Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Na takie zmiany u nas bardzo dobrze zadziałał oczar [url]http://www.septyk.pl/spray.html[/url]
  2. Może trzeba odnowić ogłoszenia...
  3. Tu przez internet nic nie poradzimy. Oczywiscie , ze krwawienia nie powinno byc, nawet w dniu zabiegu. Albo puścił szew naczyniowy albo/i pies ma problemy z układem krzepnięcia. Niestety to może stwierdzic tylko wet po zbadaniu psa więc nie zwlekaj tylko jedź
  4. nie ma żadnych przeciwwskazań pod warunkiem że mięso jest z pewnego źródła i świeże ( a nie przecenione "odświezane" jak to bywa w marketach czy szemranych budkach na placykach) no i radzę kupować w kawałkach a nie mielone bo przynajmniej widac co to za cudo
  5. Jak czytam niektóre wypowiedzi to odnoszę wrażenie że coś co ma dwa przyciski to już zbyt skomplikowane urządzenie aby tego używać zgodnie z przeznaczeniem... Az taka nieudolność manualna ? Czy może kompletny brak refleksu? Flexi jest własnie przez to genialnym rozwiązaniem że: -daje znacznie lepszą kontrole nad psem niż zwykła linka ( zwłaszcza taka dłuzsza kilku metrowa) bo w ułamku sekundy można smycz zablokować a następnie skrócić -dzieki wygodnej raczce i pewnemu uchwytowi jest bezpieczniejsza niż zwykła taśma która przy silnym szarpnieciu może sie z reki wysunąć -stale napięta linka/tasma zapobiega plątaniu się , wleczeniu po ziemi.. - mozliwość włączenia stałej blokady pozwala używać flexi jak zwykłej smyczy o dowolnej długości ( przy czym nadal mamy wygodną i pewną rączkę) czyli flexi dając wiele dodatkowych możliwości zachowuje także funkcje "zwykłej" smyczy -pozwala na pełną "obsługę " jedną ręką więc jeśli wyprowadza sie razem 2 psy to flexi jest idealnym rozwiazaniem. Nad kazdym z nich można mieć pełną kontrolę a zarazem psy mają nieco swobody Tylko że niestety jest to urządzenie nieco bardziej skomplikowane niz kawałek sznurka którym przywiązujemy sie do psa więc zanim sie stwierdzi, że jest do bani trzeba sie najpierw nauczyć toto prawidłowo obsługiwać i poprzez trening wyrobic odruchy A przez to "prawidłowo" rozumiem nie tylko sprawne korzystanie z przycisków ale [U]także minimum uwagi skierowanej podczas spaceru na psa/psy [/U]które się prowadzi. Jesli jest się zajętym konwersacją przez tel. , podziwianiem widoków itp tylko nie psem, to niestety takie sytuacje, że pies "leci" bez naszej korekty na całą dł smyczy i wyrywa ją z ręki mogą sie zdarzyć - ale na zwykłej smyczy czy lince treningowej też. Wystarczy w sytuacji gdy musimy podzielic uwage po prostu zablokowac smycz i np odebrac tel. czy zebrać kupę Jesli człowiekowi przesuniecie kciuka o kilka cm na przycisk zajmuje więcej czasu niz psu przebiegniecie 8 m to cóż - jak dla mnie można tylko współczuć niesprawności bo to normalne nie jest.
  6. [quote name='divia_gg']Sluchajcie czy dp tego 1% potrzebny jest jakis nr konta? Bo Pani Dorota K. wspomagajaca Lole chce wplacici i ksiegowa jej mowi ze konieczny jest nr konta. Wiecie cos na ten temat?[/QUOTE] Nie konta tylko KRS wszystko masz opisane w 1 poscie tego wątku
  7. [quote name='Delph']Warto co jakiś czas podawać psu nadpsute surowe (dotyczy tylko surowego!) mięso. Co prawda ja takie śmierdzące po otwarciu też bym wyrzuciła, ale zawsze można sobie w domu "zepsuć" jakąś porcję (nie tak całkowicie, to ma być takie zaczynające brzydko pachnieć, ale wyglądające jeszcze dobrze). To świetnie działa na odbudowę flory bakteryjnej przewodu pokarmowego i zapobiega w przyszłości problemom żołądkowym.[/QUOTE] Owszem tylko to "nadpsucie" musi być kontrolowane. Czyli: wyjściowo mięso musi być świeże i z pewnego żródła "psucie" musi nastapić [U]z pełnym dopływem powietrza[/U] a więc nie w lodówce , nie w żadnym woreczku czy szczelnym pojemniku. Bezpieczne do takiej kuracji jest świeże mięso zostawione na 2-3 dni w temp pokojowej np w odkrytej miseczce ( oczywiście w lecie trzeba to zabezpieczyc np sitkiem aby nie dostały sie muchy)
  8. [quote name='pikola'] Zaprosilam tyle osob,strasznie mi przykro ze nikt do Wladka nie zaglada a on taki kochany jest. Sama dostaje mase zaproszen i w miare mozliwosci staram sie na wszystkie wchodzic i pomagac na ile moge.Strasznie to przykre..:shake: [/QUOTE] Wątek ma prawie 4 tys odsłon wiec nie sądzę aby był "zapomniany" Po prostu i na szczeście mało tu ludzi "hopkających" bez sensu. Pewnie wielu , tak jak ja , wchodzi regularnie, czyta co u Władzia i czuwa czy wszystko z nim OK i czy nie trzeba lecieć z ratunkiem. Dzięki temu wątek jest przejrzysty, łatwo odszukać istotne inf. Owszem sa wątki gdzie przez kilka kolejnych stron lecą same posty typu "hop hop" , " słodziaczek" "tiu tiu tiu mizianka" ale chyba nieco doroślejsi dogomaniacy rozumieja że to w żaden sposób psu nie pomaga - wręcz przeciwnie , wątek robi sie w pewnym momencie irytująco infantylny a realnej pomocy wcale nie jest duzo
  9. W takich przypadkach ( powikłanie cukrzycą, słabe ziarninowanie...) bardzo dobrze sprawdzają się opatrunki żelowe. Jesli tylko jestes w stanie udźwignąć to finansowo to polecam Granuflex ew. cos z opatrunków ze srebrem. ( sa refundowane z NFZ więc jak masz mozliwość recepty...) Z doswiadczenia wiem że codzienne oczyszczanie rany niestety w wypadku opornego ziarninowania nie jest dobre. To co ma słuzyc oczyszczaniu i zapobiega infekcji ma i drugą stronę - uszkadza mechanicznie przez co opóźnia gojenie. Opatrunki które polecam zmienia sie co kilka dni - ich struktura na to pozwala. Opatrunki te wchłaniają wydzielinę, utrzymują odpowiednią wilgotnosc i ph rany no i oczywiscie działają antyseptycznie.
  10. taks

    Choroby

    nosówka rozprzestrzenia sie gł. poprzez kontakt bezpośredni ( zakażają wszystkie wydzieliny chorego osobnika). Na szczęscie wirus jest dość mało odporny na czynniki srodowiskowe i poza ustrojem szybko ginie. Wystarczy większośc powszechnie stosowanych srodków odkażających, lampa UV a nawet temp pow. 45 st. Nieco dłużej może przetrwać w niskich temp ( poniżej 4 st) Owszem, zdarzają sie przypadki "rozwleczenia" wirusa na butach czy ubraniu ale takie ryzyko występuje tylko gdy przeniesienie następuje szybko a kontakt z wydzieliną był masywny Wobec parwowirozy która faktycznie jest bardzo trudna do zneutralizowania ( zwłaszcza domowymi sposobami), nosówka czy kaszel kenelowy to pikuś. Tych da sie w miare łatwo pozbyć z auta czy mieszkania
  11. Toffik dostaje 300 zł (z podziału utargu za moje obróżki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba
  12. Frodo dostaje 200 zł (z podziału utargu za moje obróżzki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew na konto Fundacji juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba
  13. Trotylek dostaje 300 zł (z podziału utargu za moje obrózki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew na konto Fundacji juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba
  14. [quote name='Karilka']Jeszcze jest Vika_Bari i oris[/QUOTE] taaa tylko że Vika_Bari ostatni raz logowała sie na dogo w 2010 roku, chyba że masz z nią inny kontakt tak to własnie jest jak ludzie nie wpisują w profilu skąd są ... wyszukiwarka z pustego nie naleje była jeszcze mapa pomocy dogo ale cos link mi nie działa , zaraz spróbuje poszukać tej listy inaczej
  15. Takie szelki jak wkleiłaśzupełnie nie nadają sie dla kota. Typowo "kocie" możesz kupić w dobrych zoologach. Od "psich" róznia sie nie tylko rozmiarem ale i trochę budową. To szelki dwuobręczowe ( tzw "guardy") z tym że w przeciwieństwie do psich , nie mają dolnego łącznika. Powinny mieć dwie regulowanej długości obręcze ( na szyję i na klatke piersiową) i niezbyt długi łączący je pasek na górze [URL]http://images49.fotosik.pl/1748/0c3fba3f414d964emed.jpg[/URL] a zamiast przerabiać psią smycz przepinaną radze kupić mały karabinczyk i kawałek lekkiej linki ( a nie tasmy)- z pewnoscia taniej a i efekt wygodniejszy dla kota
  16. Z bazarku "obrożowego" [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238705-zako%C5%84czony-obro%C5%BCe-smycze-szelki-dla-Kelc-i-Szyd%C5%82owca-do-26-01[/url] poleciało dla Kielc 1702 zł bardzo prosze o potwierdzenie na bazarkowym wątku jak dotrą
  17. [quote name='Myngey']Tylko że on po kastracji dwa razy mi się zatrzymał[/QUOTE] Powodem na pewno nie było samo "powiekszone serce". Byc może jakaś osobnicza reakcja na lek, źle dobrana dawka no albo ma jakieś inne nie zdiagnozowane problemy z sercem, wątrobą...Dlatego radzę nie odpuszczać ( bo taki stan zebów to na prawdę groźna sprawa która może się skończyć nawet zakażeniem wielonarządowym) tylko skonsultować z rozsądnym wetem jak to najbezpieczniej dla psa rozegrać. Byc może wystarczy sama zmiana leków do narkozy infuzyjnej , byc może trzeba pomyśleć o wziewnej. A ekg miał robione?
  18. Samo "powiększone" serce absolutnie nie dyskwalifikuje do narkozy. To bardzo często występujaca zmiana zwłaszcza u małych i starszych psów z powodzeniem operowanych. Jeśli nie towarzyszą temu inne dysfunkcje serca jak arytmia, znaczna niewydolność ( zwłaszcza prawokomorowa) to radze sie jednak skonsultować z wetem. Ważne też aby nerki funkcjonowały na tyle aby zmetabolizować srodki narkotyczne Znacznie groźniejsze dla psa ( a w tym dla stanu serca) jest trzymanie tych przegniłych pniaków w paszczy Znieczulenia miejscowego ( kanałowego)w tym wypadku się nie stosuje
  19. [quote name='ASTRA 126']Halo, halo! Ponawiam pytanie, czy jest ktoś z Wrześni na dogo?[/QUOTE] z Wrzesni są: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/memberlist.php?s=&securitytoken=1360321072-146dd6846cbc0956e1250278d46d4e9293233b9a&do=getall&ausername=&homepage=&field1=&field2=września&field3=&field4=&icq=&aim=&msn=&yahoo=&skype=&postslower=&postsupper=&joindateafter=&joindatebefore=&lastpostafter=&lastpostbefore=&sort=username&order=[/URL] czyli praktycznie w grę wchodzi sunshine ( ew. aniolek666 - mają siebie wzajemnie w "znajomych") bo pojawiają się na dogo reszta właściwie nie aktywna myślę że realniej będzie szukać kogoś zaangażowanego w pwp z Gniezna, Poznania...
  20. Le-moniada pisząc o skutkach ubocznych miałam na mysli reakcję tzw. "przeciętną " statystycznie czyli u zdrowego osobnika. Jeśli Twoja suczka miała juz problemy z napieciem mięśni miednicy/zwieraczy to niestety tu efekty ( przejściowe) moga być inne. Zreszta na kazdy lek o silniejszym działaniu zdarzają sie reakcje osobnicze odbiegające od normy. Niestety to nie matematyka gdzie wszystko da sie dokładnie wyliczyc - żywy organizm zawsze może czyms zaskoczyć . Niemniej słusznie zauwazyłas że lepsze to posikiwanie niż gdyby nie zdecydowano sie na podanie morfiny i folię trzeba by usuwać np operacyjnie ( endoskopowo nie było by to takie proste a prawdopodobnie wręcz niemozliwe ze wzgledu na strukture tego śmiecia) - a narkoza spowodowałaby i tak najprawdopodobniej podobny efekt jak owa morfina
  21. gryf80 wszystko sie zgadza - morfine stosuje się u psów do wywołania wymiotów. U psów metabolizm pozwala przy stosunkowo niewielkiej dawce w inj. podskórnej uzyskac szybko ślinotok i masywne wymioty bez innych niepożądanych efektów ubocznych ze strony CUN( które występuja np u bydła czy koni)
  22. [quote name='gosia2313'][B]Macie kogoś sprawdzonego/znajomego do przeprowadzenia wizyty przed adopcyjnej dla sosnowieckiego dziadzia Mikusia ?? ] [/B] [/QUOTE] Jakbyś jeszcze napisała gdzie ma byc ta wizyta to można się rozejrzeć za kimś odpowiednim . A tak to raczej trudno pomóc;)
  23. myślę ,że krematorium było by lepszym pomysłem;)
  24. [quote name='Kama79'] A tak na marginesie rozumiem, że to forum jest po to, żeby się wymieniać poglądami, [B]żeby dowiedzieć się czegoś pożytecznego[/B], pomagać, itp. ... nie wiedziałam też, że można tak po prostu z drugiej strony kabla wyładować na kimś swoją frustrację. Miłego dnia![/QUOTE] Zamiast połajanki ,zastanów sie może dlaczego Twój post wywołał taką reakcję Po pierwsze to wątek o karmach bezzbozowych więc jaki jest sens proponowania tu karmy zawierajacej gł. zboza własnie? Po drugie karma którą proponujesz jest na prawde baaardzo marna. Nie jest droga , zgoda. Ale to żywienie nie tyle racjonalne i pełnowartościowe co raczej ratunkowe jak kogoś nie stac na cos przyzwoitszego. Karma typu "biedronka" , klasyczny "zapychacz" Poczytaj forum , naucz się jak analizowac składy karm , co w pełnowartosciowej karmie powinno sie znaleźć. Twój postulat aby forum było także żródłem pożytecznych wiadomości także podzielam . Ale aby tak było trzeba uważać co się pisze , rad udzielać jesli ma sie przynajmniej zielone pojecie o czym się pisze. Pomyśl - jesli Twój post przeczyta ktoś równie jak Ty zielony w temacie karm to jaki będzie z tego pożytek?
  25. [quote name='klaki91']A to rozmnażanie psów jest nielegalne? mi się wydawało, że sprzedaż psów jest nielegalna jeśli nie jest się zarejestrowanym, ale już rozmnażać sobie można do woli jesli tylko się szczeniaki/dorosłe psy rozda bez pobierania żadnej opłaty...[/QUOTE] Mnożenie kundli w polskich realiach gigantycznej nadpopulacji psów jest po prostu nieetyczne. Trzeba mieć na prawdę wielkie klapy na oczach żeby tego nie rozumieć. Na prawde trzeba aż prawnego zakazu żeby to dotarło do mózgu? Ech ręce opadają jak czyta się takie wątki. "Miłosnicy psów" a tak elementarnych rzeczy nie pojmują - żal że durnota nie boli bo może o reflekse byłoby łatwiej skoro inne argumenty nie docierają
×
×
  • Create New...