Te 5 lat minęło tak szybko. Wydaje się jakby jeszcze tak niedawno była szczeniorkiem, któremu dopiero co wstają uszyska. Spędzaliśmy razem sporo czasu, więc nie zauważałem, że Nora jest już dorosłą sunią, szczególnie że cały czas bawiła się jak szczeniak. Teraz gdy oglądam zdjęcia to widzę, że pojawiały się jej już pierwsze siwiutkie włosy na pyszczku.
Na spacerach poruszała się bardzo szybko, energicznie, zawsze wtedy myślałem, że na wolniejsze spacerki przyjdzie poczekać, aż Norcia będzie staruszką. Niestety nie doczekałem się :(
Dla odmiany Sara na spacerkach aż tak się nie spieszy, chyba, że trzeba ominąć psa ;) Wtedy dostaje przyspieszenia - boi się niestety psów.
Szajbus, bardzo dziękuję za opowieść o Balbince. Miło przeczytać słowa pełne miłości do swojego psiaka, ale i mądrości, odpowiedzialności za swojego czworonoga. Czytając te słowa widziałem też Saruśkę, która bała się wsiąść do windy, uciekała lub kładła się na grzbiecie gdy tylko coś do niej powiedziałem. Przeszliśmy już sporą drogę od momentu jej przyjazdu, a przed nami jeszcze dużo, dużo pracy, ale podobnie jak Ty uważam że warto.