Bałem się tu zajrzeć, a po zajrzeniu się poryczałem...
Śpij spokojnie Tami:( Już nic nie boli.
Bardzo mi przykro, miałem wielką nadzieję że jednak się uda.
Dalej co miesiąc będę wpłacał swoje grosze, tylko nie wiem czy dalej na konto fundacyjne?
[quote name='Norkowa']Nikt już o nas nie pamięta;( nikt nie zagląda i co najgorsze nikt nie kocha psinek...;([/QUOTE]
Zaglądam zaglądam, tylko nie miałem nic mądrego do napisania;)
Wiosna się nam zrobiła, a w związku z tym trzeba było powyciągać lżejsze ubrania z szafy.
Pakowaliśmy je jesienią i teraz, gdy je wyjmujemy można na nich znaleźć pojedyncze włosy Saruśki. Ech, smutne to...
Piękne mamy dziś słońce, wiosennie się robi.
Jak zwykle cieszę się z wiosny, ale też na wiosnę brakuje mi pożegnanych przyjaciółek. Zawsze na wiosnę rozpoczynaliśmy zrzucanie zimowych nadmiarów z łakomych suczek.
Norasku, chyba czuwałaś nad naszą małą mordką.
W piątek wyrwała się z szelek, bo obok przechodził psiak (i trzeba było mordkę rozedrzeć) a było to tuż przy jezdni. Na szczęście nic złego się nie stało.
Tyle nerwów straciłem...
[quote name='yumanji']On jest po prostu naprawde straszliwie niedotykalski:lol:[/QUOTE]
Oj tam zaraz niedotykalski, może po prostu zachowuje rezerwę do młodzieży:evil_lol:
Czasem drobiazg potrafi wywołać wspomnienia. Dziś rano jadłem serek waniliowy, po zjedzeniu spojrzałem na kubeczek i zrobiło mi się bardzo smutno. Zawsze dawałem kubeczek po jogurcie czy serku małpiszonkowi do wylizania:(
[quote name='yumanji']Nawet te dzikusy odlawiane skads tam,po jakims czasie sie oswajaja,on-nie.[/QUOTE]
Musiał staruszek swoje w życiu przejść:shake:
Deklaracja za marzec już w drodze.