Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nasz dziadziuś ciapuś
  2. Przerażona nie jest, ale nerwowa i pobudzona. Wczoraj po późnego wieczora bylysmy w kontakcie z panią. Teraz czekam na wieści.
  3. I dobrze. Nie odbieralyscie telefonów o ukrainskie psy. Setki wiadomości i telefonów. Wiekszosc nadawała się na pluszaka, a nie żywe stworzenie. Do tego czesc kierowała się głównie chęcią pokazania się w mediach społecznościowych i przed znajomymi. Może po czasie decyzje o adopcji będą podejmowane rozsądniej i będą choc minimalne procedury adopcyjne. Te psy i tak wygrały, są bezpieczne, leczone, mają pelna miskę. pewnie czesc adoptowanych wróci. To często psy trudne, zaniedbane, chore, z zaburzonym kontaktem z ludźmi. Tak chociaż jest czas, żeby zostały ogarnięte.
  4. Nie ma, są jeszcze zmiany po infekcji, ale wyniki nie są złe. Odebrałam dzis fakture na ZEA za jego diagnostykę i leczenie na kwotę 425 zł. Obejmuje: 3xRTG, usg, pelne badanie krwi, kuracje antybiotykami i przeciwzapalną, probiotyki i witaminy.
  5. Nie za bardzo wiem o czym piszesz? Żadne odwiedziny w czwartek nie są zaplanowane. Nie umówiłabym się na czwartek, bo mam bardzo poważna operacje u mojej suczki a Andrzej zawozi szczeniaczkę znajomym Elik. Dzwonila i podpytała o nie Pani z fundacji, ale nie umowila sie konkretnie. Komus innemu Tola tez wysylala zdjęcia obu.
  6. Dostałam umowę i wydrukowałam, mała zachipowana. Wykąpana w szamponie leczniczym, wysuszona i gotowa do drogi :) Na drogę dostanie metronidazol do kontynuowania podawania. Mąż weźmie też test z przychodni, pani za niego zwróci i zrobi po pierwszej serii leku. Andrzej wyjeżdża ok 15.00.
  7. Poczekaj prosze ze dwa dni. Dom zapowiada się świetnie, ale jest tam maly starszy piesek. Laima u nas jest super, ale w pierwszym domu oszczekiwala inne psy. Wole poczekać na wszelki wypadek. Dzis Andrzej wiezie ją do Katowic. Stamtad zabiera przyjaciółka mojej mamy do Krakowa i w mieście odbierze ja jej nowa rodzina.
  8. Dobry rzeczywiście brakuje, psy zaopatrzone, ale ogród lezy odlogiem i tylko zżymam sie obserwując jak rosną pokrzywy. Dom nie jest z gumy Starsze szczeniaki mialy iść na wybieg, ale nie dało się, wiec są w pokoju Andżeli, a ona luzem z moimi dużymi. Na dzień daje ją na wybieg, bo pilnowanie przed nią małych jest uciążliwe i obciąża nerwowo. Maluchy wczorajsze dalam do Drugiego. One nie zajmuja wiele miejsca, tylko pracy przy nich więcej, bo stale kupkaja i siusiają po całym pokoju, a nie potrafią na podkład. Drugi w sloneczne dni byl wystawiany na ogród, dzis juz zostanie z nimi, bo wilgotno i zimno. Małym musze zrobić zagrodke w pokoju. Jak rano weszlam, wszystkie sobie biegały i kiedy mnie zobaczyly, to z piskiem pouciekały pod meble. Przebiegła po chwili do mnie tylko ta kontaktowa "sarenka" i później podeszła malenka Barbie. Reszta popiskiwała pod meblami, ale bala sie wyjść. Musza sie socjalizować i nie mogą mieć gdzie się chować. Sa jak kociaki od dzikiej kotki. Fajny jest dropiatek od Alaskan. Kiedy przyszłam z jedzonkiem to sobie chodził starając się być na drugim końcu pokoju. Cały czas macha ogonkiem. Taki maleńki charakternik. Z pozostała trójka niestety nie mam praktycznie kontaktu. Dlatego musze im uniemożliwić zachowania dzikich zwierzątek.
  9. Szkoda, ze nie ostrzegłas najpierw dziś ugryzl mnie szczur, a drugi palec udziabał mały. Nie przypuscilabym, że taki szczeniaczek potrafi ugryźć do krwi
  10. Weszlam do nich i wszystkie siedzą w namiastce nory, czyli pod meblami. Jedynie śmiga szalona sarenka, czyli dlugonoga gładkowłosa gwiazda. Musiałam ja sobie złapać i wycalować. Jest tak rewelacyjna, ze patrze na nią i śmieję się cały czas. Najwieksza czarna sunia z ciekawością wyciągnęła główkę, ale nie miala odwagi wyjść. Reszta siedzi i nie wychodzą nawet na jedzonko.
  11. Do zabiegu, nie po zabiegu Sa spore i w każdej chwili moga uwieznąc wnętrzności. U swoich szczeniaków takie daje na zabieg. Szkoda ryzykować. To nie są drogie zabiegi. Ostatnio płaciłam 120 zl. Mogę je umówić za tydzień. Dajcie znać. Ostatnio miałam u wszystkich cavalierow w miocie. Jest śliczny. Cały w kropeczki.
  12. Malutką biorę na siebie. Dropiatek od Alaskan jest najbardziej dziki. Ugryzl mnie do krwi przy odpchleniu i wydzierał się jak szalony przy braniu na ręce. Oba łaciate maja przepukliny pepkowe do zabiegu. Maluchy nie zostały odpchlone przez lekarza. Wypryskalam je preparatem i pchly wyskakiwały. Mam nadzieje, ze domu sobie nie zapchlę malutka ma ciut niezrosniete ciemiaczko, ale głowa jest ok, nie tak jabłkowata, jak wychodzi na zdjęciach. Małe płochliwa, ale bardzo fajne i urodziwe. Juz najadly sie. Zrobilam test na lamblie z 3 kupek i są czyste. Czarna podpalana gładkowłosa jest rewelacyjna. Przylepna, odważna i żywiołową. Jakby miała motorek w pupce. Wszystkie śliczne
  13. Wolalabym wspólnie na jedną fakturę, bo będę mieć mnóstwo rozliczen. Jak będę cos robić i dawać to wszystkim. Nie wiem, jak to załatwić. 3 maluszki są finansowo zaopiekowane, reszta chyba i tak na fundację będzie rozliczana? Mala sunia słodziutka, mam nadzieje, ze nie ma wodogłowia, bo glówka dziwnie szeroka i oczy szeroko rozstawione. Oby to taka uroda.
  14. Może p. Monika z konikowej fundacji, która będzie robić wizytę dla suni mamy i szczeniorki w Łodzi? Cvhyba warto spróbować. Tym bardziej, że to nie jest problematyczny pies. Trudnego psa bałabym się wysyłac daleko.
  15. Ja mam jego ogłoszenie na Opole. Chodziło mi o inne regiony, bo Opole i Wrocław sąsiaduja ze sobą, więc pewnie ludzie już go widzieli. Żeby ogłosic go gdzieś, gdzie nie był w okolicy pokazywany.
  16. Niestety, pewnie masz rację. Juz ta następna rodzinka czeka w kolejce. Potem jeszcze zaczną się kocięta. Oby było dzieciaków jak najmniej i szybko znajdowały domy. Mam nadzieje, ze wszystko jutro przebiegnie bezproblemowo.
  17. Chyba trzeba go ogłaszać na inne regiony. Tu już się opatrzył chyba. Wszystkim dzwoniącym go proponuje i nikt nie jest zainteresowany. Osobiście tego nie rozumiem. Nie nam pomysłu na niego.
×
×
  • Create New...