-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Nie są niestety. Synek miał 2 razy w krótkim czasie narkozę i nie chciałam mu fundować trzeciej za szybko. Teraz już nadchodzi jego czas... A Polo to ja nie rządzę, Chrupek zawiaduje jego jajkami. Ja go tylko karmię i wrzeszczę na niego jak jeździ na ogonie Synka. -
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Neris replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Moje jamniki zawsze czyhają jak coś robie w ogrodzie i spod ręki mi wykradają narzędzia.... wloką je potem dokądś i usiłuja zakopać. a podkaszarkę gryzą, jak tylko się da... -
ja sobie też znalazłam błękitnego kota na dzialkach, ale strasznie dziki. chciałam odjajcyć i wypuscić, coś czuje że nic z tego nie będzie... nie jestem normalna, jak kładłam doris to mówiłam jej "teraz będziesz musiala leżeć sama...". Taka maleńka była, prawie nic nie zostało z mojej wiewióreczki...
-
W badaniu kału mojego wyszło - liczne gardie, kokcydia i jakieś bakterie, nie pamietam jakie. ILOŚCI NIEWIARYGODNE. Mała pewnie też to ma, od kiedy zmienili weta nie ma co liczyć że je odrobaczają dobrym środkiem...
-
Weci to wiedzą, tyle że nie każdy ma pojęcie jakie nagromadzenie wszystkiego moze być w jednym maleńkim psie...
-
Tak było z moim szczeniakiem - biegunka, nie można było odrobaczyć. Węgiel niestety spowoduje tylko że biegunka będzie czarna, serdecznie odradzam. Niestety biegunka jest najczęściej u małych z tego schronu wywołana gardiami, a na to tylko aniprazol...
-
Przepraszam, mało się ostatnio udzielam, rózne takie sprawy się dzieją... Synuś finansowo stoi bardzo dobrze - ma ze 3 razy tyle kasy co ja...:diabloti: Inni podopieczni też mają się ok, jedyni niedofinansowani to kociaki, a to przez chorobę Doris... Synek trochę dzisiaj jest nie w sosie i się strasznie wykłóca z Polo, ale co się dziwić, jak Polo mu co chwila zawisa na ogonie i tak jedzie ciągnięty jak narciarz wodny przez motorówke...
-
Wywaliły karmę z miski, wyjadły niektóre chrupki, resztę porozwalały... Zrobiły koopala na dywanik który im dałam do tępienia pazurków. Darły się jak opętane jak im usiłowałam obciąć pazury... Shorti jest BARDZO silny - on to taki chlopak ze wsi - krzepki, zwarty. Wyrywał się okropnie, w końcu dał mi łapą po gębie i uciekł. Ma komplet pazurów...
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Tyle że z tego czubienia raz tu już miałam kłębowisko, jak Synek się wkurzył na poważnie... -
Ten uraz łapki powstał teraz czy już jakiś czas temu? Zdenerwowałam się że może jak się po płocie u mnie wspinała... ale potem nie widziałam utykania więc nic mnie nie zaniepokoilo.
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Do kurka wodna czasu! to jest naprawdę trudne, Synek zasiedlił klatkę, tam sie dobrze czuje. Polo szczeka na niego strasznie, Synek też zaczyna, pokazują sobie zęby i w ogóle. Dzisiaj rano Synek szedł na podwórko z Polo uczepionym jego ogona. Jeszcze chwila a doszłoby do jatki. I daczego tak? Z innymi samcami nie ma żadnego problemu - nie tolerują się z Synkiem i tyle. -
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Polo ma się dobrze. Nie wiem czy dlugo jeszcze pożyje bo ciągle ujada na Synka i kiedyś się wkurzę i uduszę gada... -
Celinko, weź jamniki w krzaki po jakiś festynie czy coś... to psy myśliwskie, a one KOCHAJĄ się wytarzać w ludzkiej koopie. Będziesz miała rozrywkę i dolączysz do grona zasrańcowych...
-
OJ TAK, TAK! Talia osy- o tym marzą modelki!!!!
-
Jak biorę jamniki nad rzekę to z drżeniem serca... latem zawsze tyruści po krzakach zostawiają "pamiątki", a moje jamniory je kochaaaaaaaają! I potem prania jest wielkie mnóstwo!
-
NIE TYLKO TWOIM. A ja mam nowego psa, wstępnie go ostatnio "obrabiałam". Patrzę, pod ogonem ma taki szpunt (z czego to wiecie), ruchomy a jakże, wisiał na włosach, IDEALNIE okrągły i stary jak matka Ziemia. Obcięłam, co było robić. Patrzę, pod nim drugi taki sam! A pod spodem trzeci... Jak ten pies robił koopala? Pewnie się te "denka" odchylały... czegoś takiego nie widzialam, mowię szczerze. Naprawdę wyglądało to jak 3 idealnie równe zatyczki.
-
Mój szczeniak leczony był aniprazolem 3 dni pod rząd, potem tydzien przerwy i baycox. Niestetety nie pamiętam jakie dawki, musiałabym zapytać wetki. Baycox jest środkiem dla ptactwa, ale doskonale sprawdza się też u ssaków.