Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
To na pewno. Wkładam mu tabletki w mięso i odchodzę. Pyralgina dzis została. Wczoraj trochę spuchł na głowie i nosie. Niewiem czy to reakcja na Cimalgex czy jakiś owad go ugryzł czy to objaw obecności tych robali. Dla mnie to nie jest normalnie zachowujący się i reagujący pies. Chwyciłam się ostatniej deski ratunku i jestesmy umówieni na jutro na godz 14.00 u neurologa dr Olender. To doskonała diagnostka, choć już skóra mi cierpnie na mysl o rachunku. Za wizytę z badaniami swojej kotki zapłaciłam 990 zł. Średnio to koszt 400-500 zł. Jednak nie da się patrzeć na to, jak on funkcjonuje. Śpi po kilkanaście godzin. Rano dostaje leki, potem jedzenie po pół godz i jest wynoszony do ogrodu. Tam kładzie się pod którąś z jodeł i śpi do wieczora aż znowu go budzę, podnoszę, daję na ręce Andrzejowi, który go zanosi do domu. Baryton ucieka do swojego ulubionego kącika za kanape, gdzie najpierw lek, potem go karmię i śpi tam do rana. W nocy wstaje napić się, siku, czasem kupę. W nocy lezy na boku i śpi w jednej pozycji wiele godzin. Nie reaguje jak podchodzę. Jesli budzi sie na dotyk, to tylko patrzy na mnie, nie zmienia pozycji. Jestem załamana. chciałam pomóc psu do adopcji, a tu trzeba ogarnąć go, żeby w ogóle biologicznie funkcjonował. U dr Olender raczej zawsze robimy RTG bez głupiego jasia, więc mam nadzieję, że uda się wreszcie do porządku sprawdzić jego stan. Ola, która organizowała jego przyjazd, napisała tekst i przekaże do kociej organizacji, która zgodziła się zrobić zbiórke i udostepnić konto. Sama mam teraz maluszki nowo urodzone i jednego takiego tyci , kórego muszę stale pilnowac i przystawiać, więc mam mniej czasu żeby tu zaglądać. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nerki funkcjonują idealnie, co do watroby, to wysoki jest jeden parametr, ale podobno on może świadczyć nie tylko o kłopotach z wątrobą, ale mógł też być podwyższony w związku z trudami 6 dniowej podrózy, skoro inne są ok. Niestety, nie potrafię tu wstawić wyników badań. Może ktoś dałby radę pomóc, żebym wysłała na maila skany i rachunki? Baryton nadal jest bez zmian, ani lepiej, ani gorzej. Z tym, że wczoraj rano rana podeszła ropą w jednym miejscu i znowu musiałam zasmarować lekiem. Lekarka powiedziała, że ta rana jest do usunięcia, bo się sama nie zagoi, ale nie w stanie, w jakim on jest teraz. Lekką anemię ma spowodowaną pasożytem. Nie wiem czemu przypisac jego stan. Podwać leki mu trudno, bo się bardzo wyrywa i wyrywa głowę, jak mu przytrzymuję. przez to podawanie to już na mój widok w ogrodzie ucieka. W domu nie, bo po prostu nie daje rady się szybko podnieść. Za to już rozgryzłam jego karmienie, bo trzeba mu dawać i odchodzić. Przy człowieku nie zje, ale jak zostaje sam, to tak. No i podobniej jak Jimmi na Forthyronie, on też wybrzydza i je głównie surowe. -
Jesli dasz rade wysłac fotki na maila, to wstawię. Z telefonu tez nie dam rady, a czasu przy noworodkach i dorosłych na kopiowanie i wysyłanie mam niestety mało.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
własnie w kociej smakowitej puszce. Drugi w surowym mięsie. Zjadł w końcu po kilku godzinach. Jak pojadę do sklepu to kupię pasztetową. To jego jedzenie to jakiś koszmar. Jimmy też po zepole przedsionkowym i przy niedoborze T4 je tylko surowe mięso. Do tego jest dzikim psem, wiec musze rzucac mu porcje na kilka metrów. Oczywiście musi byc wtedy sam, bo inaczej zje mu kazdy, tylko nie on. Ucieka nawet, jesli kury mu podejdą do rzucanej porcji, jak karmię go w ogrodzie. To duży pies, który zdolny jest zagłodzić się, gdybym go nie karmiła. Dotego Baryton nie jedzący, lezący plackiem. Powoli czuję się jak w jakimś szpitaliku. -
Ewu, mam stale ogłoszenia OLX Bolka i Lolka oraz Lucasa. Aktualne, bo nie dajesz nic znać?
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Chyba nie, bo któraś z lekarek pewnie zasugerowałaby to. To spora rana. Dziś nic nie tknął, wczoraj ładnie jadł. Nie mam jak podać mu leków. Wypluwa wszystko, kiedy próbuję podac do pyska, zaciska zęby. Wczoraj cały dzień przeleżał. Przez ciągłe ulewy nie mogę go wypuszczać, bo potem trudno go złapać. W nocy wysikał się i zrobił kupę na poszewkę i dalej leży. Forthyron w mięsie rozpaćkał się. czuję się trochę bezradnie :( -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Juz podaję na priv. Dziękuję. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Własnie Baryton tez dostał wcierkę, którą mamy powtarzać co 3 tyg, w miare jak larmy będą dojrzewać. W opracowaniu, jakie czytałam jest podane leczenie róznymi preparatami róznych stadiów pasozyta. Czyli oba psiaki sa podobnie leczone. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Witaj Tolu, wiem ze rzadko teraz zaglądasz na dogo, miło że tu zajrzałaś. Jak widzę po Twoim wpisie i Tyś(ki), to jednak nie jest tak rzadki pasożyt. Wiesz może, jak Florek jest leczony? Czytałam o całkiem innym leczeniu, niż ma Baryton. Dałam juz znac Oli, zeby przekazała info osobom, które brały psiaki z tego trasnsportu. W poniedziałek zbadam krew u Bostona. Florek to chyba ten psiaczek, którego zbiórkę udostepniałam na FB? Rzeczywiście trudno zbierac na właścicielskiego psa. Tylko jedna moja kolezanka wpłaciła. Pewnie za jakiś czas, po kontroli to bedzie dobre rozwiązanie. Na razie wolę dać ten weterynaryjny, bo nie mam serca patrzeć na Barytona lezącego prawie bez ruchu przez wiele godzin. Chciałabym, żeby jak najszybciej udało się wrócić do normy. Tym bardziej, że dostałam propozycję pomocy w opłaceniu jego rachunku przez klientkę od naszego maltańczyka. Nie wiem, jaka to bedzie kwota, ale dotąd wydałam: 90 zł za badanie krwi, 131 zł za wizyte w Bielsku, gdzie wliczona jest tez wcierka dla Bostona, żeby go zabezpieczyć juz przed badaniem krwi, 44 zł na Forthyron. Tianku, dotarła Twoja wpłata 20 zł, ślicznie dziękuję. Dodam do rozliczenia. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Oryginalny Forthyron, jak Jimmy. Nasza zaufana lekarka kiedyś powiedziała mi, że jest zdecydowanie lepszy ze względu na nośniki, jest lepiej przyswajany przez psi organizm, niż ludzki odpowiednik. Jimmy też tylko leżał i nie chciał jeść. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dokładnie te. Juz od jakiegoś czasu są w naszej strefie klimatycznej na skutek ocieplenia klimatu. Bogusik, bardzo dziękuję, ale przez 2 tyg nie jest to niestety mozliwe. Polewałam mu to antybiotykiem, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że rana jest stara i Marina Oli zarzekała sie, że nie miał tego wczesniej. Po antybiotyku nie mozna pobrac materiału. Trzeba odczekać. Spróbuję zrobić wyraźniejsze zdjęcie, bo trudno mi tą ranę opisać. To owalne, wyższe od zdrowej skóry o 2 cm miejsce, przez które przebiega to stale sączące się wglębienie. Ta wypukłość jest bardzo twarda i pokryta taką łuszcząca się, jakby szorstką tkanką. Jednak na pocieszenie dodam, że Baryton czuje się jakby trochę lepiej. Zjadł wczoraj dwa posiłki. Może nie jakieś ogromne porcje, ale jednak. Dziś dostał trochę mięsa z tabletką, zaraz dam mu więcej. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nie, i tak jest sam, to co sączy się, to zaraz zasycha. Nie ma kontaktu z żadnymi innymi rannymi psami. Bałam sie, że jakoś przez np mocz czy kał roznosi się. Inny pies musiałby dostać np jego krew. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dostał w zastrzyku. jesli mu ulży i leki zaczną działac, to ma dostac 2x dziennie Pyralginę. Lekarce nie podobał się przewód pokarmowy i bolesność brzucha. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wiem, ale to dla mnie niepojęte. Wypatrzę jakiegos psa i czuję, że ma do nas trafić. Nie potrafię spać, przestać myślec o nim. Potem okazuje się, że coś ma naprawdę poważnego i gdyby został w schronisku, to byłby bez szans. Baryton miał tylko sztywno chodzić po urazie, a tu tyle problemów. Oby tylko zaczął jeść i pić, to będzie miec siły walczyć. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jestesmy po wizycie. Na szczęście dirofilarioza nie przenosi sie na inne psy, musiałby byc kontakt przez krew. Potrzeba dwóch żywicieli, czyli komara i psa. Dostał już wcierkę, lek przeciwbólowy. ma bolesność kręgosłupa i brzucha. Niestety w jego stanie nie da się zrobić badania RTG czy USG, bo nie da się zbadać, a na narkozę jest za słaby. Mamy przyjechać za 2-3 tyg.Od dziś co 3 tyg. kolejne dawki leku na dirofilarie. Musze ogarnąć wszystkie karty, rachunki. No i warto zbadac krew Bostonowi, bo też może byc pogryziony przez te zakażone komary. Juz przekazałam info Oli od trzeciego z psów. Rana na grzbiecie znowu potwierdzone, ze stara i zdecydowanie do usunięcia. Tym bardziej, że mimo iż on do niej nie sięga, to znów dziś sączyła się z niej krew i płyn. Sprawia zapewne dodatkowy ból i znowu to samo, nie jest w stanie, żeby mozna to było wykonać. Został zaopatrzony weterynaryjnie, kupiłam p[o drodze udek, żeby mu ugotować, bo musi cokolwiek jeść i pić. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Własnie zastanawiałam się, czy może zarazić inne i w jaki sposób? Jest sam w pokoju, psy do niego nie chodzą, ale chodził po ogrodzie. Nie doczytałam opracowania, bo miałam przerwę w dostawie prądu. Jestem umówiona na 14.00. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Sprawdziłam konto i bardzo dziękuję za kolejne wpłaty: Helli 300 zł Jo37 40 zł Anna GR 50 zł Nesiowata 25 zł -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Zaraz wyślę, dziękuję bardzo. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Próbuję się umówić u lekarza, który zajmuje się chorobami serca, ale stale jest zajęte. Jesli nie będzie jadł, to nie mam jak podawac leków. Może być tak, że po Forthyronie po kilku dniach ożywi się, czasem ludzie szybklo widzą różnicę. Chciałabym spróbować, bo pierwszego dnia jeszcze jadł chętnie. To pewnie ten nicień tak zaburza funkcjonowanie organizmu. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Przyszły wyniki i jestem załamana, jest bardzo źle :( Za niski T4, czyli trzeba podawać forthyron (do końca zycia). Już mam Jimmiego na leczeniu tarczycy, ale on chociaz je. Jak podawac, kiedy pies nie przyjmuje jedzenia? Teraz wiadomo, dlaczego nie je i jest taki ospały. Do tego wątroba fatalna, parametr bardzo podwyższony i najgorsze - dodatni test na mikrofilarie. Nigdy nie leczyłam dirofilarii. Czytam własnie opracowanie na ten temat i jak widzę, że trzeba monitorować stan psa przy podawaniu leków, leczenie jest etapowe, róznymi silnymi lekami i różnie organizm może zareagowac, to mi słabo. Nie wiem, jak ten pies w takim stanie ma dać radę. Za nazbierane pieniądze mogę zaledwie kupić karmę wątrobową, a gdzie cała reszta. Chyba porwałam się z motyką na słońce :( -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Tak, Kaj jako jedyny ustawia mlodego, jednak nie interweniuję, bo trzeba przyznac, że Boston miał przerost ego i dobrze mu zrobił pobyt z innymi większymi, dorosłymi psami. Jest najmłodszy, więc musi się dostosować. Jak jest ok, to Kaj bawi się z nim, obłapiają sę obaj, delikatnie pogryzają. Kaj zachowuje się jak starszy brat. Boston w schronisku miał w kojcu jeszcze drugiego szczeniaka swojej wielkosci, reszta to taka wypłoszona drobnica. Musiały byc przy nim biedne. Boston to takie moje psie niespełnione marzenie. Te, które adoptowałam, to psy, które potrzebowały mnie i stąd są u nas. Każdy z problemami, poraniony przez zycie, z bagażem doświadczeń. Boston jako jedyny przyjął mnie tak otwarcie. Kładę się z nim, obejmuje mnie łapą, przytula się, wkłada głowę pod pachę i rozkosznie posapuje. Potrafimy tak leżeć długo, bardzo mnie wzrusza to jego zaufanie i oddanie. Pierwszy raz mam takiego psa. Małe, rasowe mają całkiem inne charaktery, takie bardziej kocie i starają się być panami ludzi. Boston jednak jest taki tylko do mnie. Kiedy wyczuwa, że ktos się do nas zbliza, to staje się czujny, przestaje mruczeć i sapać. Na zewnątrz wołany nie wejdzie, w domu nie wyjdzie. Kiedy wchodze np do sypialni, to potrafi po chwili jojczeć i zawodzić pod drzwiami. Muszę wychodzić i go uspokajać. Jak wyjeżdzałam do sklepu, to wył za drzwiami, mimo że w domu zostały córki i psy, więc nie był sam. Nie wiem, jak sobie radzić z takim lękiem separacyjnym. Co do Barytona, to na pewno nie jestem jego ulubionym człowiekiem, bo staram się pomalutku wyczesać tony martwej sierści. Co jakis czas zapłacze przy tym z bólu, domyślam się, że kiedy dotknę jakiegoś miesca po urazie lub gdzie jest pocisk. Chcę go prześwietlić i usunąć ołów, bo wiem z doświadczenia, jakie może miec negatywne sutki , ale do tego musi mieć narkozę, a na razie jej podanie jest ryzykowne. Ciagle śpi, jest naprawdę całkiem głuchy. Miejsce skaleczenia jest bardzo zgrubiałe, już ziarninowało. Tez mi od razu wyglądało na stare. Tylko to rozcięcie na środku sączyło się i lekarka zakłada, że co jakiś czas jeszcze może. Skoro to nie jest nowa rana, powstała w podrózy, to chyba jego zabranie ze schroniska było naprawdę ostatnią szansą. Widocznie z czasem na tyle osłabł, że zaatakował go inny pies. Jutro dam znać, jak wynik z badania krwi. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Tak, rana jest jednak stara. Widocznie Marina jej nie zauwazyła. Nie da się nic zrobić, gdyby sączyło się, to odkażac i zasuszać. Za wizytę i badanie krwi zapłaciłam 90 zł. Później wrzucę potwierdzenie. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Chciałam potwierdzić wpłaty: Anula i Bogusik 100 zł guccio 50 zł, Agnieszka znajoma Elik 40 zł Elik 5 zł Marzena L. ( z FB) 80 zł Ślicznie wszystkim dziękuję