Duke, nie wygłupiaj się i żyj jak najdłużej, nie mam zamiaru poryczeć się przed klawiaturą;)
Dada, spotkałem się też z czymś takim. Kiedyś moja Saruśka obszczekała nielubianą sąsiadkę (oczywiście z bardzo dużą ekspresją) i nagle się przewróciła, wyglądało tak, jakby straciła przytomność. Po przebudzeniu miała takie puste spojrzenie jakby nic do niej nie docierało. Od razu pojechaliśmy do lecznicy, suczydło zostało dokładnie pooglądane, osłuchane i na dodatek jeszcze jakieś morfologie. Okazało się, że to jest coś zwyrodnieniowego, dostała wtedy całą furę leków, dochodziła do siebie w sumie prawie 2 dni. Później jak ręką odjął, od tamtego wydarzenia jest już dobrze ponad rok i nie widać, żeby coś Saruśce dolegało:) Jedyne co, to trzeba odchudzać psisko żeby kręgosłupa nie obciążać, a chyba wszyscy wiedzą jak trudno jest odchudzać owczarkowate. Przynajmniej ja mam z tym pewne problemy, szczególnie gdy wpatrzone oczka i postawione uszy mówią "jestem taka głodna" :evil_lol: