Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Zobaczcie jak psiaki umierają, jamniczka Agusia czeka na pomoc, też możemy nie zdążyć.... Może ktoś jeszcze wesprze ją deklaracją ?
  2. Basiu tak mi przykro, tyle śmierci naraz..... Nie dążyliśmy pomóc Zazu, nie zdążyłam poznać Zorby o którym tyle razy rozmawiałyśmy, czas tak ucieka.... Ściskam Cię mocno.
  3. Ale fajne chłopaki, po pyszczkach sądząc chyba z nich łobuziaki :-)) tylko Atma wygląda na grzeczną sunię..... Smutne że tak marnują życie w kojcach.....
  4. Wyjątkowo trafne... często nie doceniamy, tych "zwykłych" momentów, świadomość szczęścia gdzieś nam umyka. Robiąc coś, spędzając czas z naszymi bliskimi - ludzmi czy psiakami nie myślimy wcale o tym, jaki to dobry czas, dopiero później oglądając zdjęcia dociera do nas jakie szczęśliwe to był chwile, i jacy szczęśliwi wtedy byliśmy. Tylko wtedy często kogoś z tych zdjęć już brakuje....
  5. Tak dobrze rozumiem o czym piszesz.... Ten smutek jest ogromny, po prostu zalewa człowieka. Ta bezsilność, ta niemoc, co byśmy nie zrobili one i tak nikną, nawet nie tyle ciałem, co duchem.... Łobuzerskie dotąd spojrzenie naszego Dżekusia zrobiło się takie ....obojętne. Nie ma już tego światełka w jego oczach... Na zdjęciach widzę że u Zulci też nie.... Mimo to mam nadzieję, że nasze słoneczka zostaną jeszcze z nami..... Trzymajcie się, dużo siły życzę.
  6. Ślicznie dziękujemy :-)) Jamnisia jest przekochana, widziałam zdjęcia.....
  7. Ale to nie jest "tylko" 10 zł, to kawałek nowego życia dla suni, szansa na ratunek..... Bardzo dziękujemy :-)) Gdyby jeszcze parę osób dało po 10 zł......
  8. U mnie wokalnie też słabo niestety.... Dlatego tutaj prosimy, może ktoś jeszcze wesprze jamnisie....
  9. Ja jestem już zadeklarowana po uszy, i chyba niedługo ogłoszę upadłość ,ale dla suni jeszcze bym 50 zł/mc wysupłała.... Staruszka jamnisia w takie upały w schronisku, każdy dzień może być ostatni,.... Może ktoś jeszcze się zlituje ? Bardzo prosimy.....
  10. Nie ma dla niej nigdzie miejsca, czy brak funduszy na hotelik ?
  11. Ja jestem za, myślę że to świetny pomysł. Pongo to miły, dobry pies i chyba nie byłby dla staruszków zagrożeniem, a może trochę by je rozkręcił :-))
  12. Bardzo dziękujemy, gdy patrzę na Dżekusia od razu myślę o Zulci, Dżeki robi się do niej jeszcze bardziej podobny - taki drobny i delikatny .... Mimo że smutno bardzo, ale staramy się łapać każdy dobry dzień i cieszyć się nim..... Życzymy wszystkiego dobrego i jeszcze trochę więcej czasu....
  13. Nie zaglądałam ostatnio do Aresa, ale widzę że u chłopaka wszystko dobrze, udanego dnia :-))
  14. Bardzo dziękuję za dobre słowa, tak ta niemoc, bezsilność jest straszna.... Robimy co możemy, ale widzę że nasza wspólna historia powoli dobiega końca.... Ale póki Dżekunio ma jeszcze chęć do życia i apetyt - walczymy.
  15. Rozumiem, spory koszt.... przeleję zaraz coś dla Tuptusia, a pod koniec miesiąca też go wesprę. Nazbieramy :-))
  16. Już wszystko teraz, wszystkie choroby które miał zdiagnozowane i leczone.... a przede wszystkim starość, która ruszyła z kopyta :- (( Dwa tygodnie temu, w najgorsze upały dostał zapaści - niewydolność krążenia tak duża że lekarz na nocnym dyżurze powiedział że mimo leków które w niego wpakował, możemy Dżekunia nie dowieżć żywego do domu.... dowieźliśmy, ale od tej pory to równia pochyła :-(( w kolejnych dniach dwa silne ataki padaczki,( długo dochodził do siebie) a w zeszłą środę ogromne, krwawe wymioty.... podł jak placek, a u weterynarza wstał i wymaszerował z gabinetu obszczekując inne psy.... Wczoraj w nocy krwawa biegunka... Dużo spi, często jest nieobecny duchem, zapada w taki letarg którego przyczyny nie znamy, po czym wstaje i zachowuje się normalnie. Tylko te momenty są już coraz krótsze, coraz bardziej słabnie, mimo że wrócił mu apetyt. Coraz bardziej się od nas oddala, i robi się taki....mniejszy i mniejszy.... Od ponad dwóch tygodni jeździmy codziennie na zastrzyki (żeby nie obciążąć żołądka tabletkami) zaliczyliśmy cztery razy nocny dyżur, konsultowaliśmy go u pięciu lekarzy w trzech przychodniach. Chyba się zmówili, bo mówią to samo.....
  17. Bardzo dziękujemy... Ciężko bardzo.... niby się oswajam, ale jakoś oswoić nie potrafię, myślałam że jestem twardsza...
  18. Bardzo dziękujemy, robimy wszystko by nie cierpiał, i na razie się udaje, ale uratować go już nie możemy....
×
×
  • Create New...