-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Kochana puchata sunia z krzywą łapką MA JUŻ NOWY DOMEK!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Zmienię tytuł w takim razie. Kiara na żywo wygląda jak włochata mięciutka kuleczka :loveu: -
Sarka jest okropnie zestresowana :-( Po spuszczeniu ze smyczy zaczęła gonić po ogródku jak oszalała, szczekać i dopijać się do bramki. Nic do niej nie docierało, a na widok moich suń i mnie uciekała z piskiem. W końcu udało mi się do niej podejść (chciała się rzucić na oślep do gryzienia, w tym strachu :-(), pogłaskać i wziąć na ręce. Wtedy jakby się rozluźniła i odblokowała. Teraz sobie leży w ganku z moimi suczkami, biedna zwinięta w kłębuszek :-( Kłębuszek strachu i nerwów. Mumcio, mam nadzieję, że to będzie się wam śniło po nocach. Zabraliście od nas normalnego, wesołego, zdrowego szczeniaka. To, co "dzięki wam" przeżyła, wie tylko ona... A ja chciałam od siebie bardzo gorąco przeprosić Przemka i dziewczyny, które przywiozły Sarkę za straszne nieporozumienie :oops::oops::oops::oops: Czekałam na Was pod centrum handlowym Max już od 7 rano, bo byłam przekonana, że tak się umawialiśmy (zawsze się tak umawiam gdy ktoś z daleka przyjeżdża - jest tam łatwy dojazd z każdej strony i parking). Stałam z 1,5 godz. i dopiero gdy nikogo nie było, poszłam do mieszkania TZ-ta i weszłam na neta napisać do Saganki by skontaktowała się z Przemkiem - bo moja komórka jest nieczynna z niewiadomych przyczyn :angryy: Myślałam, że coś się stało w drodze i dlatego nikt nie przyjechał... Wtedy zobaczyłam wiadomość od Weroniki, że od godziny stoicie pod moim domem :crazyeye: Przepraszam :oops::oops::oops::oops: Chyba jestem przemęczona już :flaming: Dziękuję Hanek za przybycie i ratowanie sytuacji.
-
Żartowałam z tym groźnym! Zresztą Ty i tak ładnie wyjdziesz na każdym, niektórzy to fajnie mają :roll: O zasadach Cię informujemy, ta jest nowa :) Zawsze żądaj szczepień lub zwrotu kosztu za nie, oraz opłaty za kastrację lub sterylkę (albo chociaż części, jeśli już na serio widzisz że ktoś nie ma). Mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam :eviltong:
-
[quote name='dominik_a'][B][SIZE=3][COLOR=darkred]łokej!! A powiedzcie mi jeszcze taką rzecz, czy ona będzie miała sterylkę??? No i czy jest łagodna do ludzi no i mniejszych psów????[/COLOR][/SIZE][/B][/quote] Tak, za 2 m-ce. Bo dopiero jej się cieczka skończyła. Jest łagodna, ale nieufna i zestresowana tym jak jest teraz traktowana.
-
Dominika ta sunia jest w Chrzanowie, u właścicielki jeszcze. Zorientuj się proszę wstępnie u tych ludzi, czy byliby zainteresowani sunią, a jeśli tak - to niech dzwonią do mnie lub do Hanek :) Nie będziemy Cię fatygowac z Libiąża przecież ;)
-
Hanek to jest ta karma, która smakowała Lence [url]http://www.allegro.pl/item341556715_fitmin_maxi_performance_15kg_prezent_kurier.html[/url] ale w przypadku jej aktywności może lepsza byłaby wersja "normalna"? [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=341556922[/url] To zależy ile ma ruchu i czy jest żarłokiem ;)
-
Saganko, a czy Ty jesteś tam zapisana? Wysłałam linka do Tanitki, cioteczki od łyżewek. Może się tutaj pojawi u suni...
-
[quote name='roz2']Nikt nie jest ważniejszy. Jesteśmy po prostu w wątku założonym dla Azy i ludzie deklarowali pomoc dla niej. Gdyby rozwalać każdy wątek na potrzeby całego Schroniska, to żadne stworzenie nie dostałoby nawet minimum potrzebnej pomocy.[/quote] Aza dostała więcej niż minimum. Kiara nic. Nie wspominając o innych psach, o których nawet nie piszemy, bo muszą poczekac. Są "zbyt mało biedne" i "zbyt mało cierpiące". I nie są może aż tak pilne - choc tego bym nie była taka pewna. Może dla niektórych to "całe schronisko"... dla nas to konkretne psy, których zycie i cała przyszłośc zależy od nas. Nie możemy ich zawieśc. Uwierz roz - Azuni napewno niczego nie braknie. Teraz niech sobie spokojnie "cieknie" ;) a potem będzie miała badania. W międzyczasie nie siadamy z założonymi rękami, bo inne czekają. Dziękujemy wszystkim, którzy to rozumieją. To są żywe, prawdziwe psy. Patrzą na nas i czekają na pomoc. Nikt z nas nie potrafi odwrócic się od tego spojrzenia... Roz, rozumiesz, prawda?
-
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jutro do 12:00 mamy czas coś poszukac. Boksio zostanie z synem. Potem syna zabiera ojciec i w domu nie zostanie nikt. Pani wraca wieczorem. Mnie nie ma od popołudnia soboty do niedzieli wieczora, także jedziemy. -
Trzeba tutaj zawołac Dominike, ona miała kontakty na myśliwych. Tylko czy zechcą taką "starą" sunię?
-
Nie wiem czy dobrze rozumiem "okradziono". Jeśli chodzi o przeniesienie deklaracji na Kiarę - roz, czy uważasz, że tylko Aza warta jest ratowania? A inne psy nie, i mamy pozwolic im męczyc się, cierpiec, i zostawic je bez pomocy? Azuni potrzeby są na razie spełnione. Na badania pieniążki są - dzięki Tobie. Więc po co ma tych pieniędzy leżec nie wiadomo ile i czekac na moment, kiedy mogą już teraz uratowac łapkę Kiary? Dla jednej i drugiej liczą się dosłownie chwile. Azuni - bo nowotwór się rozwija. Kiary - bo kości rosną i wciąż się krzywią, a jak urosną to już będzie za późno na operację i Kiara zostanie kaleką. Może Ty to potrafisz - ale z nas nikt nie potrafi decydowac, który pies jest "ważniejszy" lub "bardziej potrzebujący".
-
To ja dla Hanka niemal zawsze się w aucie powstrzymuję aż mnie stopy swędzą, a tutaj taki nóż w plecy :mdleje:
-
Co za niesubordynacja :angryy::mad:
-
Hanek czy na tej fotce którą pokazała nam właścicielka ona leżała z kotem? Czy mi się wydawało
-
BERNARDYNKA KROTKOWŁOSA 7 mies - ADOPTOWANa
Ulaa replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
OOoo widzę, że się spóźniłam na sunię :) Mamy domek na taką, ale spoko, poczeka na inną, a może łaskawie zdecyduje się jednak na któregoś z naszych :mad: -
Dzisiaj dzwoniła Wiola od Lordzika. Martwi się o niego bardzo (przestraszyła mnie tym hasłem na samym początku...) bo chłopak ma smutne oczy i nie chce jeśc... Po czym wyszło na jaw, że w pokoju obok atrakcyjna sunia sonie pachnie :evil_lol: I się dziadzio zakochał!! A Wiola się martwi, bo dzisiaj nic nie zjadł, wczoraj wpychała mu niemal na siłę i wydaje jej się, że już zrobił się chudy i te oczka smutne... Poza tym z łapkami ok, wogóle wszystko ok. Na jutro się umówiłyśmy, że przyjdę na oględziny i podpisanie umowy :) więc i fotki będą.
-
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Co ja mam tej kobiecie powiedziec?????? :placz::placz::placz::placz: -
No fajnie że to tyle fotek :crazyeye: a skąd Dorixx będzie wiedziała co z cycem zrobic :razz: [quote name='dorixx']załatwione pójdę z Tobą ;-)[/quote] dzięki. Na Ciebie zawsze można liczyc :evil_lol:
-
Bidulka wie, że jej nie chcą. Jest smutna, przeganiana z kąta w kąt :-( Ma na imię Gerda. Ślicznie. I ona też jest śliczna, ale kompletnie nie pasuje do tej ponurej bajki, w której się znalazła. Zasługuje na coś zupełnie innego!