-
Posts
2947 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dusia-Duszka
-
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
Dusia-Duszka replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Też mi się tak wydaje :))) Spotkałam się wielokrotnie z tym, że ludzie własne lenistwo usprawiedliwiają podtykaniem psu jedzenia "bo tak patrzy". Zamiast dać mu, za to wpatrywanie się, swój czas i wspólną aktywność. -
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
Dusia-Duszka replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
No ja cię kręcę! I co tu sądzić, żeby nikogo nie skrzywdzić? Kto rzeczywiście tak potwornie nakłamał? Dzięki Tyśka. Lekcja do gruntownego przepracowania w głowie. Do czego zdolni są ludzie?!?! -
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
Dusia-Duszka replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Jakie oświadczenie? Mam ich stronę otwartą. -
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
Dusia-Duszka replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Sytuacja koszmarna. To jest nie do pomyślenia. Wręcz nierealne się wydaje, że można tak nakłamać! Czy ta właścicielka hoteliku ma coś z głową nie tak? -
Wróciliśmy od wetów. Ja to luzik, normalka. Tylko trochę się spinałam, bo tam stworki różne tak panikują i płaczą i mi się udziela. Ale pańcia nie "ćwierka" do mnie, tylko tak stanowczo mówi, że "trzeba" no to nie ma wyjścia trzeba i już. Normalka. Ale Kiciuli krew brali na profilaktyczne. Pańcia ją trzymać musiała jak sadystka jakaś, bo kocica za wszelką cenę nie chciała pozwolić na kombinacje z igłą przy łapce. Jutro wyniki.
-
Jedziemy na coroczny przegląd wet i szczepienia. Kiciula jeszcze o tym nie wie. Chodzi zła, że śniadanka nie było.
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Dusia-Duszka replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ona jest twarda :) Taka podwórkowa bojowniczka kiedy jest to konieczne, a jednocześnie siła spokoju. Robię jej coroczne badania krwi przed szczepieniami. Od roku zdarzają się chwilowe zawirowania zdrowotne. W grudniu napędziła nam stracha potworną biegunką. Dwa tygodnie jej nie wypuszczałam z domu, taka była kiepska. Trzecie powieki zaciągnięte na 1/3 oka. I były straszne dni, kiedy słaniała się na łapkach, przysiadała, chwiało nią przy chodzeniu, a badania nic nie wykazywały. Wychodziła z osłabienia chyba z miesiąc. Od jakiegoś czasu bywają dni, gdy ostrożniej obciąża prawą, przednią łapkę. Dotykowo i biernie jest ok. Nie reaguje zabieraniem na ucisk, rozciąganie i dociskanie w stawach, tylko widać to w czasie chodu. Trwa to do tygodnia, a później długo, długo nic. I za jakiś czas znowu. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Dusia-Duszka replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wygłaski dla całego stada :))) -
Pańcia mówi, że jestem stworem idealnym. Ja się nie odorantuję. Od dawna się nie odorantuję. Naprawdę. Człowieki mają jakiś taki nawyk zatapiania nochala w moją sierściuchę i uchy i między paluchy w łapusiach. Słyszałam, że mój psi zapach, to zapach spokoju. Ale raz w roku po zimie i wygubieniu kłaków kąpiel musi być.
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Dusia-Duszka replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Nasza Pani Starsza jest przekochana. Teraz ma już 12 lat. A zdjęcie jest z 2009. Kiciula miała 3 latka. -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Dusia-Duszka replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Znam to ujęcie :))) Uśmiech Jockera po kocim ziewie :))) Aż przegrzebałam archiwum i znalazłam. Uśmiech Jockera w wykonaniu naszej Kiciuli :))) -
Moim zdaniem psiak nauczył się, że kiedy popiskuje jest reakcja (nie wiem jaka ale jest: wstajesz, mówisz do niego, może głaszczesz, wyprowadzasz za drzwi, itp. po prostu dajesz mu swoją uwagę). Nauczyłabym go komendy "na miejsce" lub "czekaj" jeśli ma swoje legowisko z zabawkami, z jakimś gryzakiem. O ile rzeczywiście ostatni spacer ma ok 22:30. Bo 8h godzin i dla ludzkiego pęcherza nie jest czasem komfortowym. Poza tym, czy czas wieczornego spaceru jest wystarczający? Trwa ok. 20 min.? Ludzie często rozumieją spacer jako wyskoczenie na siusiu. A to nie tak ma działać :) cytat z jednej ze stron www. Weź długą smycz i spokojnie idź przed siebie. Nie popędzaj psa, nie ciągnij go. Daj mu się zatrzymywać, ile chce i wąchać wszystko tak długo, jak ma ochotę. Wybieraj wciąż nowe trasy i odwiedzaj nowe miejsca, by psi nos mógł popracować. Im bardziej zaludnione w ciągu dnia były te miejsca i im więcej osób się przez nie przewinęło, tym lepiej, bo obfitują w mnóstwo zapachów. W ciągu dnia też jeden ze spacerów powinien być bardzo aktywny: z nauką lub ćwiczeniem znanych komend, zabawą szarpakiem, aportem, spotkaniami lub bieganiem z innymi psami, pójściem w nowe miejsce, itp. Poza tym jest lato.Dzień zaczyna się wcześniej. Odgłosy z zewnątrz dobiegają psich uszu wcześniej. I po prostu psiak też chce zacząć dzień wcześniej.
-
Kąpiel miałam. Niby tak wSPAniale ale ja nie wielbię, oj nie wielbię. Jeziorko, rzeka to co innego :)))