Znam takie podchody. Mój Maks
[*] nie znosił robienia zdjęć. Ja do niego z aparatem, a na fotce wychodził kudłaty ogon i portki...
Fajnie, że udało Ci się ja podejść:)
Oj, tak....starość jest bardzo przykra.
Ale Samson ma to szczęście, że jest z Wami, bezpieczny i kochany. Ucałuj jego nochal i wygłaszcz od nas...
Ciekawa jestem, co u tych maluszków, które miałas na tymczasie?