Ten zakaz jest dla mnie zrozumiały, sama mam małe dziecko.
Bachorkom różne głupoty strzelają do głowy - raz pogłaszczą, raz kopną, a w przypadku dzieci tak okrutnie potraktowanych przez los, to naprawdę niebezpieczne. Poza tym pies też ma swoją godniść, swój charakter i cierpliwość - w różnej kolejności. A co, gdy puszczą mu nerwy? Marsz do schrona?