Kolejne dni, tygodnie mijają i coraz bardziej widzę jak wspaniałym psiakiem była Saruśka. Zawsze to wiedziałem, ale teraz gdy jej brak, czuję to jeszcze bardziej:shake:
Trochę pociesza mnie że daliśmy Saruśce najlepsze życie jakie byliśmy w stanie dać. Zawsze z nami, każdy dzień planowany tak żeby małpiszonek nie musiał czekać...
Za szybko musieliśmy się pożegnać:(