Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. jestem na zaproszenie; mam nadzieje, ze to ten pies i ze wlasciciel sie znajdzie; zawsze sie zastanawialam jak sie zajmuja psami kiedy dochodzi do wypadku; ludzi zabiera pogotowie, a pies, czasem ranny jest skazany na laske i nielaske przypadkowych ludzi bo sluzby mundurowe maja "wazniejsze rzeczy do roboty"; wyobrazcie sobie co czuje ta kobieta... trzymam kciuki za pako;
  2. a ja slyszalam ze jest tak, ze wlasciciel moze psa odebrac w kazdej chwili; dwa lata temu tak bylo na 100%
  3. mam nadzieje, ze dzieki ogloszeniom guffi znajdzie jakis nowy domek, ktory o niego zadba jak nalezy;
  4. cholera, wszedzie cie pelno (boje sie lodowke otworzyc :evil_lol:) myslalam, ze tam tez cie widzialam :eviltong:
  5. cholera musze sie zdobyc w koncu na odwage i sie zarejestrowac na tym "urzadzeniu" to podobno nie boli...:cool3:
  6. o rany zobaczylam twoj podpis - cos sie stalo?
  7. [quote name='Kociabanda2']Sojki?? a gdzie to?[/QUOTE] no ta od norel z mojego podpisu przeciez... ziemia do kocia! kocio zglos sie! :evil_lol:
  8. [quote name='holly101']Moja koleżanka zajmująca się wyadoptowywaniem psiurów z józefowskiego schronu (Sylwia O.) coś wspominała żeby trzymać kciuki bo szansa jest - chyba że tam więcej Wtorków jest...[/QUOTE] no co ty?! wtorek jest absolutnie jedyny w jozefowie; o jezu, zeby to sie okazalo prawdą!!! ja trzymam kciuki az mi sie sine zrobily :kciuki::kciuki::kciuki:
  9. w sobote znowu bylo to samo: guffi przybiegl, sprawdzil kto przyszedl, dal sie poglaskac przez chwikle, a potem sobie odszedl kompletnie niezainteresowany; nawet nie mam co o im napisac; prosze trzymajcie kciuki, zeby go ktos zauwazyl... :-(
  10. dzieki bico; ja jestem w impasie adopcyjnym i juz nie wierze, ze znajde domek dla jakiegokolwiek psa... :( oby mi szybko przeszlo bo na dogo nie mam juz nawet sily czasem wchodzic...
  11. o jezu mam nadzieje, ze oni pojechali po tego jamniczka; jedyna nadzieja na interwencje w tym co pisze nemi - on stwarzal realne zagrozenie dla ludzi, wiec moze zareagowali; nie mozna ustalic jak to byla miejscowosc i zadzwonic do jakiejs okolicznej komendy?
  12. kocio zajrzalabys na watek sojki? bo jakis plakaci trzeba zrobic, a ty taka utalentowana.... ;)
  13. chyba napisze do cioci kociabandy zeby zrobila sojce jakis plakacik jak wtorkowi bo ja cos antytalent do takich rzeczy jestem; wstawilaby tu na watku to by byl do pobrania dla wszystkich; moze zadzwonie dzis w drodze powrotnej z pracy do norel - zobaczymy jak ona sie czuje i co u niej nowego; mam nadzieje, ze samo dobre :)
  14. on jest z dnia na dzien coraz ladniejszy :) a z tym szczekaniem na inne psy to chyba da sie wyeliminowac, ale to trzeba cwiczyc systematycznie, a on byl chyba pierwszy raz na spacerku...
  15. moze i by wystarczyl.... ale poki co zdjecia z ostatniej soboty :)
  16. tego sie niestety nie da zrobic w schroniskowych warunkach :shake:
  17. no wlasnie, ja po pierwszym spotkaniu z psem jak zobaczylam drugiego na horyzoncie to obwiazalam smycz dookola drzewa, bo sie balam, ze go nie dam rady utrzymac... nie ma w tym jakiejs wielkiej zajadlosci, ale wlasciciel innego psa moze sie wystraszyc
  18. weszlam sobie na jakas strone z ogloszeniami; potem przypomnialo mi sie, ze na tej stronie tez jest guffi wiec zaczelam go szukac, strona po stronie i znalazlam na siodmej; wydaje mi sie, ze dalam zle zdjecia :roll:; jak sie juz wejdzie na jego ogloszenie to sa ok, ale z calej listy, kiedy jest kilkanascie psow na stronie, a zdjecia jedno pod drugim, to raczej nie przyciagaja wzroku :shake: nie wiem czy to ten poniedzialkowy deszcz, ale calkiem mi siadla nadzieja na cokolwiek...
  19. piatek juz troche zarosl :) jeszcze tyl ma lysawy no i ogon tez taki cienki, ale plecy juz calkiem calkiem; tyle, ze ciagle ma jakis lupiez na tej golej skorze... wzielam go na spacer - ciezko go bylo poczatkowo utrzymac, ale w koncu wyszlo fajnie; byly z nami dwie dziewczyny i sunia z piatkowego boksu, zrobilysmy spore kolko po pieknym lesie i beda wreszcie zdjecia :multi: piatek sie okropnie wyrywa do psow, to moze byc problem, bo nie kazdy utrzyma takiego psa, zwlaszcza jak jeszcze troche nabierze masy :roll: trudno powiedziec co by zrobil gdyby mogl podejsc, moze nic, moze tylko by poszczekal, ale wyglada to groznie bo piatek jest duzym psem; na rowery nie reaguje, na ludzi tez nie, tylko spotkane psy go wnerwiaja; moze kastracja by pomogla...?
  20. bylismy z wtorkiem na spacerku; przyjrzalam mu sie krytycznie i stwierdzam, ze zrobil sie po prostu kwadratowy; dupsko mu uroslo straszliwie; mysle, ze to z braku ruchu i prawdopodobnie po kastracji; apetycik mu dopisuje, mala kolezanka z boksu sie nie upomni o swoje wiec wiec wtorek wcina ile wlezie... oby ten proces sie zatrzymal, bo maly calkiem straci linie, a to mu nie bedzie dobrze wrozylo "adopcyjnie"... :roll:
  21. tez przydreptalam, ale niewiele moge pomoc... :(
  22. kiedys robilam rekonesans obrozowy i pan z firmy innotek od razu powiedzial mi zebym sobie dala spokoj z tymi ultradzwiekowymi bo one po prostu praktycznie nie dzialaja; to juz by chyba musial byc pies wyjatkowo wrazliwy na dzwieki...
  23. wiem, ze nie moga; nie jest latwo zrobic samemu zdjecie psu ktory sie ciagle kreci, w boksie ciemno i ma sie do dyspozycji tylko telefon... bede w schronisku w sobote, umowilam sie z dorota wolontariuszka, moze uda man sie wyciagnac piatka do lasu na spacer i wtedy jedna go przytrzyma, a druga zrobi zdjecie; te na watku byly robione na potrzeby watku, na szybko, zeby bylo cokolwiek; do ogloszen bezwzglednie musza byc lepsze, ale to dopiero po weekendzie; wczesniej nie dam rady; zreszta - powiedzcie mi -czy jest sens oglaszac piatka w takim stanie? kto bedzie chcial takiego łysula...? :roll:
×
×
  • Create New...