Charakter tej przeświatłej hodowczyni było widać juz wtedy, kiedy weszła do legionowskigo oddziału Związku trzymając w objęciach może półrocznego westika, po czym niewiele myśląc postawiła go na SZAFIE!!!!!!!!!! NA!!! Bo to takie śmieszne, wesole, a piesek musial mieć z tego wspaniałą zabawę... nie wiem dlaczego po tym nie została wywalona z wielkim hukiem.