Niestety, czasem chęć pomocy obraca się przeciwko nam... a raczej naszym domowym zwierzakom...
Sama zlitowałam się na d kotkiem, wzięłam do domu... przyniósł do chałupy i zaraził rezydenta pchłami, kocim katarem i świerzbem... :roll:
Rezydent był leczony dwa razy dłużej...
no i jak tu nie ryczeć z bezsilności: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74440[/URL] :placz: :placz: :placz:
[IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/wpotrzebie/malami_czestochowa05.jpg[/IMG]
no i jak tu nie ryczeć z bezsilności: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74440[/URL] :placz: :placz: :placz:
[IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/wpotrzebie/malami_czestochowa05.jpg[/IMG]
no i jak tu nie ryczeć z bezsilności: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74440[/URL] :placz: :placz: :placz:
[IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/wpotrzebie/malami_czestochowa05.jpg[/IMG]
ryczę... kot sąsiadki złapał papużkę i bawił się nią pod moim oknem, psy usłyszałay i zaczęły skowyczeć, wyjrzałam, wybiegłam i wyciągnęłam mu ofiarę z paszczy... żyła jeszcze jakieś 10 minut, potem odeszłą w mojej dłoni za TM... ryczę...