-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
8 miesięczny mały Kuba żyje uwiązany do nogi od stołu:-( MA DOM!!!!
kakadu replied to Awit's topic in Już w nowym domu
dobrze, ze kociowi sie chociaz udalo... -
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
a watek piatka jest tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191982-%C5%81YSY-PI%C4%84TEK-tylko-kastracja-dzieli-go-od-domku-pomozcie-zebrac-180-zl[/url]... :) -
mały kundelek Misio szuka domu- potrzebna pomoc w ogloszeniach
kakadu replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
komu, komu? -
kasiu to ty? :) nie martw sie, u suni z tego co wiem wszystko ok; renata pisala, ze byla u niej i u maluchow; jutro zadzwonie do marka bo jest dla suni potrzebna buda, a ja akurat mam bude wiec sprobuje sie z nim umowic na odbior; gdyby sie nie udalo, to moze przyjedziesz do mnie i znowu smigniemy do tluszcza? ;) tym razem z mieszkaniem dla malej i kluseczkow ;)
-
mamusiu... czy mial obroze? jakas adresatke? cokolwiek co wskazywaloby na to, ze pies nie jest bezdomny?
-
[quote name='Niebieska713']Kakadu - widzialam wiele cudownych ,slepych szczeniorkow,ktore niestety trzeba bylo uspic...Serce mnie nie raz bolalo! Wiec nie pisz,ze jest latwo pisac o uspieniu,gdy sie nie widzialo maluchow...kazdy maly szczeniorek jest slodki..MASZ DLA NICH DOMKI? Co zrobisz z nimi,gdy nie masz zamiaru ich uspic,poki sa jeszcze slepe..?[/QUOTE] ja nie mam zadnego zamiaru; mam ten komfort, ze nie bede decydowac; nikt ci nic nie zarzuca; napisalam tak bo ja tez bym pewnie jeszcze przedwczoraj stwierdzila, ze najlepiej uspic, teorie znam; w praktyce nie byloby mi latwo; i prosze nie karm mnie tanimi tekstami w rodzaju:"masz dla nich domki" za stara na to jestem; dla mnie EOT do rzeczy: renata pisala, ze potrzebne sa pieniazki na utrzymanie suczki i szczeniakow, koszt to 400 zlotych miesiecznie; gdyby mozliwa byla pomoc, jakies bazarki, byloby super; 400 zlotych to strasznie duzo...
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']SUPER:multi::multi::multi: A jak dogaduje się z kotami?[/QUOTE] hmmmmm.... dwa juz pogonil pierwszego wieczoru...:roll: -
i trzeba zmienic na suczke z... osmioma szczeniakami bo jest ich osiem ;) czyli dziewieciopak!
-
jakby odlowili to by chyba byl w jozefowie? kociu zadzwon tam i zapytaj; moj wtorek jak zginal to wyladowal w jozefowie moze akurat ci(a)pek tez?
-
a jak noga? na kiedy jest planowane zdjecie gipsu?
-
[quote name='kaja555']ja też mam banerek[/QUOTE] ekstra kajka :) dzieki
-
pobor banerka mile widziany :) on tam siedzi, ale tyle osob sie stara, ze moze w koncu cos sie znajdzie; jego lokegzanka z boksu juz w domku, kolega piatek niedlugo pojedzie, wiec moze i do wtorka usmiechnie sie szczescie... ciocia kociabanda obiecala filmik :)
-
po cichutku ciesze sie z waszego sukcesu :) pozdrawiam
-
giga dziecko, czyli Tarpan LABRA-DOG... wraca z adopcji...
kakadu replied to mru's topic in Już w nowym domu
dzis juz poniedzialek wiec czekamy nieustajaco ;) -
tez bym sie chetnie dowiedziala :)
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
odpisalam wczoraj dlugasnym listem na pytanie, ale mi nagle wcielo wszystko nie wiem czy to wina dogo - chyba tak bo mulilo denerwujaco, a inne strony otwieraly mi sie bez problemu; toffi dojechal do domku, cala droge do plocka spal grzecznie z tylu; potem przywital sie ze swoja nowa rodzina, zjadl, napil sie i zaczal strasznie wariowac, :) skakal z kolan na kolana i cieszyl sie jak wariat; potem stanal pod drzwiami i spojrzal wymownie, wiec jedna z dziewczynek wziela go na smycz i wyszla przed dom, gdzie toffik zrobil grzecznie siku; dziewczyny sie kloca z ktora bedzie spal ;) mam nadzieje, ze przed nim dobre, dlugie zycie w spokoju na ktory zasluzyl ta poniewierka schroniskowa; musze wam powiedziec, ze mialam stracha bo jak pracownik probowal zapiac mu obroze to toffik warczal i gryzl, a potem uciekl; jum myslalam, ze mu sie tak strasznie zmienil charakrer, ale okazuje sie ze to tylko te warunki schroniskowe tak go psychicznie wykonczyly; kladlam sie wczoraj spac ze swiadomoscia, ze toffik jest juz bezpieczny i siedzi w cieplym lozeczku; to bylo naprawde mile uczucie; za adopcje zaplacila mama asii za co bardzo jej dziekuje; dolozyla rowniez 100 zlotych na kastracje piatka, wiec jak sprzedam te wode toaletowa to zostanie tylko 30 zlotych do uzbierania i moze sie uda bo mam troche roznych rzeczy na bazarek; bardzo wam wszystkim dziekuje za obecnosc na watku i wielkie wsparcie jakie od was otrzymalam; jesli mozecie to zajrzyjcie na watek pewnej malej sunieczki ktora urodzila 8 malych kluseczkow na golej ziemi pod bialobrzegami; teraz jest juz bezpieczna, ale niedlugo bedzie potrzebowala domku...: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194125-Warszawa-Zegrze-Transport-dla-7-szczeniaczkow-na-DZIS%21%21%21Inaczej-zamarzn%C4%85%21%21%21Pom%C3%B3%C5%BCcie%21?p=15510282&posted=1#post15510282"]http://www.dogomania.pl/threads/194125-Warszawa-Zegrze-Transport-dla-7-szczeniaczkow-na-DZIS!!!Inaczej-zamarzn%C4%85!!!Pom%C3%B3%C5%BCcie!?p=15510282&posted=1#post15510282[/URL] a tu zdjecia wykapanego toffika jeszcze u mnie w domu: [IMG]http://i52.tinypic.com/20qm9sz.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/xcuihe.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/vmrais.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/aau4w1.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/x51o45.jpg[/IMG] -
to dobrze - dziekujemy bardzo, zawsze nam razniej :)
-
usuniete...
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
zaraz jedziemy na przekazanie :) guffi wykapanyi piekny; spi na podlodze obok mnie; wspaniale zniosl kapiel, grzecznie stal w wannie a potem dal sie wysuszyc suszarka, a mam bardzo glosna; praktycznie cale suszenie przespal na kocyku i recznikach na podlodze w lazience; niem ozna przestac go glaskac taki jest puchaty; pozniej wstawie zdjecia bo zaraz jedziemy go przekazac mamie kolezanki, kotra potem odda go do docelowego domku; mam nadzieje, ze z kotamibedzie jednak ok, bo jak nie to nie wiem co zrobie; przeciez nie oddam go do schroniska... on tam gasl w oczach gryzac z nerwow co popadlo; nawet jak pracownik zakladal mu obrozke to guffi strasznie sie wsciekal; az sie przestraszylam co to bedzie dalej; ale w samochodzie bylo juz o niebo lepiej a w domu z moimi psami troszke nerwow na poczatku, a potem naprawde ok; tylko na kota siedzacego na schodach na pieterko naburczal i szczeknal ale kot go prowokowal bo siedzial niedostepny i sie gapil wyzywajaco ;) moze tam bedzie lepiej... oby... guffi nie nadaje sie do schroniska; widac to po diametralnie innym zachowaniu zaraz po opuszczeniu jego terenu...