-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Sunia z meliny i jej dwa szczeniaczki są już w swoich nowych domach :)
Ulaa replied to Tuśka's topic in Już w nowym domu
Katya wysłała mnie na wizytę przedadopcyjną któregoś pieska z tego wątku (przepraszam, nie mam czasu czytać). Piesek Gizmo czy jakoś tak. Nie znam charakteru psiaka, ale domek wydaje sie ok. Duże mieszkanie w kamienicy, "na uboczu centrum" ;) Młoda para z małym dzieckiem. Normalni sympatyczni ludzie :) Nie mogą doczekać się na pieska. Jakby jeszcze coś trzeba było, dajcie znać :) Pozdrawiam. -
Piękny młody mix LEONBERGER. Dzięki Kasie - ma najlepszy dom na świecie!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Kastracje musimy zrobic przed adopcją. Umarł tydzień temu ulubiony wet państwa, a jeszcze nie zorientowali się o innego godnego zaufania (ostatnio mieli psa 2 lata temu i nie znają jeszcze nowych wetów). -
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
Ulaa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
Byłam kiedyś w Przemyślu i okolicach. Odniosłam wrażenie, że napływ ludności zza wschodniej granicy całkowicie dezorganizuje życie tego pięknego miasta i wpływa niekorzystnie na mentalności ludzi. Chyba mało kto "ma głowę" do zajmowania się sprawami psów... To widac było także po wystawach psów rasowych tam odbywających się - niska frekwencja w porównaniu do innych wystaw, zarówno w zgłoszeniach jak i odwiedzających. Naprawdę nie ma tam żadnej fundacji? :shake: -
[quote name='Roma i Dino']Ula bardzo proszę pozbieraj jak najwięcej informacji o małej.szczególnie jak była karmiona,jak leczona[szczepienia i inne]czego się boi ,a zresztą co będę tłumaczyć fachowcowi,sama wiesz najlepiej:ylsuper:[/quote] Na razie Margolka ma marny apetycik. Jadła tylko w obecności p. Kasi, karmę chappi (innej nie chce) i naleśniczka chciała podkraśc Bąbelkowi, ale tak nieśmiało i zrezygnowała. Nie wie, czy jej wolno brac jedzonko :-( Boi się napewno krzyku, gwałtownych ruchów, zamieszania. Leczona chyba nie była, co widac po niej doskonale :shake: Przy okazji sterylki będzie miała porządne oględziny, czyszczenie ząbków, uszek itd. Może nawet na wizytę u fryzjera się załapie, jeśli pani fryzjerka będzie tak uprzejma ją przyjąc i doprowadzic do porządku :)
-
STARUSZEK CYGANEK - po dłuuuugim oczekiwaniu MA SWÓJ DOMEK!!!
Ulaa replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam znowu do tego starszego pana, ale numer wciąż wyłączony :shake: Obawiam się, że coś się stało i nie złapiemy już kontaktu z tym panem... :-( a adresu nie mamy... -
Kolejne malutkie dziecko wyrzucone w lesie... JUŻ W SWOIM DOMKU :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Filmik [B][url]http://www.youtube.com/v/y3hGCCDCBKI[/url][/B] -
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Ulaa replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
Ada-jeje, może wypróbujemy opisany tutaj sposób na tym gościu, który wczoraj był z yorkami w lecznicy? On jest bardzo skłonny do zwierzeń :diabloti: -
Kolejne malutkie dziecko wyrzucone w lesie... JUŻ W SWOIM DOMKU :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Na bank młodsza, ma jakieś 6 tygodni... I jest taka bernusiowa... wszyscy sąsiedzi myśl, że nam się urodziło takie :loveu: -
[IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1558/onek6kk5.jpg[/IMG] [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/9527/onek7wd0.jpg[/IMG] Psiak ma na imię Rex i wszyscy bardzo go lubią. Jest bardzo posłuszny i zarówno ekipa zakładu jak i ochrona są z niego zadowoleni. Jego pobyt w zamknięciu jest między 7 a 15, potem biega luzem. Bardzo ładnie nabrał ciałka, już wogóle żeberek nie czuć. Dostał nową, porządną skórzaną obrożę (musiała se kosztować ;) ), nowe metalowe miseczki. Zajechałyśmy bez zapowiedzi, a zastałyśmy w miskach wodę i jedzenie (jedno co nam się nie spodobało - obecność ziemniaków, chyba robili sobie pieczone i psiak również na nie się załapał :mad: obiecali już nie dawać). Dostaje co kilka dni olbrzymią kość surową, bardzo to lubi - specjalnie mu kupują. Planują również zakup kuchenki gazowej, by miał codziennie świeże jedzonko :cool3: Umówiliśmy się na kastrację na przyszły piątek. Wówczas przez weekend będzie siedział z ochroniarzami w ich budce. Przy okazji wet obejrzy uszko, bo psiaczek coś nim trzepie i trze, zauważylam, że jest zaczerwienione. Ogólnie psinek ma bardzo fajne warunki i dbają o niego :)
-
Dzień dobry :) [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5766/onek1yo5.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9471/onek2jd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8397/onek3bn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5316/onek4sz0.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/705/onek5db0.jpg[/IMG]
-
No to mamy problem, bo państwo nie są w stanie trzymać suni dłużej niż jeszcze kilka dni. Oni wogóle nie wypuszczają kotów, bo suczka by zagryzła. Bardzo poluje na koty. W związku z tym, koty siedzą całymi dniami w domu. Załatwiają się również w domu. Państwo nie mają już siły i bardzo proszą, by oddać już komuś suczkę.
-
Kolejne malutkie dziecko wyrzucone w lesie... JUŻ W SWOIM DOMKU :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jest cieplutko... [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6483/czarne1vg2.jpg[/IMG] ale mała czarna kuleczka nie umie jeszcze korzystać z tego. Cały czas pchała mi się na nogi i piszczała :roll: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3594/czarne2yj4.jpg[/IMG] Przez chwilkę rozruszała sie przy psie-mordercy:razz:, ale ona dopiero uczy się bawić [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/3494/dzieckodzieckoug7.jpg[/IMG] -
Kolejne malutkie dziecko wyrzucone w lesie... JUŻ W SWOIM DOMKU :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Gryziemy sobie kostkę - oczywiście tą samą (i przy okazji siebie nawzajem też gryziemy :diabloti:) [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8856/dziecikostka2lx1.jpg[/IMG] -
Kochana puchata sunia z krzywą łapką MA JUŻ NOWY DOMEK!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jeśli trzeba, to nie ma wyjścia. Oby tylko łapce to pomogło. -
Roz to jest bardzo przykre, co napisałaś. Nigdy się nie zdarzyło, żeby jakiekolwiek zwierzę "od nas" zostało bez pomocy albo bez tego, czego potrzebuje. Nieraz pewne rzeczy były robione "na kreskę", albo Ada-jeje (w szczególności), Dominika, Hanek albo ja płaciłyśmy za różne rzeczy z własnych pieniędzy. W szczególności właśnie Ada-jeje, szczególnie kiedy jeszcze fundacja nie była zarejestrowana. Oprócz tego co miesiąc wydawane jest kilkaset zł na benzynę i telefony. Też z własnych kieszeni. Do psów trzeba przecież jeździc, z wetami, domkami tymczasowymi i stałymi rozmawiac przez telefon. Dokłada się tyle, ile można - każdy daje od siebie tyle, ile może. To przykre, gdy osoba z zewnątrz wylicza i obraca w palcach każdą złotówkę, która ma iśc na zwierzę w potrzebie.