-
Posts
375 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Joanienka
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Joanienka replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ale piękny pies! Prawie jak mój Yoru... ;) -
Lepiej nie bać się i nie myśleć za dużo, bo psiaki odczuwają nasz stres... Chociaż łatwo mówić. Dzisiaj dostałam wyniki badań krwi mojego Yorusia, poziom fenobarbitalu jest już maksymalny, to znaczy, że nie możemy zwiększyć mu dawki Luminalu. Jak jego ataki padaczki zwiększą częstotliwość zostanie nam dokładanie kolejnych leków, a i tak bierze już dodatkowo 4 kapsułki gebapentinu dziennie. Pozostaje mieć nadzieję... Ale martwię się o niego. Ma 7 lat.
-
Ja kupiłam przez pomyłkę dużo za duże... czy to jest problem? Yoru śpi w nim zawsze w nocy, albo w dzień jak chce żeby nikt mu nie przeszkadzał....
-
Mój Yoru też nerwus, nie może jeść mokrej karmy, tylko suchą i to Joserę, bo po tej ma prawidłowe wypróżnienia. Wcześniej dawałam lepszą i droższą i piesor prawie skrętu kiszek dostał, a pierdział tak żebyśmy wszyscy pomarli.... Przestałam testować wynalazki i daję tą co zawsze, bo widocznie mu służy. Przeczytałam wątek ze zdziwieniem. Pani, która oddała Vanilkę bardzo wygodnicka. Problem zdrowotny pieska jest niewielki. Nie wyobrażam sobie oddać psa z tak błahego powodu!!! Sama mam dwoje dzieci, wiedzą one jak się przy zwierzęciu zachowywać, że gdy pies nie chce, jest zmęczony lub rozdrażniony - to nie należy go dotykać i zostawić w spokoju. Adoptowałam Yora w czerwcu, krótko po adopcji okazało się, że ma mocną padaczkę... Dziennie je 9 tabletek, badam mu co miesiąc krew, leczyłam mu pęcherz, leczyłam siebie gdy mnie pogryzł w szale gdy miał aurę przedpadaczkową... Ale to teraz mój pies i jestem za niego odpowiedzialna. Nie można psa porzucić, to nie przedmiot!
-
To Toffiś nie ma jeszcze domu stałego? :( Taki fajny piesek.... Ja nie mogę mieć żadnego pieska oprócz Yoru - unikamy wszelkich sytuacji stresowych, bo stres wywołuje u niego ataki padaczkowe. Z resztą jego choroba jest ogromnie absorbująca, nie mogłabym drugiemu pieskowi poświęcić tyle czasu, ile powinnam. Ogromna szkoda :( Gdyby nie jego choroba...
-
Ja chciałam tylko napisać, że Toffiś jest przepięknym psiakiem. Nie wiedziałam kiedyś o istnieniu dogo, nie wiedziałam, że można wziąć pieska z domu tymczasowego, więc byłam tylko w schronisku.
-
Czy nadaje się na właściciela psa? Jaka rasa?
Joanienka replied to xexecco's topic in Wszystko o psach
A piesek ze schroniska? Na pewno będzie mu u Ciebie lepiej niż w schronisku, nawet będąc przez 8h sam w domu... -
Aha, ataki dwa razy w tygodniu to jeszcze nie jest tak często, Yoru zanim zwiększyliśmy dawkę leku miewał je niemal codziennie i to po kilka... Ataki prawie zawsze są podczas snu w nocy lub w trakcie drzemki. Powinnaś zawsze mieć przy sobie wlewkę doodbytniczą np relsed - to zatrzymuje atak, który już się zaczął
-
Polecam grupę epilepsiaki na facebooku, tam można dowiedzieć się wszystkiego o padaczce, badaniach, leczeniach itp. Mój Yoru też jest na luminalu. Jeśli ataki się powtarzają to być może dawka jest niedobrana, albo trzeba dodać inny lek np bromek. Są różne sposoby zatrzymania ataku gdy widać już aurę takie jak okład zimny na kark, uciskanie noska, łyżka miodu... Warto dawać dodatkowe witaminy, my bierzemy neurovit. Yoru oprócz dużych ataków typu grand mal również miewa przykurcze łapek albo dużo częściej - skurcze szczęki i języka :(
-
Tak. Bardzo fajnie mu się udaje z piłeczką. Bo frisby nie udaje mu się złapać niestety jeszcze.
-
-
A nie bierze żadnych leków? Leki mogą wpłynąć na zachowanie psa.
-
O, właśnie. Bo nie wiedziałam jak po kolei robić. A co na przykład mogłabym chować jeśli nie maskotki, tzn co byłoby dobry obiektem?
-
Dałam mu do powąchania miśka, a potem go schowałam gdy nie patrzył i wołałam "szukaj". Na pewno nie zna tej komendy ale nie mam pomysłu jak go nauczyć. Chciałabym też nauczyć "daj głos" ale też nie wiem jak ... Próbowałam do niego szczekać :D :D ale tylko na mnie patrzał jak na durną ;)
-
A skąd pies ma wiedzieć, że ma czegoś szukać? Jak próbowałam takiej zabawy to pies patrzył na mnie i nie rozumiał o co mi chodzi :( Może nauka 7latka jest nieco trudniejsza... ? Czy może jest jakaś metoda jak nauczyć pracy węchowej...
-
A koniecznie musi być pies rasowy? W schroniskach dużych psów nie brakuje....
-
O rany! Jedyna różnica to przednie łapki....! Może to Yorowy tata? Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)
-
Właściwie od początku dobrze. Znalazł sobie miejsce do leżenia pod stołem. Był pozytywny, nie szczekał, nie gryzł. Na pewno uczony załatwiania potrzeb na dworze, bo od początku utrzymywał czystość. Nieźle chodzi na smyczy, praktycznie ideał, jedyny kłopot to jego epilepsja, ale mamy pod kontrolą choróbsko. No i ma już 6 lat najmniej, siwe włoski już sporo...
-
Przedstawiam Yoru. W schronisku miał tymczasowe imię Kogut, ale na nie nie reagował, więc zmieniliśmy na bardziej pasujące. Tu zdjęcia psiny ze schroniska: http://schroniskozg.pl/aktualnosci/ostatnio-adoptowane/5326/kogut Tu mój piesior obecnie :) Jest strasznie kochany. Zakładam galerię, żeby nie truć znajomym na fb - bo nie każdy ma psiomanię ;)
-
Naprawdę przepiękny piesek!
-
Pies jest zawsze na smyczy, przez pierwsze miesiące nie wolno mi go ze smyczy spuszczać. Na jakieś szkolenie wybieram się od września jak już temperatury będą niższe... A jakiego typu zabawy mogą to być? Pies nie bardzo potrafi się bawić, ja też w sumie, bo to mój pierwszy pies. Póki jest tak gorąco nie może za dużo biegać i być podekscytowany (adrenalina) ze względu na jego epilepsję. Czy są jakieś spokojne zabawy?
-
Mam kilka niewielkich kłopotów z zachowaniem mojego psa. Główny, to ten, że biegnie na spacerze do obcych ludzi. Nie każdy życzy sobie, żeby obcy pies się z nim witał, tym bardziej że mojemu kundelkowi bliżej do owczarka niż do milusiego malusiego pieseczka. Pies złych zamiarów nie ma, nie szczeka, on ogólnie ekstremalnie rzadko szczeka, nie spotkałam dotąd tak cichego psa (uaktywnia się przy samcach których nie lubi, a że lubi większość psów, to nie ma okazji do szczekania). Ale nie chce go na spacerach szarpać gdy biegnie do ludzi. W jaki sposób go szkolić aby tego nie robił? Inna rzecz, która mnie dziwi, to to, że bardzo mało macha ogonem. Raz machał jak mnie rano przywitał po wstaniu z łóżka, czasem jak mąż wraca z pracy to też lekko pomerda. Ale ogólnie to jest bardzo powściągliwy. Czy to mu się kiedyś zmieni? Mamy go już 1,5 miesiąca.
-
Ja polecam kundelka ze schroniska :) Można dobrać wielkość, można wziąć kilkuletniego, nauczonego już podstaw. Mój na przykład umiał ładnie chodzić na smyczy i załatwiać się na dworze.
-
Najważniejsze, że teraz już wiesz co robić :) W sumie dziwne, że nie dostałaś instrukcji w schronisku. Ja oprócz informacji o piesku dostałam też sporo rad odnośnie zajmowania się nim, bo nigdy psa nie miałam wcześniej. Wolontariusz opowiadał, że stara metoda wsadzania psu nosa w odchody i skrzyczenie psa powodują, że pies będzie następnym razem siki w mieszkaniu lepiej ukrywał, a nie nauczy się, że nie wolno ich robić. Jedyna słuszna metoda - to metoda nagród. Mam pieska od około miesiąca i kupę w domu zostawił dwa razy, raz na początku jak miał ze stresu rozwolnienie, a raz wczoraj, bo zjadł coś co nie powinien i teraz ma zatwardzenie, bolał go brzuch... W sumie dzisiaj też kupy nie było :( A może to od zmiany karmy... nie wiem.
-
Bardzo proszę o pomoc nie wiem co robić:(
Joanienka replied to Stokrotka8888's topic in Wszystko o psach
Również jestem ciekawa jaka to miejscowość. A irytujemy się, bo nie pomogłaś rannemu zwierzęciu. Przecież nikt nie każe go zatrzymywać na stałe. Myślę, że wiele z piszących tu osób również ma sporo obowiązków. Ja mam pracę, również kredyt, dwie córki (w tym jedna nastoletnia), 2 świnki morskie, wielkie akwarium wąsatych ryb i psa ze schroniska z epilepsją. Czuję się szczęśliwa, choć zabiegana, ale nie na tyle, żeby w razie co nie ogarnąć jakiegoś dodatkowego tematu ;)