Jump to content
Dogomania

guccio

Members
  • Posts

    17303
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    48

Everything posted by guccio

  1. jak mi się uda to chociaż dyszkę jednorazowo podeślę z deklaracją na te dwa miesiące.
  2. Tak mi ciężko ze świadomością,że mój dom to zaraza kocia na długi czas.Ani dla siebie nie mogę,ani pomóc tymczasem.Jaki to dom bez kota?A takie piękności do wzięcia...
  3. Ma Guciątko towarzysza z ziemskiego życia u nas.Koteczka Gremlinek z którą spędził prawie 5 miesięcy dołączyła do niego.Biegajcie szcęśliwe.
  4. Przybywam zaproszona.Po 15-tym listopada coś podeślę.Jeżeli znajdzie się miejsce zadeklaruję chociaż 10 zł. na pł roku.Potem zobaczę jak będzie z finansami.
  5. Skołowana jestem,Też wszędzie się dowiaduję.Też różne opinie.Wet dowiezie mi Virkon,że śląska mają wypożyczyć ozonator.I do podania immunoglobulina.Już mi wysłali. Dziękuje wszystkim za .Jakoś mi lżej trochę jak widzę ile osób pomaga szukając...
  6. Jest jeszcze do wyjaśnienia czy podanie surowicy w moim skażonym domu ma sens.Ze swojej strony dowiaduję się gdzie mogę.Wiem,że nie można szczepić u mnie.Sterylizować też nie.
  7. Wirusy spokrewnione ze sobą:Uważa się,że parvowirus jest zmutowanym wirusem panleukopeni kotów. Może wystąpić infekcja krzyżowa.Pies może zarazić się od kota i na odwrót. Dlatego boję się o moje psy.
  8. No właśnie psiej mi potrzeba.Jak się okazuje panleukopenia ta od kotów dała mutację- właśnie parwirozę.Sunia nie może być szczepiona bo przebywa w skażonym domu.Moje osobiste psy dwa szczepione.Sunia przygarnięta dzień przed Pumą.Moja kotka była szczepiona i co?Boję się.
  9. Dziękuje wszystkim.Niestety mój problem ze zwierzakami nie kończy się.Psy też są zagrożone.Moje dwa szczepione przeciw parwo ale sunia którą przygarnęłam nie.Miałam szczepić ją jutro ale wet mówi,że nie można,pies też może zachorować a szczepionka w tej chwili może tylko pogorszyć sprawę.A przecież dom skażony,sunia cały czas w tych warunkach.Nie wiem co dalej,Co z wyadoptowaniem suczki,sterylką?
  10. W tamten piątek jak byłam u zwierzynieckiego weta i prosiłam o testy Fedusiowi i Pumie to wyjechał na mnie,że nie będę mu dyktować co ma robić.Testów nie zrobił.Stwierdził przekarmienie.W poniedziałek rano zawiozłam Pumę do niego.Została w szpitaliku.Jak odbierałam nie robił nadziei.Moją koteczkę i Ferdusia leczył już inny,dojeżdżający do mnie.Ja niestety nie mam możliwości jeżdżenia do Zamościa 30 km.
  11. Ferduś był od 7 września.Wszystko było OK.9 pażdziernika wzięłam Pumę i zaczął się dramat.Daty mówią same za siebie.
  12. Dziękuję za mocne kciuki.Ona nie powinna zachorować.To kotka niewychodząca,starsza,szczepiona.Coś złego się dzieje.Wet mówi o zmutowanym,wyjątkowo agresywnym wirusie w tym roku.
  13. Puma była kilka dni,Ferduś od 7 września,bardziej przeżywam jego odejście.Strasznie martwię się o swoją kotkę.Dziękuję za dobre słowo.
×
×
  • Create New...