[quote name='Izoldas']Dziękuję :)
Kotka przeżyła, co więcej sama ciągle włazi w całe to towarzystwo i daje się ciągnąć za uszy, obgryzać głowę i szarpać za kark ... no, taka kocia desperacja (ruja :evil_lol:) Niedawno przygarnęłam biedne, skopane i przerażone zwierzątko i nie było okazji by wysterylizować, musi się najpierw oswoić (z ludźmi, bo z psami jak widać nie ma problemów :lol:)
Fotek na razie niet, kot w ramach wdzięczności chciał zabić aparat :mad: Musimy wymienić obiektyw :angryy:[/quote]
a to koci łobuz...:mad:
głaski dla malców :lol:
A.