wsytepuje bo brak w nim wiremi[/QUOTE] nie, w kale i moczy nie występuje ani przyżyciowo ani w padlinie
- 87 replies
-
- choroby
- wścieklizna
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
JaSiePytam pisze z całą życzliwością więc przemyśl zanim się oburzysz to co tu prezentujesz ociera się o fobię i na prawdę dla dobra Twojego i dziecka powinnaś pogadać o tym z lekarzem prowadzącym ciążę. Byc może potrzebna będzie porada psychologa. To nie koniec świata , bywa bo hormony szaleją A po co masz siebie i dzieciaczka zadręczać. I nie chcę krakać ale za długo to trwa więc "samo" pewnie nie przejdzie.
- 87 replies
-
- choroby
- wścieklizna
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
to zacznij od 1/2 łyżeczki do posiłku i zobacz jaka będzie reakcja. Jesli kupy będą normalne to możesz zwiekszyć do płaskiej łyżeczki. To sie co prawda nie wchłania z jelita wiec przedawkowanie nie grozi ale jednak pobudza trochę perystaltykę więc lepiej wprowadzać stopniowo żeby przyzwyczaić kiszeczki. No i nie zdziw sie jak będzie troche wiecej pił bo Colon pęczniejąc wiąże wodę
-
A jaki jest duzy?
-
Oj ciężka sprawa przy żarłokach Na razie wszystko co "zapycha" a nie jest kaloryczne bo żołądek musi sie przyzwyczaić do mniejszej ilości pokarmu A więc jarzyny ( jesli nie jest ich miłośnikiem to łatwiej "przejdzie" papka z ugotowanych a nie surowe no i z dodatkiem mięsa albo dobrego oleju) Zamiast klasycznych wypełniaczy ( ryż , makaron...) mozna dawać otręby Colon C tez dobry bo zawiera duzo błonnika a to daje uczucie sytości nie tucząc a na jelita super No i powolutku ale konsekwentnie trzeba zmniejszać porcje A "przekąski" jesli bardzo sie ich domaga to np kawałki suszonych płuc ( do kupienia w zoologach) czyli cos do dłuzszego żucia a niekaloryczne
-
[quote name='_bubu_']W zależności na ile skomplikowana byłaby przepuklina, był by to koszt w granicach 150-200zł. O ile to przepuklina oczywiście.[/QUOTE] Poszło 250 zł na konto Fundacji ( z dopiskiem, że dla Wojtka) Jak coś zostanie to myślę, że i tak Wojtkowi się przyda;)
-
to jeszcze napiszcie ile mniej wiecej za ten zabieg wet liczy bo co miasto to ceny inne więc nie wiem
-
Ten guz u Wojtka wygląda fatalnie:shake: Jeśli to przepuklina ( a ze zdjęcia wydaje się że tak) to jest cholernie niebezpieczne bo jak się wgłobi jelito to po psie. Jedyne co mogę to podesłać kasę na zabieg. Da to coś? Mace gdzie go przetrzymać po operacji? A i jeszcze jedno - od soboty nie będę mieć netu aż do 16 sierpnia więc przelew może byc albo już albo dopiero po moim powrocie z urlopu
-
Musisz sprawdzić czy ta krew sączyła sie ze skóry u nasady pazurów ( mogło dojsc po prostu do skaleczenia łapy o kaganiec), czy też złamane/ rozszczepione są same pazury i krew pochodzi z ich miazgi. W pierwszym wypadku wystarczy jak odkazisz skaleczenia i na wszelki wypadek zabezpieczysz łape opatrunkiem ( bandaż , skarpeta...) na jutrzejsze spacery. Doba powinna wystarczyć żeby powstał solidny strup zabezpieczający przed wtórną infekcją. Jesli natomiast uszkodzone są same pazury to lepiej podejdź do weta - byc może trzeba je bedzie umiejetnie przyciąć i zaopatrzyć. Infekcja miazgi to paskudna rzecz
-
Nono [B]Tilii[/B] w obróżce taśmowej podszytej eko. Jak pisze Tilia: "te są najlepsze do kąpieli, a ona na spacerach najchętniej ciągle siedziałaby w wodzie :evil_lol:" [IMG]http://lh4.googleusercontent.com/-Ua7y5Fn2HzI/UAwU1xg0f4I/AAAAAAAAK88/rF-sqeMYEdY/s512/IMG_7144m.jpg[/IMG]
-
[quote name='edytka850'] Sam zaczal sikać [B]bezpośrednio po kastracji[/B] i sikal doslownie tam gdzie usiadł, sikał pod siebie, we własne posłanie :( W klinice stwierdzono pokastarcyjne nietrzymanie moczu - lekarz zalecił leczenie. Wszystkie badania wyszły pozytywnie - nerki, mocz... wszystko w porządku. Diagnozę tę potwierdził tez lekarz w innej klinice. [/QUOTE] I własnie to bezposrednie po zabiegu wystąpienie posikiwania przemawia PRZECIW takiej diagnozie. Juz prędzej jakiś bład podczas zabiegu albo infekcja a nie tło hormonalne. Do pełnej diagnozy nie wystarczy ogólne badanie moczu i funkcji nerek ( krew) - potrzebne jest także usg pęcherza , posiew, zbadanie prostaty... Choc wydaje mi sie że to może byc także tło psychiczne i posikiwanie ze stresu- no ale to już bez obserwacji psa i jego relacji z CAŁYM otoczeniem trudno zdiagnozować. Nie ukrywam że martwi mnie kolejnośc wprowadzonego leczenia. Przy nie wykonanej do końca diagnostyce zmian skórnych wdrożenie leczenia "na pokastracyjne nietrzymanie moczu" może byc ryzykowne.
-
[quote name='cava'] Poszlam do dermatologa,zeby wykonac testy alergiczne-i ow lekarz odradzil mi to.Stwierdzil,ze pewnie wyjdzie,ze pies jest uczulony na wiele rzeczy,ze nie da sie wszystkich alergenow wyeliminowac.[/QUOTE] Rozumowanie dość osobliwe Lepiej zaleczać objawy niz "zaryzykować" diagnostykę? Nie zawsze trzeba eliminowac wszystkie alergeny - jest cos takiego jak alergia krzyzowa i wystarczy usunąć tylko część a juz jest efekt. Miałam psa uczulonego jak sie okazało w testach m in. na owczą wełnę i pierze ( + niektóre pokarmy). Wystarczyło skazowac dywan , wełniane koce i zmienic poduszki na kanapie. Proste i po problemie. Gdyby nie zwykłe testy skórne pewnie do dzis bujalibyśmy się z leczeniem strupów na całym ciele.
- 7 replies
-
- alergia
- buldog francuski
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='elke'] O co chodzi z tym: " pokastracyjne nietrzymanie moczu " a "działanie raczej świadome"????....Mnie się to jakoś kłóci. [/QUOTE] No bo sie kłóci... Pokastarcyjne nietrzymanie moczu u samca tej wielkosci to na prawdę baaardzo rzadka przypadłość i objawia się nieco inaczej niż posikiwanie poza kenelem a wiec kontrolowane. Rozumiem że to "nie nasza sprawa" bo pies jest pod opieką wetów ale może jednak dostaniemy odpowiedź na nasze watpliwosci skoro pies ma wątek Czy wykluczono inne opcje nie tylko krnąbrność psa czy braki testosteronu Czy było robione usg pęcherza? Czy Sam na w porządku kręgosłup - na zdjeciach widac wyraźne wygiecie odcinka ledźwiowego a zaburzenia przewodnictwa nerwowego w tym odcinku także maja wpływ na czynnosci zwieraczy Czy pies nie powinien byc na diecie bezsolnej ( bez okrawków z wedlin chociażby)
-
Lidan ja specjalnie robię takie własnie krótsze niz u wiekszosci producentów zaciski bo moim zdaniem takie są lepsze: a/ ładniej sie układają na psiej szyi gdy są "luzem", nie wiszą smętnie , nie odstają, okucia nie obijają sie o psią pierś gdy biega b/ jest mniejsza szansa, że pies zgubi taką obrożę albo zaczepi nią np o jakąś gałąź c/ zaciśnięta nie przydusza psa ( a to ważne np w wypadku stosowania smyczy typu flexi gdy smycz jest cały czas napięta) Twój problem to kwestia regulacji. Półzacisk nie musi przylegać ścisle do szyi bo to nie jest obroża treningowa tylko użytkowa więc nie o bodźce chodzi a jedynie o bezpieczeństwo = obroza zaciśnięta nie powinna "przejść" przez głowę ale [U]nie powinna go też przyduszać[/U] dlatego powinien byc mały luz przy zaciśnieciu. Powinna byc tak wyregulowana długosć paska zasadniczego, że wkładasz ją psu z pewnym oporem ( czyli obwód jest ustawiony maksymalnie "na styk" tyle aby dało sie ją włożyć) i wtedy po zaciagnięciu zacisku ( czyli skróceniu o te 5-7 cm zaleznie od rozmiaru obrozy) na pewno nie przejdzie przez głowę. To oczywiscie dotyczy psa o "normalnej " budowie czyli takiego , który ma szyję ( za uszami) choć trochę węższą niż obwód głowy . Zdarzają się pieski z bardzo szeroką w stosunku do głowy szyją ale w takim wypadku niestety żaden półzacisk nie poradzi . Wtedy pozostaje tylko pełny zacisk a i to nie do końca daje gwarancję i dla takich psów bezpieczniejsze są szelki. Dlatego raczej nie będę zmieniać w rzeczach na bazarek długości zacisków.Tym bardziej, że sporo osób własnie te moje krótsze zaciski chwali. Zawsze przeciez mogę uszyć coś nietypowego na indywidualne zamówienie
-
Piszczenie ( z bólu?)przy defekacji to nie problem wychowawczy a weterynaryjny. Znacznie więcej dowiesz się jaka jest przyczyna pokazując szczeniaka wetowi niz pytając na forum.