słuchajcie...jestem przeszczęsliwa :loveu:
Mord ( boże jak to imie strasznie brzmi, może będe na niego mówić North), oczywiście piszczał na mój widok :) cieszył się jak głupi jak wyszłam zza winkla......
No i po wczorajszym półgodzinnym pobycie w schronisku przed programem, udało mi się nauczyć go żeby dawał łapę....:D
wprawdzie ręce mam strasznie "porysowane" pazurami ale on pięknie daje łapeczkę :)
No i mogę z DUMĄ powiedzieć, ze już wkładam do niego ręce i głaskam go po całym ciele, nie tylko przez krate i po zadku :loveu:
daje mi sie pięknie głaskać :multi: i już jestem pewna, że w tym psiaku praktycznie nie ma agresji :loveu:
Jeden z pracowników (on zajmuje się jego socjalizacją) wszedł tam i klęczał przy nim bawili się jak starzy kumple.... Pan robił z nim co chciał :)
Juz nie mogę doczekać się jak go wezmę nad wisłę :)
:multi: