Jump to content
Dogomania

G.Lindenberg

Members
  • Content Count

    125
  • Joined

  • Last visited

About G.Lindenberg

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.toskania.org.pl

Converted

  • Location
    Niedaleko Mińska Mazowieckiego
  • Occupation
    konsultant mediów
  1. [quote name='Kamila_s']dostalam takiego maila..co o tym myslicie??? W Strasburgu jest Sad,w ktorym Polska juz przegrala sprawe o lamanie praw Czlowieka,moze warto skierowac tu sprawe za nieprzestrzegania Praw Zwierzat przez Polske?? Jezeli znalazlby sie w Polsce jakis prawnik,ktory by to ruszyl,to ja chetnie poszukam jakis informacji,bo jestem tutaj na miejscu. Moze zamiast pisac petycje do bezdusznych urzednikow,zalozyc sprawe w sadzie we Francji???[/quote] Myślę, że jest to kompletna bzdura. Jakich niby międzynarodowych praw zwierząt Polska nie przestrzega? W jakich traktatach i umowach, ratyfikowanych przez Polskę są one zawarte? A kto jest za pisaniem petycji do urzędników, bo na pewno nie Koalicja dla Zwierząt?
  2. [quote name='funia']DOBRY temat.KIEDY MA być nowelizacja ustawy [sory ,ale całego tematu nie czytałam][/quote] Mam nadzieję, że w ciągu następnego miesiąca uda się ustalić ostatecznie tekst nowelizacji. Ale żeby w Sejmie posłowie mogli to złożyć musimy jeszcze przygotować projekty nowelizacji wszystkich innych ustaw, które trzeba zmienić oraz projekty rozporządzeń wykonawczych, o których jest mowa w Ustawie. Prócz tego uzasadnienia do zmian oraz wyliczenia kosztów. Aha, jeszcze, że nie jest to sprzeczne z prawem unijnym. Wszystko razem mam nadzieję do końca listopada załatwimy. Pozdrawiam. I zgłaszajcie się do pomocy przy przekonywaniu posłów do nowej ustawy.
  3. [quote name='gagata']I jeszcze jedna propozycja - wprowadzenie w Polsce zasad Good Citizen Dog. Pies nie zdanego egzaminu, to nie ma prawa do chodzenia luzem, bez smyczy,a w przyszłości i obowiązek sterylizacji/kastracji...[/quote] Jest w Polsce ok. 6 mln psów. Kto będzie je egzaminował ? Kto z polityków zgodzi się na wprowadzenie obowiązku sterylizacji psów, żeby mieć przeciwko sobie miliony właścicieli? Bądźcie idealistami ale i realistami trochę. Inaczej niczego nie przeprowadzimy.
  4. [quote name='Ninti']A może by tak na fali zmian zmienić nieco nomenklaturę? Bardzo nie lubię określenia [B]właściciel [/B]psa. Pies, ani żaden zwierzak nie jest rzeczą. [B]Właścicielem[/B] to ja mogę być szafy - i mogę z nią zrobić, co mi się podoba. A dla zwierząt, z którymi mieszkam mogę być ich [B]opiekunem prawnym[/B]. I wtedy mam wobec nich prawne obowiązki związane z opieką. Wydaje mi się to bardzo ważne. Słowo ma moc. Działa na podświadomość. Takie sformułowanie zostawia wrażenie.[/quote] Idea jest szczytna i kompletnie nie do zastosowania. Czy zamiast mówić "to jest mój pies" mam mówić "to jest pies, którego jestem prawnym opiekunem"? Na pewno w ustawie tego nie będzie, bo brzmi bardzo dziwnie. Raczej chodzi o to, żeby zwierzęta nie były traktowane jak rzeczy i na tym się próbujemy skupiać.
  5. [quote name='gagata']A czy w tym nowym prawie przewidywane są wysokie kary pieniężne za skrzywdzenie zwierzęcia lub niedopilnowanie własnego i dopuszczenie, by skrzywdził kogoś innego? O ile wiem, jeśli u nas nie poczuje się bata w postaci uderzenia po kieszeni, to same zapisy prawne i kary więzienia niewiele dadzą...Zresztą który sąd zarządzi taką karę jeśli bandyci latami czekają na miejsce w więzieniu? A tak 1000 lub 2000 za niedopilnowanie własnego psa zmusi w końcu ludzi do odpowiedzialności i ta odpowiedzialność nie pozwoli krzywdzić zwierząt - nieważne już, czy to bity koń, zamurowany kot, czy też głodzony pies....[/quote] Kary za krzywdzenie zwierząt proponujemy podnieść głównie finansowe, chociaż i więzienia w jednym miejscu też. Natomiast za niedopilnowanie zwierzęcia, które pogryzie kogoś innego - to jest Kodeks Cywilny i my tu nic nie mamy.
  6. W poniedziałek pojechałem z wizytą nostalgiczno (bo się za suczkami stęskniłem) - poadopcyjną. Jeśli chodzi o aspekt nostalgiczny to suczki mnie poznały (po pół roku) i bardzo się cieszyły, a po wyjeździe były smutne. Co zaś do ich losu w nowym domu- to krótko mówiąc, wygrały los na psiej loterii. Mają przemiłych, doświadczonych i rozumiejących zwierzęta gospodarzy, mają inne psie towarzystwo (jak widać na zdjęciach Pysia świetnie się bawi z suczką beagle), chodzą na spacery do lasu, tyją (Musia) i wylegują się w rozmaitych miejscach i pozycjach. W nocy śpią w sieni na rozmaitych miękkich rzeczach, a jak widać na zdjęciu, w ogródku też mają podkładane miękkie, żeby nie było im na betonie za zimno i twardo. Szczekają na wszystko co przechodzi za płotem i na gości. W wolnych chwilach kopią jamy, ot tak, żeby nie wyjść z wprawy. Są głaskane i dopieszczane i nigdy w życiu byście się nie domyślili, że mieszkały kiedyś w lesie i były kompletnie dzikie (Pysia) i bardzo bojaźliwe (Musia). Teraz są wesołe i przyjazne. Wielki Pies dał im piękną nagrodę za wszystkie zło, jakie przeżyły.:multi:
  7. Byłem przekonany, że suczki zostaną u Murki do końca bardzo długiego życia, jako tzw. seniorzy hotelowi. Nie mogę uwierzyć, że naprawdę znalazły dom i martwię się tylko, czy będzie im tak dobrze, jak u Murki. Czekam okropnie niecierpliwie na wiadomości i zdjęcia o naszych suczkach.
  8. [quote name='blue.berry']panie Grzegorzu - bardzo zacny artykul w GW, szkoda ze taki krotki. mam nadzieje ze jest jedynie jaskolka co ma wiosne czynic. a przy okazji - mam pytanie - do kogo w GW mozna sie zwrocic w sprawie mocno krzywdzacego artykulu pani Katarzyny Wojtowicz: [URL]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5401418,Internetowa_burza_wokol_schroniska_dla_psow.html[/URL] przedstawila ona sprawe Krzyczek prawie jak sanatorium dla psow a z pana L. zrobia wrecz swietego co to wlasna piersia karmi bezdomne psy. artykul ten jest wielkim policzkiem dla wszytskich fundacji i ludzi ktorzy tak wiele posiwecili ratowaniu psow z krzyczek. czy jest mozliwosc skontaktowania sie z kims z GW w celu zamieszczenia sprostowania? niestety kontakt z pania Wojtowicz skonczyl sie stwierdzeniem: "dyskusji nie ma, prawda zostala napisana. pan L. nie ma wyroku a pani W. widziala gorsze miejsca od Krzyczek."[/QUOTE] Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, jestem na wakacjach od 28 czerwca. Artykułu w GW nie widziałem, oddałem dużo dłuższy niż się ukazał, a i tak czekał dwa miesiące na publikację. Co do sprostowania artykułu o Krzyczkach: można tylko zrobić awanturę, że napisali bzdury. Najlepiej napisać w tej sprawie list to szefa działu, w którym pracuje p. Wójtowicz i do z-cy naczelnego (Pacewicz albo Kurski). Powołać się na materiały o Krzyczkach ze strony fundacji Argos (Włodka Wypycha), inne publikacje dostępne w Internecie. Sprostowanie w druku jest formą używaną tylko przez pokrzywdzonego przez artykuł, więc musiałby napisać je jakiś pies z Krzyczek:shake: Być może ten tekst p. Wójtowicz poszedł tylko w Internecie, co byłoby jeszcze pół biedy. Wiem, że to było jakiś czas temu ale jeszcze nie jest za późno.
  9. [quote name='mala002']Moze tu moglby pan pomoc? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112188[/URL] Pozdrawiam[/QUOTE] Napisałem na tym wątku co myślę - w takich wypadkach trzeba składać doniesienie do Urzędu Skarbowego. Już to proponowałem [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108355[/url] Ja spróbuję dowiedziec się w gminie Halinów, dlaczego tolerują taką hodowlę.
  10. [quote name='Ania W']Myślę, że Kostek ma rację. Oczywiście można spontanicznie uratować tego jednego psa (ja na swój sposób rozumiem taki poryw serca), ale co dalej? Oczywiście, psa uratuje się pod warunkiem, że pies będzie zdrowy, nie będzie wymagał leczenia, nie będzie miał wad wrodzonych, itp. Trzeba się też liczyć z tym, że nie od razu może znaleźć dom. W takich miejscach giną i ginąć będą psy, bo oni zafundują sobie następny miot mając luz. Likwidacja pseudohodowli nie jest prostą sprawą. Nikt nie zakazuje rozmnażania psów nierasowych. Żeby wzięły się za to organizacje, fundacje czy media trzeba mieć dobrze udokumentowane dowody. Poza tym osoby, które wiedzą co sie w takich miejscach dzieje, mają stamtąd chore psy muszą być zdecydowane na zeznawanie na policji i w sądzie. Nie wystarczy poszukanie nowego domu. Odebranie zwierząt też nie jest proste. Pół biedy , jeżeli właściciel sam się zrzeknie...jeżeli nie to nawet w przypadku odebrania przez policję zwierzęta stają się depozytem i siedzą w schronisku do rozstrzygnięcia sprawy. A w Polsce trwa to niekiedy latami. Psy są na utrzymaniu schroniska, po kilku miesiącach już mało kto się nimi interesuje(przykład psy z pseudohodowli w Żyrardowie u Emira, te jednak mogłyby być adoptowane). Przy likwidacji pseudohodowli w grę zazwyczaj nie wchodzi przejęcie jednego czy dwóch psów...Może ich być nawet 30 - które z przepełnionych schronisk od ręki w stanie jest przejąć taką liczbę? Podjąć się ich leczenia? Często socjalizacji? Nie daję zgody na istnienie takich miejsc, ale przy ich likwidacji należy działać systematycznie i metodycznie a przede wszystkim tak 'uprzykrzyć" życie "hodowcy' aby to on sam wycofał się z tego precedru.[/QUOTE] Jakiś czas temu zaproponowałem sposób, który chyba mógłby doprowadzić do znacznego ograniczenia pseudohodowli - napuszczenia na nie Urzędów Skarbowych. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108355[/url] Nadal myślę, że warto składać donosy do US, chociaż dogomaniacy znaleźli (do przeczytania na tym wątku) dziesiątki powodów, dla których US napewno też sobie nie poradzi. Nikt jednak chyba nie podjął się próby empirycznej. Zachęcam.
  11. Dobra wiadomość dla wszystkich sympatyków Zofii! Po dwóch miesiącach z ogłoszenia na Allegro znalazła dom! Wczoraj zadzwoniła pani i dzisiaj wieczorem odwiozłem Zofię. Cała rodzina (mama, tata, córka, która się popłakała, jak się dowiedziała, że za chwilę będzie przywieziony pies - to była niespodzianka) entuzjastycznie Zofię przywitała. Mieli psa bardzo do niej podobnego przez kilka lat, wziętego ze schroniska, ale umarł. "Czekała na mnie" powiedziała jej nowa pani, kiedy powiedziałem, że nikt przez dwa miesiące się nie zgłaszał. Mają dom z ogródkiem koło lasu, do którego Zofia będzie chodzić na spacery. Mają też czarną kotkę, która nie była zadowolona, ale już mieszkała z psem, więc stwierdzili, że przywyknie. Nic im nie przeszkadza - ani że Zofia szczeka, ani, że włosy jej wyłażą. Naprawdę, wydaje mi się, że Zofia znalazła wspaniały dom i chociaż mi smutno, bo jednak przywiązałem się do niej przez ten czas, to na pewno tam będzie mieć lepszy, bo swój, dom. Aha- podpisali oczywiście umowę adopcyjną i jutro będę dzwonić a za 10 dni pojadę sprawdzić, jak się suczka ma. Ale na pewno będzie jej dobrze. Czyli nie należy tracić nadziei nawet w wypadku takiej niemłodej i nie całkiem rasowej suczki...
  12. [quote name='Dżdżowniś'] Poniżej linki do wiedzy. Pierwszy dotyczy tylko 1629 hodowli psów. Umiesz liczyć?, to tylko cząsteczka z nich i tylko same psy ! [COLOR=DarkRed] [URL]http://katalog.onet.pl/5657,hodowcy-psow-rasowych,k.html[/URL] Tu masz ok 560 hodowli kotów to tez tylko cząsteczka i dodaj do tego dachowce albo pośmigaj od razu po ogłoszeniach sprzedam albo oddam. [URL]http://katalog.onet.pl/5657,hodowcy-psow-rasowych,k.html[/URL] ][/QUOTE] W tym pierwszym linku jest ok. 1200 hodowli. W drugim jest 0 hodowli kotów, bo jest to ten sam link do hodowli psów, co wyżej.
  13. Niesamowite z tą smyczą! Niedługo będą z nich prawdziwe miejskie elegantki :lol: A zdjęcia z wylegiwania się na słońcu są super przyjemne, aż się chce samemu poleżeć i powygrzewać :lol:
  14. [quote name='tomtom']Jeszcze do dzisiaj nie wiedziałem że istnieje taka koalicja. Fakt jej istnienia moim zdaniem bardzo ułatwia sprawę. Przedstawiciele organizacji wchodzących w jej skład mogą wejść do komitetu ustawodawczego, natomiast pan Grzegorz może być naszym rzecznikiem podczas prac nad ustawą w sejmie. Lepiej żeby tę ustawę napisali ludzie którzy się na tym znają, niż mieliby to robić politycy, bo jakość prawa przez nich stanowionego pozostawia wiele do życzenia. Pisząc ustawę sami unikamy kolejnego legislacyjnego bubla. Z zebraniem odpowiedniej ilości podpisów moim zdaniem również nie powinno być problemu.[/QUOTE] Wydaje mi się, że teraz nie ma co zbierać podpisów, jeśli znajdą się posłowie, którzy tą ustawą się zajmą - a wszystko na to wskazuje. Być może warto będzie robić jakieś akcje wysyłania listów popierających projekt, ale na razie nie wiem. Ja generalnie jestem za tym, żeby osiągać maksimum środków przy minimum wysiłku :lol: Natomiast ostrzeżenie: to, że napiszemy propozycję ustawy i damy ją posłom, a oni wniosą ją do laski marszałkowskiej, wcale NIE oznacza, że ustawa w takim kształcie zostanie uchwalona. Posłowie mogą z nią zrobić wszystko co chcą. Oczywiście, będziemy się starać, żeby tak się nie stało, ale Sejm może wszystko :-(
  15. [quote name='_beatka_']czy allegro i inne ogłoszenia są nadal aktualne?:razz:[/QUOTE] Tak, są aktualne cały czas.
×
×
  • Create New...