-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
zobaczcie ciotki jaki sie frodzio zrobil nakolankowy :) [IMG]http://i51.tinypic.com/zxv6o1.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/29wsh2v.jpg[/IMG]
-
nie :placz:
-
w piatek 27 sierpnia wracalismy do domu z pracy; byla godzina 17:00; skrecilismy juz w nasza ulice i nagle zobaczylam wielkiego rudego psa lezacego w trawie przy jezdni; wrzasnelam do tz-ta: o boze! potracony pies!!!; tz zatrzymal sie doslownie w miejscu; wyskoczylam z samochodu nastawiona na jakas masakre, ale pies chwiejnie wstal i machajac przyjaznie ogonem podszedl do mnie; byl przerazliwie chudy i wylysialy; tz wyciagnal dyzurne puszki z bagaznika i zaczelo sie karmienie; nie moglam przestac go karmic choc wiedzialam, ze to nie jest rozsadne; na szczescie mialam tylko 3 male puszki; pies zjadl wszystko w wielkim pospiechu; zostawilismy go na chwile samego, pojechalam do domu sie przebrac i zadzwonilam do schroniska w jozefowie; pani bozena powiedziala, ze to nie jej rejon, ale jesli zadzwonie na policje, ze pies stwarza zagrozenie i oni zglosza to oficjalnie do gminy plus raport, ze pies zostal odwieziony do schroniska, to moge go przywiezc; nie bede opisywala co sie dalej dzialo; w skrocie - przyjechala policja (za co bardzo panom policjantom dziekuje, bo podeszli do sprawy powaznie), jakims cudem wsadzilam psa w samochod; podczas "zaladunku" byl wystraszony, ale nie probowal gryzc, tylko plakal ze strachu..., potem polozyl sie grzecznie na tylnym siedzeniu i tak dojechalismy na miejsce czyli do jozefowa; byla godzina 20:30 wiec oddalam go pracownikom schroniska i wrocilam w te pedy do domu; pies jest juz poki co bezpieczny, ale w kiepskiej kondycji; w niedziele zawiozlam mu kleik ryzowy z ryba, dowalilam do niego oliwy z oliwek i siemienia lnianego; pani wanda odpchlila go i odrobaczyla; te lyse placki to prwadopodobnie uczulenie na pchly; pies jest niezwykle przyjacielski; drogie ciotki, oto PIĄTEK: i nowe zdjecia: wiecej zdjec na stronie 5 - zapraszamy
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dubel...... -
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
pani bozena - kier. schroniska, mowi o toffiku, ze to zadziora straszny; ze nie moze siedziec z innymi psami w boksie bo sie stawia i jest strach, ze go pogryza, wiec biega luzem po terenie, albo chowa sie w jakis zaciszny kacik i spi; widac, ze nie bardzo sie moze odnalezc... -
no to toffi ma znowu watek na dogo :( bedziecie mialy chwilke ciotki to zajrzyjcie; choc nadziei nie mam wielkich, ze cos sie znajdzie... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191951-PO-P%C3%93%C5%81TORA-ROKU-ZN%C3%93W-BEZDOMNY-toffik-szuka-domku?p=15290944#post15290944[/URL]
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
najgorsze, ze w sobote rano wyjezdzam na tydzien i nie bede mogla go odwiedzic i wyjsc z nim na spacerek... tak strasznie mi go szkoda; niby krzywda mu sie nie dzieje, ale on nie zna budy - boje sie, ze sypia pod golym niebem; pamietam jak mial do dyspozycji ocieplona budke u nas na zamknietym ganku - spadl przed, az zrobilam mu poslanie na podlodze, zeby nie lezal na wycieraczce; to bezwzglednie domowy piesek... -
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
a tu juz ze mna na spacerku wyrwany na chwile ze schroniska w ostatnia niedziele: [IMG]http://i35.tinypic.com/e8mvd3.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/n4fkhf.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/33u6b89.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/107vywh.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/3305xdy.jpg[/IMG] zdjecia sa kiepskiej jakosci bo robione telefonem przy ciagle ruszajacym sie toffiku, ale nie ma watpliwosci, ze to ten sam pies; nie poznal mnie bo dawno sie widzielismy i ktrotko to trwalo, ale ja go poznaje; jest strasznie smutny i jakis taki zamyslony; po prostu porzucony pies... -
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
a tu toffik z moimi psami w ogrodku u nas: [IMG]http://i33.tinypic.com/1yv6eu.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/dzbjw2.jpg[/IMG] i na spacerku w lesie [IMG]http://i34.tinypic.com/35a12fk.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/zltd9j.jpg[/IMG] -
[CENTER]moze niektorzy z was pamietaja Toffika z zimy 2009; biegal po mojej wioseczce i nie mial gdzie sie przytulic na noc; przygarnelam go; mial ogloszenia na stronie wolontariuszy z palucha (eli lipinskiej), allegro zrobione przez [B]erazm[/B], i inne ogloszenia o ktore zadbaliscie wy; [B]elzamilicz[/B] chciala mu dac dt, ale odnalezli sie wlasiciele wiec pies musial do nich wrocic; dwa tygodnie temu przegladalam strone schroniska w jozefowie kolo legionowa i ze zdumieniem zobaczylam zdjecie..... TOFFIKA; nie wiem jakim cudem sie tam znalazl; wiem mniej wiecej gdzie mieszkali jego wlasciciele, ale zgodnie z wola kierowniczki schroniska nie bede ich szukac; 2 razy zgubili tego samego psa; za pierwszym razem szukali juz sobie drugiego i w necie przez przypadek znalezli Tofficzka (domowe imie misiek); drugim razem chyba nie szukali go wcale, bo schronisko jest stosunkowo blisko, oni maja internet, telefon do schronu jest podany - nawet nie sprawdzili; prosilam droga mailowa, zeby zadbali o niego lepiej, zeby kupili mu adresatke, tlumaczylam jak wiele osob zaangazowalo sie w szukanie mu domu, ze wystarczylby numer telefonu przy obrozy, a ci wszsycy ludzie poswieciliby swoj czas innemu naprawde potrzebujacemu psu; ale nic nie pomoglo; toffik nie ma nawet obrozki ktora mu podarowalam... [B][COLOR=Magenta]toffi zostal w schronisku wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony[/COLOR][/B] nie mam wiekszych nadziei na znalezienie mu domu; jest taki zwyczajny; ale po prostu musze sprobowac...; jestem mu to winna oto tofficzek z zimy 2009 zaraz po znalezieniu: [IMG]http://i33.tinypic.com/14133bn.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/zufuad.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/29wokl.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/rh6fyr.jpg[/IMG] [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/mlis/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Lusi mój kochany Aniołeczek...dlaczego?...:( (*)
kakadu replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czyli jest szansa, ze sie malej lusi poprawi... tereso mam psa z silnym przykurczem tylnych nog (po 2 operacjach) praktycznie od 2 lat go rehabilituje, ale nie moge masowac mu miesni palcami (to maly piesek) bo bardzo bola mnie potem stawy w palcach; kupilam mu masazer taki z wypustkami, ale niewygodnie sie masuje taka mala lapinke; potem byl masazer taki do pradu, ale sie boje o psie stawy; jaki ty stosujesz masazer? na instrukcji tego elektrycznego jest napisane zeby nie stosowac w poblizu stawow, a w nodze same stawy przeciez; boje sie zeby mu nie zrobic krzywdy... tu jego watek: http://www.dogomania.pl/threads/84356-Okruszek-zamieszkal-u-Kakadu-zdj.25-33-juz-po-2-giej-OPERACJI-rozl.59-konto-str.133 -
[quote name='kaja555']może ma kilka miejsc dokarmiania, a druga sprawa, że jak jest upał to koty cały dzień śpią i jedzą w nocy - dlatego ja swoich nie widuję a jedzenie jej zostawiacie?[/QUOTE] dzis jeden ochroniarz mi powiedzial, ze ja widzial niedawno i ze sie przeniosla do policji, a tu rzadko wpada; wiec zyje i ma sie dobrze :) to moze i twoja kaska sie przyczaila gdzies? a mnie sie dzis zlapal nastepny kot (plec jeszcze n/n) i po poludniu jedzie do kliniki :)
-
[quote name='kaja555']Wtorek ma obserwatora...[/QUOTE] kajeczko, a nie trza ci nastepnych pieniazkow przeslac na wyroznienie? i czemu mi nie powiedzialas, ze wyroznienie zdrozalo? :mad: zebym ja sie z innych watkow musiala dowiadywac? i wstd mi teraz okropnie :oops:
-
nie przypuszczalam, ze po poltora roku znowu spotkamy sie na jego watku; nie moge w to uwierzyc; plakac sie chce po prostu; biedny toffik siedzi w schronisku, a ja widze, ze nawet nie ma sensu szukac jego bylych opiekunow; po co? zeby znowu go zgubili? zreszta kierowniczka schroniska mi to odradzila; toffik zostal zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany, wiec musieliby zwrocic za te zabiegi niemala kwote; jesli nie zadali sobie trudu, zeby przyczepic mu adresowke do obrozy, to na pewno nie zechca zaplacic skoro maja tyle psow za darmo... cziekawa jestem czy w ogole go szukali... ja jakos uzbieram pieniazki i go wykastruje; to maly piesek - duzo nie bedzie kosztowalo; moze on jest wloczega i bez jajek bedzie mu latwiej usiedziec w jednym miejscu w razie adopcji? jestem naprawde przygnebiona ta sytuacja... a pomyslec, ze mogl pojechac do elzymilicz i moze do tej pory mialby juz kochajacy, troskliwy domek...:placz::placz::placz: jak bede miala chwile to zaloze toffikowi nowy watek i dam link do tego starego; trzeb zaczac znowu cos robic w jego temacie................
-
[SIZE=4][COLOR=DarkRed][B]koosiek!!! jestes wielka, najwieksza w wyszukiwaniu!!![/B][/COLOR][/SIZE]:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: nawet moj maz jest gorszy, a wydalwalo mi sie ze on wszystko znajdze w sieci!!! strasznie ci dziekuje za ten watek toffika!!! nie wiem jak ci dziekowac :iloveyou::iloveyou::iloveyou: