Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. no właśnie ;) Nie przejmuj się radami "fachowców"... rób swoje, bo robisz to dobrze :) Dopóki Alf nie trafi na SWOJEGO człowieka, nawet najlepsze zdjęcia nie pomogą..
  2. [quote name='elaja']Mnie się podobały bo Fisiek na na nich najpiękniejszy jużaczy uśmiech na świecie , ale zostałam skrytykowana na forum za sposób fotografowania psa - konkretnie z góry.[/QUOTE] to zaproś tych krytyków do hotelu niech pokarzą co potrafią :angryy: strasznie wkurzają mnie takie "mądrale".. nie ważne, ogłaszaj na razie z tymi co jest bo lepszych na razie nie będzie.... Nie każdemu Alf się da sfotografować...
  3. ładniejszych niż te co są raczej nie będzie ;) te są przecież cudne :loveu:
  4. [quote name='Pies Wolny'] Asior - na 'wykopkach' u Medora był pan S. z Wojtyszek - roznosi się smród podpuchy i rewanżu za Wojtyszki.[/QUOTE] no nie mów?? ściema to???
  5. [QUOTE]Szczątki co najmniej kilkunastu psów zakopanych w lesie w pobliżu schroniska dla zwierząt w Zgierzu k. Łodzi znaleźli w piątek strażnicy miejscy. Sprawę bada policja i zgierska prokuratura.[/QUOTE] [url]http://polskalokalna.pl/wiadomosci/lodzkie/news/szczatki-psow-znaleziono-w-poblizu-schroniska-dla-zwierzat,1631581,234[/url]
  6. to są dane z miesiąca kwietnia... Nie wiemy czy prawdziwe , rzeczywiście na piśmie jak by musieli przesłać to pewnie by się bali kłamać... Najgorsze, ze niektóre gminy radzą sobie z bezdomniakami tak, że je usypiają... :(
  7. aa to nie wiedziałam,że znacie Przybylskiego ;)
  8. wydawało mi się, ze już pisałam :roll: z tego co pamiętam 90 zł... ale może uda mi sie zbić do 80 ;)
  9. mogę załatwić mu hotel u nas w krakowie, ale musiała by być choć częściowa zbiórka na ten cel
  10. TAK KASTRACJA UMÓWIONA, jednak KOPCIUSZEK nie raczyła się ze mną skontaktować.. Po kilku dniach dzwonienia, napisałam jej esa wczoraj.. niestety bez odzewu..... w każdym razie kastracja już jakiś czas jest umówiona na przyszły piątek na godz 11.
  11. [quote name='ewunian']Szit, Asior faktycznie, nie zauważyłam... czas okulary wymienić :/ Z góry dzięki...[/QUOTE] obdzwaniałyśmy wszystkie okoliczne gminy, większość z tych w okolicy Olkusza ma z Pałką podpisaną umowę, jednak duża większość gmin nie ma podpisanej żadnej umowy z nikim. Mam to w wordzie, więc mogę wysłać jak ktoś jest zainteresowany
  12. [quote name='Temida']Jeszcze jedna sprawa: W dniu 20.04 w Radomsku na ul. Stara Droga znaleziono sunię rasy seter irlandzki. Sunia ma w uchu tatuaż o numerze 65P, ma ok. 4-5 lat. Jest bardzo spokojna i czeka na swojego właściciela. Kontakt: tel. 507 180 857 [email][email protected][/email] [/QUOTE] ten symbol odpowiada oddziałowi w Toruniu: Toruń (oddział nr: XVIII; [B]symbol tatuażu: 000P[/B] ) ul. Piotrowska 3 ; 87-100 Toruń telefon/fax 0(prefix)56-622 30 20 e-mail: [email][email protected][/email] lub [email][email protected][/email] Internet: [url]www.psykynolog.home.pl[/url] piszcie do nich
  13. [quote name='beka']Ciotka aleś mnie zawstydziła... Miło było Was poznac dziewczyny, teraz jak bede pisac posty i czytac wasze, bede miec Was przed oczami :) [/QUOTE] beka nie bądź żyła, pokaż swoje zdjęcie, niech i my popodziwiamy ;)
  14. [quote name='Asior']w poniedziałek Ci powiem z jakim schroniskiem ma Twoja gmina spisaną umowę.. Mam spisane wszystkie aktualne dane gmin z małopolski, ale mam to w biurze.[/QUOTE] chyba nie zauważyłaś mojego postu....
  15. tak, powiedział, że się tego nie podejmuje i ze lepiej go uśpić, bo to poważna ryzykowna operacja i nie wiadomo czy w ogóle przyniesie pozytywny skutek. Ten sam wet niedawno operował poważne złamanie i tak zoperował psa, że psu wystawało jakieś 10 cm druta z nogi (na zewnątrz) a on twierdził,że tak ma być ;) .. Oczywiście wszystko poprawiał dr. Przybylski
  16. w poniedziałek Ci powiem z jakim schroniskiem ma Twoja gmina spisaną umowę.. Mam spisane wszystkie aktualne dane gmin z małopolski, ale mam to w biurze.
  17. myśle, ze tak :) ale jeszcze spytam Pauliny ;)
  18. jakieś dwa od Magdy /Ksery znalazły, i jeden kielecki
  19. no tak, czyli to ja jestem winna nieudolnej akcji... fajnie Klaudia WIEDZIAŁA o chorobie uszu na drugi dzień kiedy do niej trafił (na wątku pudli było to też pisane!!!) PIES NIE BYŁ KTOZ-u, tylko zrobili mi inspektorzy ogromną przysługę przewożąc go do Bochni... KTOZ nie mógł zając się tym psem, bo to była moja prywatna akcja , miałam wybór, albo biorę go albo ląduje w olkuszu.... KTOZ jest w tej chwili w dramatycznej sytuacji i KTOZ nie jest w stanie pomagać więcej niż może.... Owszem miałam oddzwonić do Phiranhi, ale przez dwa dni wracałam do domu ok 23 do domu. Bardzo mi przykro,że tak wyszło, ale ja też mam swoje problemy i to bardzo poważne. Na drugi dzień po prostu ZAPOMNIAŁAM oddzwonić, a co do kwestii odbierania telefonu, KIEDY JESTEM W PRACY NIE MOGĘ ZAWSZE GO ODEBRAĆ, czy to dziwne??? Mam zapisany JEDEN nr do Phiranhi i z tego nr do mnie nie dzwoniła, rzeczywiście pisała do mnie z jakiegoś innego nr ale nie zapisałam go sobie, więc nie dźwicie się, że nie oddzwaniam na każdy nieznany nr jaki do mnie dzwoni bo telefonów dziennie mam kilkanaście... po drugie skończyła mi się kasa :roll: NIGDY NIE WYŁĄCZAM TELEFONU więc nie wiem skąd mógł być wyłączony :roll: Co do szczepień....NIE mam potwierdzenia, że pies był szczepiony BO to tylko oświadczenie hodowczyni, nie miałam powodu, żeby nie wierzyć osobie, która poinformowała mnie o psie. Klaudia go odrobaczała. A co do leczenia, to tak jak pisałam, nie stać mnie było na opłacenie weta, a z informacji Klaudi pies ani nie trzepał głową, ani nie drapał się po uszach, a 3 dni wcześniej wiedziałam, że pies jedzie do Phiranhi, wiedziałam, ze można będzie zrobić zbiórkę na niego, więc uważałam, że można poczekać. Masz rację Phiranha, mam nauczkę na przyszłość.... To tyle ode mnie, nie zaśmiecam już....
  20. [quote name='Foksia i Dżekuś']Juz rozmawialam z Wanda podobno dzwonila do mnie ale bylam poza zasiegiem ,Nie wiem czemu bo u nas jest zasieg ale moze dlatego ze byla burza,. Mowilam jej ,ze jakby byla jeszcze jakas awaryjna sytuacja to zawsze moga dzwonic do hotelu do Bozena ,ona ma blisko i napewno by podjechala i psa przetrzymala ,a poza tym ma do mnie nr. do pracy stacjonarny.[/QUOTE] sama poprosiłam P. Wandę o telefon do Pani, bo dla mnie mogła by Pani tego nie zrobić ;) Ale powiedziała, że tel jest niedostępny... Dzięki Romienu na szczęście się udało go przewieźć do Krakowa.. teraz maluch po operacji dochodzi do siebie. Jeszcze raz potwierdziło się, ze dr Przybylski z Kłaja jest mistrzem świata ;) i jednym z najlepszych ortopedów w małopolsce!!!! A temu wetowi co go kazał małego uśpić (znany i bardzo polecany krakowski wet-chirurg ;) ) mam ochotę przywieźć psiaka i powiedzieć mu, ze jest konowałem... o!!!!
  21. [quote name='Nanhoo'] Osobie odpowiedzialnej za psa tu na miejscu NINIEJSZYM DZIĘKUJĘ ZA OKŁAMANIE że pies jedzie do Lublina do DS. Żałuję, że dałam się w to wciągnąć i na pomoc z mojej strony szanowna Pani proszę nie liczyć. Sympatia i chęć pomocy dla DT z mojej strony pozostaje niezmienna. [/QUOTE] Jeśli do mnie pijesz to chciała bym coś wyjaśnić... bo właśnie zagotowałam!!!! :angryy::angryy::angryy::angryy: KLAUDIA BYŁA POINFORMOWANA o tym, że pies jedzie do PIRANHi na DT z możliwością zostania na DS jeśli nie będą bardzo szalały z jej yorkiem... Nie musiałam nikogo okłamywać ani ściemniać, ze jedzie na stałe.. nawet mshume jak dzwoniłam do niej wiedziała, ze mały jedzie do Lublina na DT z ew opcją pozostania tam jeśli będzie OK, a jeśli nie to będą mu szukać domu... Dzień przed jego wyjazdem dowiedziałam się, ze ty chcesz mu dać DT, jednak wiedziałam,że zaraz ma do Ciebie przyjechać jowita, więc uważałam ze to bez sensu, ze pies by jechał do Ciebie a potem musiał by znowu gdzieś jechać jak by przyjechał do Ciebie Twój tymczas. Uważałam, ze to super wyjście, ze Piranhia chce go przejąć... To tyle, teraz nie wiem skąd te pretensje... ucieszyłam się kiedy usłyszałam, ze możesz go przewieźć do tej babki, co go będzie wiozła, a teraz wypominasz?? Nie przypuszczałam,że to będzie aż TAKI problem.... ehhhh chyba rzeczywiście czas już skończyć z dogo.... bo ta pomoc mi zaczyna już bokiem wyłazić.... chciała bym tylko wyjaśnić kilka kwestii i zarzutów, jakie padły pod adresem DT.. Po pierwsze : Pies był na awaryjnym tymczasie bo miałam 10 minut na znalezienie czegoś na cito... Podobno jest zarzut do tymczasowej opiekunki, że pies był: - śmierdzący - i, że ona nie poszła z nim do weta przez 5 dni... Od początku chcę zacząć....PIES BYŁ KĄPANY U KLAUDII PRZEZ TE 5 DNI [B]2 RAZY!!!!!![/B] Więc takie teksty są nie na miejscu... inspektorzy przewożący psa do DT powiedziały, że pies śmierdział przeokrutnie. Klaudia wykąpała go na drugi dzień od razu.... potem drugi raz... niczyja wina, że pies tak śmierdzi. [B]sprawa nie pójścia do weta:[/B] PRZEPRASZAM ZA CO KLAUDIA MIAŁA SIĘ DO TEGO WETA UDAĆ???? ZA WŁASNA KASĘ, ona już podkładała się dla Maćka z Krotoszyna i ja teraz włosy rwę bo brakuje na opłacenie jednej zasranej faktury, którą powiedziałam, żeby wystawił wet na KTOZ- a KTOZ nie wypłaci jeśli kasy nie będzie na koncie.. Niestety nikt nie kwapił sie do pomocy finansowej, więc nie było za co isć do weta, a sprawa nie była na tyle pilna, żeby lecieć tam od razu.... Uratowałam psa, który miał trafić do Olkusza.... teraz dostajemy z Klaudią takie podziękowanie, ze pies brudny śmierdzący i nie leczony... Cholera, mówiłam Lidce, ze pies ma stan zapalny uszu, do leczenia.. Dlatego teraz Klaudia usłyszała, ze nikt nie poinformował o jego chorych uszach?? Przecież na wątku pudli pisałam o jego uszach...... Kolejny raz chcąc zrobić "dobrze" dostaję kopa w tyłek... to już mój ostatni raz kiedy ufam komuś z dogo z kim nie mam kontaktu osobistego.... Lidka, jak miałaś coś do mnie to trzeba było zadzwonić.. :roll: a nie teraz się z dogo muszę dowiadywać jak to kraków zawalił opiekę nad psem.... aa i przypominam,z ę pies był na DT jakieś 5 dni, więc mam nadzieje, że nie będzie teraz zarzutu, że Klaudia zagłodziła psa, skoro mu te kości sterczą :roll:
  22. PILNIE!!! Ktoś mógłby odebrać małego yorka z Kłaja po operacji i przywieźć go do Krakowa do wtatary????????????????????? dziś jak najszybciej!!!!!
  23. nie no oczywiście, zwłaszcza po tym incydencie, gdzie został zastrzelony weterynarz :roll: Jednak powinni coś wymyślić w zastępstwie, cokolwiek, nawet kuźwa takie strzałki plujki jak mają Indianie :D Bo jak im jeszcze raz np jakiś tygrys ucieknie, to co wtedy??? Skoro palmera nie wolno używać :roll:
  24. Tamarko, wejdź na wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią!?p=16777937#post16777937[/url] i wstaw małą wg szablonu z pierwszego postu.. Jak już żywcem nic nie wymyślisz, to będę kombinować tymczas w Krakowie...
×
×
  • Create New...