Ja to jestem GŁÓWNY pomagacz w całej wsi!!!
Tak się wpatrywałam, co tam na tym stole robią człowieki, że wymusiłam, żeby mi siedzisko między sobą dostawili, bo chcę oczkami ponad stół i już :))) Baczna obserwacja to podstawa zdobywania umiejętności.
Pańcio właśnie skończył przesypywać cukrem w słojach. Pięć kilo = pięć godzin dłubanki i innych czynności. Dobrze, że siekanie ogarnęła maszyna. Uffff....