-
Posts
73324 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
342
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Psoniu, Balbisiu. Pamiętam i odwiedzam.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajula wcina PRO PLAN ADULT SMALL & MINI i naprawdę tę karmę lubi:) Chyba aż za bardzo, sądząc po delikatnej nadwadze. Chociaż z drugiej strony kochanego psiska nigdy za mało;) Inko, dziękujemy za pozdrowienia. -
Czy już lepiej ze zdrowiem?
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Poniżej obiecane zdjęcia Gajulca. Po ostrzyżeniu okazało się, że małej mordce się z lekka przytyło. Trzeba będzie pomyśleć o odchudzaniu, co nie będzie łatwe bo Gajka przepada za obecną karmą. Zjada ją z chęcią i to w większych ilościach niż poprzednią. Prawda, że śmiesznie wygląda taka łysa:) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pojęcia nie mam co tam Gajulcowi podali, grunt że jest dobrze;) Na tyle dobrze, że na dzisiejszym spacerku po pracy mała mordka darła się konkretnie:) Gajulca wczoraj ostrzygliśmy, teraz jest jeszcze z Asią w psiej szkole, ale jak uda mi się Gajkę złapać w kadrze to się podzielę tym ślicznym widokiem. -
Szajbusku, życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Kiedyś miałem gronkowca w spojówce (3 tygodnie spuchniętego oka i siedzenia w domu bez możliwości czytania) więc chyba się domyślam jak się czujesz. Do Balbisi pojedziesz jak oczy wrócą do normy. Ona na pewno to rozumie.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Asia napisała już wszystko, co istotne. W związku z tym uzupełnię fotograficznie;) Na początek Gajulec przytulony do moich nóg Na zdjęciu poniżej widać Gajulca z Bąblem:) -
Jakoś przetrwałem 10 rocznicę pożegnania Noraska. Pewnie pomogła obecność urodzinowych (urodziny miałem wczoraj) gości. Nie było jednak łatwo, bo cały czas krążyły, gdzieś obok, te gorsze wspomnienia. Tęsknię za wszystkimi pożegnanymi psiakami i brakuje mi ich obecności:( Szajbusku, zaglądam do Psoni i Balbisi bo są obecne w moich myślach tak, jakbym znał je osobiście.
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Radek replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest tuż przed północą, za chwilkę skończy się 4 czerwca. To dla mnie nie jest zwyczajny dzień. 10 lat temu pożegnałem swoją ukochaną Norcię. W taki dzień nie umiem nie odwiedzić psiaków, które zapadły mi w serce. -
RAJKO 13.letni ONek odszedł 10.11.06 za TM [']
Radek replied to lewkonia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś minęło 10 lat, od dnia gdy pożegnałem Norcię. Nie mogę się powstrzymać od odwiedzin na wątkach tych psiaków, które w jakiś sposób zapadły mi w serce. -
Dziś minęło 10 lat od dnia gdy pożegnaliśmy Norcię. To po jej odejściu przyjechała do nas Saruśka. Smutno mi dziś i tęsknię za pożegnanymi przyjaciółkami.
-
Norasku kochany, dziś jest dla mnie ciężki dzień (dobrze, że już się kończy). 10 lat temu musieliśmy się pożegnać:( W taki dzień pojawiają się te gorsze wspomnienia. Zawsze będę pamiętał nasze zabawy, spacerki i ogromną radość życia płynącą z owczarkowej, kochanej suni. Za krótko byłaś z nami. Może łatwiej było mi przejść przez dzisiejszy dzień dzięki miłym gościom w domu. Prawie wszystkich znałaś i bardzo lubiłaś. Z małą mordką dziś lepiej.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajulec od wczoraj jest na antybiotykach. Mam nadzieję, że choróbsko sobie pójdzie. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I się nam mała mordka pochorowała:( Dzisiaj dostała kaszlu. Kasłała przez całe popołudnie. Zamiast na psi trening Asia powędrowała z Gajulcem do lecznicy i wygląda na to, że przyplątał się kaszel kenelowy. Widać, że Gajula nie czuje się zupełnie dobrze, bo nie zawraca głowy. Mam nadzieję, że szybko wydobrzeje. -
Nie mogę nic więcej dodać, do tego co napisałaś. Tak właśnie jest. Norasku kochany, trzymaj łapinki za naszą małą mordkę bo choróbsko się do niej przyplątało. Nawet głowy nie zawraca, żeby się z nią bawić:(