he he manię haszczakową to ja mam już od dawna, ale nigdy nie miałam okazji żadnego poznać, a po drugie wiedziałam , zę nie mogę sobie na takiego pozwolić, gdyż te psiaki potrzebuja naprawde duzo ruchu a ja na nic nie mam czasu :roll:
Kocham haszczaki/malamuty dlatego, ze tak bardzo przypominają mi wilki (przynajmniej te amerykańskie), a wilki kocham ponad wszystko.....podziwiam je, za ich dostojność i dzikie piękno.......
A co do haszczaka , niewiem czy będzie możliwe żebym była przy adopcji, bo wolontariusze raczej nie mają tam zbyt wiele do powiedzenia ;)
Ale nadal zamierzam z nim pracować.