Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Jeżeli Gaja nie nadaje się do sterylizacji, to pozostaje jednynie zastrzyk antykoncepcyjny. Nie mogę pozwolić Miśkowi na używanie suni :)
  2. Myślę, że mogę oficjalnie poinformować, że zdecydowałam się na adopcję naszej kochanej siwuszki. Od dziś Gałka przechodzi do historii wątku, a pojawia się Gaja - ma przecież sierść w kolorze matki ziemi. ;) Teraz wszystko w rękach lublinianek - Tiger wyciągnie Gajkę ze schrona i wykąpie :evil_lol: , potem badania i jeżeli wszystko z sunią ok, to sterylka. Potem podróż do domciu. ;) Jestem dobrej myśli.
  3. Ech faceci...zaraz im wyobraźnia natrętnie pracuje. Też jestem ciekawa, jak maskotka po zabiegu? Podobno psy to lepiej znoszą niż suki.
  4. Antosiu - masz chłopie szanse!
  5. Babcia Sabcia do góry!
  6. Boże! Tu sunia, tam sunia i sunia ówdzie! Wszystkie chore, stare i opuszczone... Wybór mnie osłabia, już więcej mi nie pokazujcie, chyba wybrałam, jeszcze to przemyślę i enter. Dziś słyszałam wyraźne szczeknięcie Froci, jak włączałam komputer - albo się przesłyszałam - albo potrzebny mi behawiorysta :). Froci duszyczka chyba gdzieś tu jeszcze jest, blisko mnie.
  7. [IMG]http://upload.miau.pl/1/62822.jpg[/IMG]
  8. Jaguś poszukuje domku na starość.
  9. Ale ja pisałam o Reiki ;) . Reiki jest potężne, ale zawsze zrobisz tyle, ile możesz - nie więcej. Ta osoba miała taką karmę - śmierć w tym momencie i żadne działania nie mogły tego cofnąć. Ja wiem, że to światło, które dałam Froci przed śmiercią - a robiłam jej zabiegi nawet jak była w formie, poprowadzi ją dalej, będzie ją otaczać przez następne wcielenia. Zwierzęta reinkarnują po około roku. Lula odeszła 4 grudnia 2005, a kolejne narodziny 25 sierpnia br. w Indiach.(Skąd wiem? A wiem ;) ) Nie czuję, że ona jeszcze gdzieś wokół mnie jest - ma teraz nowe życie i nowe sprawy, po prostu, wszystko jest zmianą. Frotka odrodzi się w nowym ciele 6 września. Do tego czasu jest energią i mogę ją wyczuć, chociaż pewnie woli rozpływać się w świetle niż patrzeć, jak po niej ryczę. Wiem, że to nie za bardzo dla niektórych do pojęcia.
  10. Pies nie wcodzi w rachubę, nawet nie oglądam, bo przecież MIsiek - 23 lata i na pewno złamałabym mu serce.. Tylko sunie.
  11. Tak, Oktawio, ona ma wszystko teraz, ale co potem, przecież nie wzięłąbym jej na szybką śmierć.
  12. Ech, ty zodiakalna Wago...pazurki ma równo obcięte :)
  13. Piękna i kochana - będę podnosić wątek, nic więcej dla niej nie jestem w stanie zrobić...
  14. Biedna suńka...Tak schorowany pies wymaga dużych nakładów finansowych związanych z leczeniem i z odpowiednią karmą, obawiam się, że na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zapewnić jej opieki ze względów finansowych. Niestety...to zbyt duża odpowiedzialność. Mój tz nie zgodzi się na takie wydatki w obecnym stadium remontu domu, który pochłania większość naszych pieniędzy.Bardzo chciałabym jej pomóc, ale nie dam rady.
  15. Podniosę Jagusię, narazie tyle mogę zrobić... Nie jest taka brzydka - Gałka jest brzydsza
  16. Oktawio - dzięki, ale muszę ci się przyznać, że przez to wszystko paczki nie wysłałam....Zapakowana, ale leży... Odnośnie tej dużej suni - mam nie ogrodzoną posesję, poza tym nic nie wiem o tej chorobie, możesz mnie oświecić?
×
×
  • Create New...