Jump to content
Dogomania

Karen116

Members
  • Posts

    379
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karen116

  1. Wspaniała wiadomość:) Bardzo się ciesze, ze tak dobrze wszystko się skończyło. Teraz Krecik ma przed soba spokojną przyszłość!
  2. Ja tez cieszę sie szczęściem Quatro! Oby jak najwięcej takich happy endów!
  3. Bardzo się cieszę:) Widać, ze piesek był w domu i wie, co i jak. Teraz już tylko szczęśliwe dni przed Quatro:)
  4. I ja jestem u Krecika. Macie rację, piesek jest zaopiekowany, bezpieczny, niech się cieszy spokojem i ciepłem przez ten czas, który mu został. Będę go wspierać.
  5. Bardzo zabiedzona psina, ale minka już trochę raźniejsza niż za kratami:) Pod dobrą opieką szybko dojdzie do siebie!
  6. Aż miło popatrzeć! Taka niesamowita przemiana! Piękny i wspaniały pies.
  7. Witam serdecznie, chętnie wspomogę pieska, poproszę tylko o numer konta. A Dexterka nie znajdzie nic w najbliższym czasie? Ona czyni cuda.
  8. Teraz będziemy wspierać dobrymi myślami, żeby wszystko układało się jak najlepiej w nowym domu:)
  9. Witam serdecznie, serce się kraje na taki widok! Jesteście niesamowite, ze tak szybko to wszystko zorganizowałyście! Ze swojej strony chętnie przeniosę deklarację po Poli: 100 PLN stałej.
  10. Piękne wiadomości, trzymam kciuki za następne dobre informacje:) Rozumiem, ze deklaracje dla Poli nie będą już potrzebne? Bo jeśli nie, to przeniosę swoją na inny wątek
  11. Jakiś czas mnie nie było na wątku,a tu proszę, takie wspaniałe nowiny! Bardzo się cieszę i mocno trzymam kciuki za Polę:)
  12. Mam podobne doświadczenie - moje psy w KAŻDEJ, dosłownie każdej rozmowie rozpoznawały słowa "spacer". "ciasteczko", "dwórek" oraz słowa "pójść", "iść" , "przyjść" we wszystkich odmianach itp. Misia, średnia mix sznaucerka, miała ukochaną miejscówkę na szerokim parapecie w pokoju i na - często przypadkowo - wypowiedziane "przyszedł" od razu na ten parapet wchodziła (wejście po kanapie), wypatrując, kto "przyszedł". Nieplanowane wypowiedzenie słowa-klucza z gatunku - idziemy, przyszli itp. często kończyło się nieplanowanym spacerem u obu moich psiaków:) Co do bułek, mój piesek Dino je uwielbiał, codziennie po obiedzie domagał się połówki bułki. To był taki rytuał. Czasami ją zjadał (fajny to był widok), czasami zakopywał w ogródku "na czarną godzinę".
×
×
  • Create New...