-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Żeby ktoś się w nim przed zimą zakochał...
-
Jeszcze widać w jej oczach strach, ale mam nadzieję że szybko zapomni o schronisku... A te uszyska to ma boskie!!!
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Nie, no ja poleciłam tego pana bo wierzyłam w jego wiedzę i dobre chęci. W wiedzą dalej wierzę, co do reszty wypowiadać się nie będę bo chyba rzeczywiście trochę pan sobie odpuścił... wiem że wyłapuje nawet najdziksze psy, sądziłam że tutaj pomoże. -
Jedzą, bawią się, szaleją. Wyrywały mi dzisiaj kawałki kurczaka z ręki - chciałam dokładnie wiedzieć ile każdy z ich zjadł więc dawałam po kawałku. Inka szaleje. Wyje, piszczy. Ona musiała wiedzieć, że coś jest nie tak, dlatego właśnie Doris najbardziej hołubiła...
-
Doszły breloczki z bazarku, dziękuję!! I koralik też piękny. A kapelusik to na jamnika akurat...:evil_lol:
-
kopiuję z miau Czegoś takiego w życiu nie przeżyłam... jeszcze w piątek biegała z innymi, bawiła się myszką i łosiem, skakała na klatkę świnek dopraszając się o głaskanie. W sobotę rano przywitał mnie słaniający się kot. Jeszcze wąchała jedzenie, próbowała brać do buzi ale nie jadła. Pomyślałam że to ciało obce - żwirek, kawałek myszki... pobiegłam do weta, mała była blada i żółkła w oczach. Nie udalo się pobrać krwi, za niskie ciśnienie. Dostała antybiotyk, leki osłonowe na wątrobę, kroplówki, witaminy, myślałam że będzie lepiej... A wczoraj w rozpaczy jeździłam po Warszawie szukając dobrego weta i lecznicy, w której zrobią transfuzję, bo to byla dla niej jedyna już szansa. I DOPIERO w lecznicy zaczął się pojawiać płyn w jamie brzusznej. Potem - za 2 godziny - płyn w płucach. Ona UTONĘŁA na moich oczach. Furosemid nic nie zdziałał, aminophyllinum też. Krzyczałam do weta, że moja Doris nie oddycha, on rozpaczliwie próbował ją reanimować, ale jej już nie było... Byliśmy 3 godziny w tej lecznicy. Pobrany po próbie reanimacji płyn był już krwisto-brunatny, nie pozostawiający złudzeń. Jutro będzie 100% pewności, przyjdą wyniki testów.
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Neris replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Ale podalaś wątek Aresa... -
Wiadomość od Gordona: Uwielbiam zabawy z dziećmi i bawimy się we wszystko, w Czerwonego Kapturka też ... [IMG]http://images11.fotosik.pl/100/893046d21032500fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images22.fotosik.pl/187/5544b5c5a7d70ed8med.jpg[/IMG] Bardzo, bardzo kocham się przytulać. [IMG]http://images11.fotosik.pl/100/df5544fdd8db4ae0med.jpg[/IMG] Nie jestem brzydki, co? [IMG]http://images26.fotosik.pl/102/e457059ca403d323med.jpg[/IMG]
-
Jeśli kupa ma ostry, nieprzyjemny zapach - podobny do zapachu parwo - to jest to kokcydioza. Szczeniaki z tego schroniska mają to ciągle.
-
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
Neris replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Puchatku, czuj się zaproszony. Mam dramatyczną sytuację remontową z powodu pijaństwa i zaniku majstra... -
To allegro to ja, chciałam zachęcić innych...
-
Kolejne allegro warto dać z jakimś dramatycznym tytułem, to przyciaga ludzi. Może się uda?
-
Prawie airedale terrier odszedł za TM :(
Neris replied to Lulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zostałam zobowiązana do nieujawniania szczegółów. On w tym schronisku reagował lękiem na każdy głośniejszy dźwiek- upuszczoną miskę, przejeżdżającego tira. Ten pies sklada się głównie ze stresu i będzie wymagał sporo czasu...