Ago trzymaj się ciepło. Wiem jak bardzo tęsknisz. Słowa nie mogą zbyt wiele pomóc, ale może będzie choć troszkę pomocna świadomość jak wiele osób jest w tym trudnym momencie z Tobą.
Oj tak, szaruga za oknem, siąpiący deszcz, to wszystko powoduje, że brak naszych przyjaciół odczuwamy bardziej niż zwykle :(
A z Rajkiem na pewno Nora się zaprzyjaźni, ona bardzo lubiła wszystkie psiaki.
Seaside, najsmutniejsze jest to, że pomimo dużej liczby wyświetleń nikt nawet nie obserwował aukcji. (a i tak będzie na Allegro, aż znajdzie dom)
Ewo i w Warszawie są ludzie mający serce dla psich bid, tylko, że mają już swoje bidy.
Super, że Malinek odzyskuje apetyt. Teraz musi być już tylko lepiej.
Może psiak nie wita się głośno, bo nie doszedł jeszcze do siebie, niekoniecznie musi go boleć. Może najzwyczajniej jest osłabiony?