Skąd wiem, że ma takie ząbki?... Otóż wieczorkiem przychodzi się szczylek pomiziać, zupełnie jak dziecko małe, wspina się na kolanka, a kiedy pańcia się ulituje i weźmie na rączki, mały najpierw wylizuje całą twarz, a potem... zaczyna podgryzać uszko... (sama tak kiedyś robiłam :oops: )
Sika w rozkroku, ale dziś chyba podniósł łapkę, by obsikać kępkę trawy...
Dojrzewa ;)
Mój 2222 post - na szczęście, Chappi!