Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Nie mogę się doczekać zobaczenia odmienionej Azuni :loveu:
  2. Aaa, myślałam, że chodzi o laser :oops: W takim razie ząbki Margolki muszą poczekać. A może nie jest z nimi tak źle jeszcze :cool3:
  3. Katya wysłała mnie na wizytę przedadopcyjną któregoś pieska z tego wątku (przepraszam, nie mam czasu czytać). Piesek Gizmo czy jakoś tak. Nie znam charakteru psiaka, ale domek wydaje sie ok. Duże mieszkanie w kamienicy, "na uboczu centrum" ;) Młoda para z małym dzieckiem. Normalni sympatyczni ludzie :) Nie mogą doczekać się na pieska. Jakby jeszcze coś trzeba było, dajcie znać :) Pozdrawiam.
  4. Kastracje musimy zrobic przed adopcją. Umarł tydzień temu ulubiony wet państwa, a jeszcze nie zorientowali się o innego godnego zaufania (ostatnio mieli psa 2 lata temu i nie znają jeszcze nowych wetów).
  5. Byłam kiedyś w Przemyślu i okolicach. Odniosłam wrażenie, że napływ ludności zza wschodniej granicy całkowicie dezorganizuje życie tego pięknego miasta i wpływa niekorzystnie na mentalności ludzi. Chyba mało kto "ma głowę" do zajmowania się sprawami psów... To widac było także po wystawach psów rasowych tam odbywających się - niska frekwencja w porównaniu do innych wystaw, zarówno w zgłoszeniach jak i odwiedzających. Naprawdę nie ma tam żadnej fundacji? :shake:
  6. A będzie jeszcze bardziej jak dostanie suczkę do towarzystwa :cool3:
  7. Coś dziwnego się dzieje. Wyświetla mi się, że Donvitow napisał coś o 20:50, a jak wchodzę na wątek, to ostatni post jest Weroniki z dzisiaj rana...
  8. To raczej byłoby mechaniczne ściąganie, jeśli już :razz: Ale okazało się, że Margolka je suchą karmę, więc nie jest tak źle z jej ząbkami jak się z początku wydawało.
  9. [quote name='Roma i Dino']Ula bardzo proszę pozbieraj jak najwięcej informacji o małej.szczególnie jak była karmiona,jak leczona[szczepienia i inne]czego się boi ,a zresztą co będę tłumaczyć fachowcowi,sama wiesz najlepiej:ylsuper:[/quote] Na razie Margolka ma marny apetycik. Jadła tylko w obecności p. Kasi, karmę chappi (innej nie chce) i naleśniczka chciała podkraśc Bąbelkowi, ale tak nieśmiało i zrezygnowała. Nie wie, czy jej wolno brac jedzonko :-( Boi się napewno krzyku, gwałtownych ruchów, zamieszania. Leczona chyba nie była, co widac po niej doskonale :shake: Przy okazji sterylki będzie miała porządne oględziny, czyszczenie ząbków, uszek itd. Może nawet na wizytę u fryzjera się załapie, jeśli pani fryzjerka będzie tak uprzejma ją przyjąc i doprowadzic do porządku :)
  10. Dzwoniłam znowu do tego starszego pana, ale numer wciąż wyłączony :shake: Obawiam się, że coś się stało i nie złapiemy już kontaktu z tym panem... :-( a adresu nie mamy...
  11. Filmik [B][url]http://www.youtube.com/v/y3hGCCDCBKI[/url][/B]
  12. Ada-jeje, może wypróbujemy opisany tutaj sposób na tym gościu, który wczoraj był z yorkami w lecznicy? On jest bardzo skłonny do zwierzeń :diabloti:
  13. Na bank młodsza, ma jakieś 6 tygodni... I jest taka bernusiowa... wszyscy sąsiedzi myśl, że nam się urodziło takie :loveu:
  14. [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1558/onek6kk5.jpg[/IMG] [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/9527/onek7wd0.jpg[/IMG] Psiak ma na imię Rex i wszyscy bardzo go lubią. Jest bardzo posłuszny i zarówno ekipa zakładu jak i ochrona są z niego zadowoleni. Jego pobyt w zamknięciu jest między 7 a 15, potem biega luzem. Bardzo ładnie nabrał ciałka, już wogóle żeberek nie czuć. Dostał nową, porządną skórzaną obrożę (musiała se kosztować ;) ), nowe metalowe miseczki. Zajechałyśmy bez zapowiedzi, a zastałyśmy w miskach wodę i jedzenie (jedno co nam się nie spodobało - obecność ziemniaków, chyba robili sobie pieczone i psiak również na nie się załapał :mad: obiecali już nie dawać). Dostaje co kilka dni olbrzymią kość surową, bardzo to lubi - specjalnie mu kupują. Planują również zakup kuchenki gazowej, by miał codziennie świeże jedzonko :cool3: Umówiliśmy się na kastrację na przyszły piątek. Wówczas przez weekend będzie siedział z ochroniarzami w ich budce. Przy okazji wet obejrzy uszko, bo psiaczek coś nim trzepie i trze, zauważylam, że jest zaczerwienione. Ogólnie psinek ma bardzo fajne warunki i dbają o niego :)
  15. Dzień dobry :) [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5766/onek1yo5.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9471/onek2jd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8397/onek3bn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5316/onek4sz0.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/705/onek5db0.jpg[/IMG]
  16. Tak wiem... Marzyłby się inny DT :roll: Niestety nie ma szans raczej. Jakoś państwo muszą wytrzymać.
  17. No to mamy problem, bo państwo nie są w stanie trzymać suni dłużej niż jeszcze kilka dni. Oni wogóle nie wypuszczają kotów, bo suczka by zagryzła. Bardzo poluje na koty. W związku z tym, koty siedzą całymi dniami w domu. Załatwiają się również w domu. Państwo nie mają już siły i bardzo proszą, by oddać już komuś suczkę.
  18. Dzisiaj jest cieplutko... [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6483/czarne1vg2.jpg[/IMG] ale mała czarna kuleczka nie umie jeszcze korzystać z tego. Cały czas pchała mi się na nogi i piszczała :roll: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3594/czarne2yj4.jpg[/IMG] Przez chwilkę rozruszała sie przy psie-mordercy:razz:, ale ona dopiero uczy się bawić [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/3494/dzieckodzieckoug7.jpg[/IMG]
  19. Gryziemy sobie kostkę - oczywiście tą samą (i przy okazji siebie nawzajem też gryziemy :diabloti:) [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8856/dziecikostka2lx1.jpg[/IMG]
  20. Ta sunia została wczoraj podrzucona do lecznicy, ale dzisiaj znalazła już domek :) Zabrał ją jeden z robotników remontowych. [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/5809/dsc00261ja5.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/9620/dsc00260yb3.jpg[/IMG]
  21. Mamy 3 łańcuchy: - 1 jest u mnie - 1 zostawiłam w aucie (zdjęty z tej suni w Trzebini) - 1 jest do zabrania po staruszce w Młoszowej
  22. Lintie, a jednak udało Ci się wstawić fotkę :loveu::loveu::loveu: Dzisiaj pani dr Lucynka mówiła, że u Azy być może możliwa będzie sterylka :cool3: Wszystko pokażą badania po skończonej cieczce.
  23. Jeśli trzeba, to nie ma wyjścia. Oby tylko łapce to pomogło.
  24. Roz to jest bardzo przykre, co napisałaś. Nigdy się nie zdarzyło, żeby jakiekolwiek zwierzę "od nas" zostało bez pomocy albo bez tego, czego potrzebuje. Nieraz pewne rzeczy były robione "na kreskę", albo Ada-jeje (w szczególności), Dominika, Hanek albo ja płaciłyśmy za różne rzeczy z własnych pieniędzy. W szczególności właśnie Ada-jeje, szczególnie kiedy jeszcze fundacja nie była zarejestrowana. Oprócz tego co miesiąc wydawane jest kilkaset zł na benzynę i telefony. Też z własnych kieszeni. Do psów trzeba przecież jeździc, z wetami, domkami tymczasowymi i stałymi rozmawiac przez telefon. Dokłada się tyle, ile można - każdy daje od siebie tyle, ile może. To przykre, gdy osoba z zewnątrz wylicza i obraca w palcach każdą złotówkę, która ma iśc na zwierzę w potrzebie.
×
×
  • Create New...