-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
faktycznie nie ma sensu 2 razy przesylac tych samych przedmiotow; jesli ktos cos ma to ja chetnie przyjme zdjecia na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i zrobie bazarek; poprosilabym tylko o opisy przedmiotow i sugestie co do ceny wywolawczej; selenga ja sie zorientowalam ile jest rzeczy na bazarek ze trzy lata temu i od tamtej pory sukcesywnie ogolacam swoj dom ;) juz zionie pustka edit: jeszcze by warto podzielic te przedmioty na bazarek "wszystko po dwa zlote" czyli takie, ktore probowalismy juz sprzedac 5 razy i nie bylo chetnych, oraz taki z fantami cenniejszymi; chyba, ze zrobimy jak kociabanda; zaczela od "wszystko po 4 zlote" a skoczyla z niezla sumka na 3 psy, bo miala naprawde fajne rzeczy; taki tani bazarek przyciaga wiecej zainteresowanych, a jaesli rzecz jest atrakcyjna to i tak znajada sie amatorzy, ktorzy wywinduja cene; no nie wiem - sugestie mile widziane;
-
[quote name='gameta']To jeszcze ustalcie między sobą, [B][U]komu [/U][/B]pies zostanie wydany z obecnego domu, bo ja już pisałam wcześniej, że na siebie jej nie wezmę. I nie dołożę ani złotówki, bo nie mam. Esti nie mieszka obok mnie, mieszka w innej dzielnicy Gdyni - sąsiedniej, ale innej - nie mam możliwości więc "podejrzeć".[/QUOTE] nic sie nie martw - damy rade; [SIZE=1]ps -pisalas wczesniej o multicytatach, czy mozesz mi napisac gdzie jest magiczny przycisk do ich robienia? wstyd sie przyznac, ale nie mam pojecia, a odpowiadanie kazdemu w oddzielnych postach jest faktycznie denrwujace i zabera czas...[/SIZE]
-
ja niestety mam same duperele, duzo z tego nie wyciagniemy... pozbieralam po znajomych fanty w rodzaju latarka, poduszeczki na szpilki (robione recznie przez babcie kolezanki, ale duzo warte nie sa) jakis swiecznik, bransoletka, moze dwie bransoletki, dwie ksiazki, no takie tam, co sie bede rozpisywa; mialam chytry plan, zeby zrobic bazarek pt: wszystko po 2 zlote; ambitnie, co? :cool3:
-
no to dobrze - czyli juz wiemy czego szukamy; nie wiem tylko czy wielkie serce do psow wystarczy - zrozumialam, ze pies jest w fatalnym stanie, myslalam, ze potrzebuje ekstra warunkow i naprawde doswiadczonego opiekuna; ale to dobrze, ze tak nie jest, bo to obniza poprzeczke; cos mi podpowiada, ze sprawa znajdzie szczesliwy final; nie wydaje mi sie zeby dom z ogrodem to byl jakis nieosiagalny szczyt, ale moze... kundel bury - a ile ten dom miesiecznie bedzie kosztowal? ile musimy uzbierac? niestety (a moze stety) okres palenia mam dawno za soba wiec nic w tym temacie nie zaoszczedze, ale obiecalam bazarek - deklaruje bazarek; jak wspominalam duzo tego nie bedzie, ale skoro kazda zlotowka sie liczy... moze panie nie chca wspolpracowac z kazdym, ale skoro chca psu znalezc dobry dom to z kims w koncu beda wspolpracowac; co do tej koniecznosci pracy - przypominam, ze istnieje spora grupa ludzi zwanych emerytami (czasem wcale jeszcze nie takich starych), ktorzy majac staly dochod nie musza sleczc w pracy od 9. do 17. jestem pewna, ze jesli najdzie sie dobry dom to pies zostanie natychmiast wydany - wszystkim na tym zalezy, a najbardziej dotychczasowym opiekunom;
-
cudownie! bestio - wielkie gratulacje, bo wielki sukces :) ka sie zgodza na wstawienie zdjec to mozna przeciez zamazacich twarze - wystarczy, ze psa bedzie widac :)
-
[quote name='Atomowka']Lulka cały czas czekam na ogłoszenia. Niestety trafiłam na jakiś mego powolny bazarek i ogłoszeń jeszcze nie ma, ale ponoć niebawem mają być/ Więc czekamy jeszcze trochę[/QUOTE] o matko, ja chyba trafilam z kotami na ten sam, bo zadnych wiesci, ledwo sie doprosilam, zeby mnie na liste zglaszajacych wciagneli a zaplacone juz tydzien temu... wczesniej nie bylo takich problemow z ogloszeniami jak sosnowieckie schronisko robilo...
-
cholera... :( a tak z ciekawosci - co napisalas? brazowa na 15. stronie napisala, ze nikt sie nie skusil z ogloszenia, czyli wynika z tego, ze pies jest ciagle u nich; gameta - mozesz to potwierdzic? widujesz czasem sunie? ja sobie wyobrazam, ze dt powinien byc niepracujacy, najlepiej z ogrodkiem i bez innych psow; pewnie bez dzieci; zeby byly optymalne warunki bo esti jest psychiczne wykonczona; tak glosno mysle, jesli sa jakies sugestie to piszcie, bo trzeba ustalic czego szukamy; jakie warunku musi spelnic dom oprocz tego, ze nie beda mu przeszkadzaly nawyki esti (w sensie zalatwiania sie gdzie popadnie); jest nas tu sporo - stac nas bedzie na sfinansowanie utrzymania takiego malego pieska na dt; fakt, ze nie trzeba bedzie utrzymywac psa za wlasne pieniadze moze ulatwic komus decyzje;
-
jak pisalam - nie mam doswiadczenia w oglaszaniu szczeniakow - czy pomysl, zeby umiescic zdjecie mamy i pod nia wszystkie szczeniaczki bedzie dobry? czy lepiej same szczeniaczki? ja w sieci nie zrobie ogloszen, ale mozna wykupic na bazarku caly komplet; moge zrobic tylko taki plakacik do wywieszania w lecznicach z numerem telefonu/mailem; jaka bedzie ewentualnie pomoc opiekunow w transporcie - do ilu kilometrow sa sklonni podrzucic szczeniaka? czy dobrze patrze, ze swidnik jest na wschod od lublina? i czy podawalas olu jakies namiary do kontaktu? bo juz nie ogarniam...
-
Dżeki - jamnikowaty szczeniaczek w lesie - MA DOM!!!!
kakadu replied to megii1's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Zawsze mogę Ci go podarowac:) Jak dla Ciebie bez wizyty przedaaopcyjnej:) Tylko co na to Bryś?[/QUOTE] o widze, ze jakas promocja na klapouchy? :evil_lol: bez wizyty przedadopcyjnej; a ty sie megii przeprowadzaj czym predzej - bedzie blizej wozic psy ;) -
no niestety nie odbieraja; a na skrzynke nie ma sie co nagrywac przeciez... tam jest tez adres mailowy; zaraz do nich napisze; wydaje mi sie, ze trzeba z nimi naprawde spokojnie ustalic jak dlugo moga przetrzymac psa; jakos sie realnie dogadac co do terminu; wyjsc z zalozenia (bez emocji) ze to dla nich problem i, zeby wiedzialy, ze ktos chce pomoc psu - a one na tym skorzystaja rowniez; powinny na to pojsc - to dla nich dobry uklad;
-
Dżeki - jamnikowaty szczeniaczek w lesie - MA DOM!!!!
kakadu replied to megii1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Pamiętacie, była chyba kiedyś taka bajka dla dzieci o psie, który miał takie uszy i kręcił nimi i latał. Kochany miał szczęście, że dobre ciotki go ujrzały.[/QUOTE] moja droga widze, ze cos ci dzwoni, ale nie wiesz w ktorym kosciele :evil_lol: to nie byl piesek, tylko kroliczeki on mieszkal na dachu w takiej skrzyni, najpierw wyciagal lunete, szukal czegos (nie wiem czego...) i potem zwijal uszy, a jak rozwijal to sie robilo smiglo i lecial :lol: a co do znajdki to super cudak - znajdzie dom w try miga ;) -
[quote name='Awit']Wtorku Twoja kakadu dziś się bawi:-)[/QUOTE] a wez, bo sie poczulam strasznie, ze maly w schronie, a ja swiruje na parkiecie...:roll:
-
[quote name='malva']kakadu: jakby coś wyszło z kontaktu w toruniu, jakby Dagmara się tu wybierała- służe pomocą ,odbiorę ę z dworca,zawiozę do przychodni czy szpitala ,przywiozę ,moze u mnie spac- jesli potrzeba.. po prostu piszcie![/QUOTE] wielkie dzieki, zaraz napisze do norel - bedzie jej na pewno milo :)
-
mam podejrzenia, ze pies jest w takim stanie bo probowano go odzwyczaic od uporczywego szczekania wszystkimi dostepnym metodami; zwroccie uwage na wpisy i prosby o rady jak sobie poradzic z tym problemem - czy ktos wtedy cos tej dziewczynie doradzil? wiem jak sie zyje ze szczekaczem; jesli czlowiek jest mniej odporny i nie ma wiedzy, moze bardzo skrzywdzic psa; ja nie mialam/nie mam wiedzy jak oduczyc psa od darcia japy, poradzilam sie dwoch behawiorystow - w koncu uznalam, ze albo ja zaakceptuje z calym dobrodziejstwem inwentarza, albo skrzywdze nieodwracalnie; co wybralam chyba wiadomo; byc moze racje ma jolanta08, ze zeby pies wrocil tylko do szczekania, rezygnujac z przyleglosci w rodzaju zalatwiania sie gdzie popadnie wystarczy "tylko" ;) cierpliwy domek, duzo milosci i kilka miesiecy; sama nie wiem... wiem co sie dzialo z samsungiem zostawionym w dt; nic sie nie dzialo; pies pozostal na tym etapie na jakim go tam przywieziono; teraz jak zaczarowany chodzi przy nodze kilkunastoletniej dziewczynki; wydaje mi sie, ze dom powinien byc bardzo doswiadczony, a poniewaz same dobre checi moga nie wystarczyc, moze przyda sie fachowiec, ktory z psem popracuje na codzien; tak mysle; dlatego zaproponowalam jamora; moze za bardzo w niego wierze, moze sami po przeprowadzce do nowego domu zacznie od nowa gryzc i szalec, moze to jest tak, ze psy sie jednych sluchaja, a innych nie; ale moze warto sprobowac; ale oczywiscie jeslby sie znalazl jakis cudowny dom, ktory majac swiadomosc ulomnosci psa zdecydowalby sie go przyjac - byloby dobrze;
-
mama dala mi od cioci cala torbe roznych poszewek, scierecek i recznikow "dla schroniska"; jeszcze tego nie przejrzalam bo mialam zajety weekend, ale dzis to zrobie i dam znac; tymczasem sunieczko - pokazuj sie na pierwszej
-
[quote name='yunona'] A teraz złośliwie - jak się nudzisz to może pomóż działaniem koleżankom z krakowskiego, bo to blisko lub może chłodnymi wieczorami ulubionym zajęciem na wsi - darciem pierza :evil_lol: to Ci rozładuje emocje.[/QUOTE] nie wiem kto przed kim kuca, a kto sie komu wkreca :cool3: ale wiem, ze to powyzsze nie bylo wcale dowcipne; obecnosc wielu osob na watku jest o tyle pozadana, ze kazdemu moze przyjsc do glowy jakis pomysl; nawet najprostsze wpisy maja po prostu zasygnalizowac czyjas obecnosc i zainteresowanie; ja nie zadzwonie bo nie umiem powstrzymac emocji w takich rozmowach; nie nadaje sie; pies ma duze problemy z zachowaniem (juz pal szesc czyja to wina); wziac go moze albo osoba, ktorej nie przeszkadza kupa na lozku, albo ktos, kto sie na psach dobrze zna i kto spowoduje, ze ta kupa przestanie sie pojawiac gdzie nie trzeba; ja nikogo takiego nie znam; prawdopodobnie - patrzac na postepy samiego z watku lilki - jamor moglby pomoc, ale wtedy trzeba by bylo umiescic mala esti u niego w hotelu i zaplacic; a i to wylacznie w przypadku, jesli u jamora jest miejsce; zaraz napisze do niego i zapytam jaka bylaby cena za miesiac - jestem pewna, ze dwa-trzy miesiace wystarczylyby temu czlowiekow, zeby wyprostowac suke - on jest naprawde zaklinaczem psow; tylko skad wziac te kilkaset zlotych? bo 300 miesiecznie to pewnie "nie wyjete" bedzie... mam jakies duperele na bazarek - mialo byc na co innego, ale czesc moge poswiecic na ten cel; ale ile z tego bedzie? marne pare zlotych; czy ktos dalby rade zadeklarowac jakas finansowa pomoc? i jeszcze jedno - dziewczyny, zastanowcie sie - czy takie docinki maja sens? za chwile moze spotkamy sie na jakims watku gdzie nasza wspolpraca bedzie mogla pomoc jakiemus innemu potrzebujacemu psu; czy majac w perspektywie mozliwosc takiego spotkania nie widzicie potrzeby powsciagniecia checi przygadania komus? czy chlastanie jezorem na prawo i lewo i rzucanie inwektywami ma w tym kontekscie racje bytu? przeklenstwem dogomanii owszem sa histeryczne malolaty, ktore miedzy lekcjami zostawiaja tu swoje egzaltowane wpisy, ale jeszcze wieksza jest pieniactwo i lizanie dupy "bardziej zasluzonym"; tymczasem naprawde nie wiadomo kto akurat bedzie mogl pomoc; moze omi wpadnie na jakis genialny pomysl? moze warto rozwiac jej watpliwosci i odpowiedziec na zadane przez nia pytania, a nie wysylac ja na darcie pierza? zobaczcie - zadala sobie trud przesledzenia calego watku i jego analize; moze nie szuka dziury w calym, tylko po prostu chce sie dowiedziec czegos wiecej; moze ma jakis plan?
-
[quote name='jamor']tu akurat wyszło tak, że pies nie chodzi na smakołyk ani na aport ani na ciepłe słowo. Pies nie czuje sie pewnie i w trakcie chodzenia zauwazyłem , że nosem przez dotyk potwierdza sobie ze jestem : "jestes ? " tak jestem- odpowiadam i staram sie nisko trzymac dłon aby miał oparcie, nic wiecej. proste[/QUOTE] ja sie chyba przeprowadze do warki i sie zapisze do jamorowej szkoly dla opiekunow psow; bo te wszystkie glupoty, ktore moje psy wyczyniaja to wylacznie moja wina - zawsze to czulam, ale teraz juz jestem pewna... co do filmu - wdac tam ciecie, ale i tak robi sie troche nieprzyjemnie; a watpliwosci, ze corka byla bezpieczna to nie mialam ani przez chwile;
-
zSZOKOwany kudłacz marzy o swoim ciepłym domu!!! Już w DS!!!
kakadu replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
jak zobaczylam te trzy na narozniku to sobie pomyslalam - ale sie andzike nakombinowala z tym fotomontazem - ze tez jej sie chcialo... :evil_lol: