Jakie fajne życzenia:)
Na czas Świąt zawiesiliśmy dietę, co Saruśce bardzo się spodobało, w końcu ostatnio rzadko coś dodatkowego wpadało do małpiszonkowego pyszczydła.
Jestem tu na zaproszenie. Zjawiskowo piękna sunia.
Nie wiem, może uda mi się choć trochę zadeklarować, nie chcę obiecywać bez pokrycia. Po Świętach zrobię "rachunek sumienia" i napiszę.
Norasku, odszedł Grubcio, kochany staruszek owczarkowaty któremu starałem się pomagać tu na Dogo, znałem go tylko ze zdjęć i wspaniałych relacji, bardzo zapadł mi w serce. Może się tam spotkacie?
A może można dać Oskarowi lek w białym serku? My tak podajemy tabletki Saruśce, albo w pasztecie (chociaż teraz w pasztecie raczej nie będziemy dawać bo suczydło na diecie:) )
Oj wydelikaciła się:)
Nie wszystko smakuje, czasem posłanie niewygodne, nie mówiąc już o sytuacji że podłoga czasem bywa za zimna.
Kochana jest Saruśka :loveu: