Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    343

Everything posted by Radek

  1. Bardzo dziękujemy za życzenia i życzymy wszystkim odwiedzającym Gajulca Spokojnych, rodzinnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym roku wszystkiego, co najlepsze
  2. Smutno przygotowywać świąteczne potrawy bez łakomej mordki na granicy kuchni. Święta tuż tuż, więc życzę wszystkim odwiedzającym wątek Saruśki Zdrowych, pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego, co najlepsze w nadchodzącym roku.
  3. No proszę, kolejny argument za tym że ten typ tak ma:)
  4. U mnie smutki przyjdą tak na dobre, gdy będziemy przygotowywać potrawy (na razie tylko pierniczki zrobione) i nie będzie komu uprawiać żebractwa na granicy kuchni. Zarówno Norcia, jak i Saruśka zawsze sępiły. Brakuje mi tego.
  5. Można powiedzieć, że u nas wczoraj zaczęły się przedświąteczne przygotowania. Robiliśmy pierniczki. Pierniczki były wielkim przysmakiem dla Saruśki. Nie mogły nie przyjść wspomnienia. I przyszły, wraz ze smutkami niestety. Może szarość za oknem też ma wpływ na smutniejszy nastrój? Przesyłam ciepłe myśli.
  6. Wczoraj Gajulka była na zajęciach z tropienia, taka aktywność to dla małej mordki bardzo ważna sprawa. Zazwyczaj z zajęć wraca z moją lepszą połową 14-15, ale wczoraj poszły jeszcze na spacerek z innymi psami z ćwiczeń. To wielka sprawa, bo Gajka raczej nie przepada za innymi psami, a wczoraj (wiem z opowiadań Asi, bo mnie przy tym nie było) zachowywała się bardzo poprawnie. Spacer po zajęciach spowodował, że powrót był o 16:30. Także Gaja była na powietrzu przez cały dzień. Jak wróciła była tak zmęczona, że aż się kiwała na łapkach:) Po powrocie spała do wieczornego wyjścia i później też właściwie cały czas. Tak właśnie wygląda zmęczona kochana mordka.
  7. Coś może w tym być, bo jak zmoknie to trochę spanielowato wygląda:)
  8. Wczoraj odebraliśmy wyniki, Gajka też została osłuchana i obejrzana. Płytki są nisko, ale pani doktor mówi żeby się nie niepokoić, bo najprawdopodobniej mała mordka tak ma. Może być tak, że gdzieś w gajkowej rodzinie był na przykład spaniel, a spaniele tak często mają. Leki już odstawiliśmy i za miesiąc-półtora mamy jeszcze raz powtórzyć badanie. Jeszcze trochę się denerwuje, ale mam nadzieję, że pani doktor się nie myli:) Osłuchowo i "oglądowo" z Gajką jest OK. Oczywiście kciuki dalej wskazane:)
  9. Wyniki badań odebrane i skonsultowane. Płytki nisko, ale po lekach wzrosły. Pani doktor uważa, że najprawdopodobniej ten typ tak ma. Mamy się nie denerwować, bo nie widać nic niepokojącego po wczorajszym badaniu i w wynikach. Gajka jak zwykle wesoła i niemożliwa;) Niewykluczone, że gdzieś w rodzinie Gajulca był spaniel i stąd takie, a nie inne wyniki płytek. Oczywiście mamy obserwować małą mordkę i gdybyśmy zauważyli coś niepokojącego to do lecznicy (ale to chyba oczywiste). Kolejne badanie krwi (nie lubimy chodzić do lecznicy) za miesiąc-półtora. Jeśli nie będzie zmian, to będzie pewność, że taka uroda Gajulca:)
  10. Właśnie wróciliśmy z Gajulcem z lecznicy. Mała mordka została osłuchana, obejrzana i miała pobraną krew. Jutro będą wyniki więc do jutra żyję w stresie:( W gabinecie Gajka była bardzo grzeczna, nie chciała zjeść pani doktor, a nawet znosiła inne psiaki w poczekalni:) Teraz odsypia stres w przedpokoju.
  11. Niewykluczone, że mógł być śnieg. W tej chwili nie pamiętam, ale jak spadnie śnieg to Gajulec zawsze uruchamia koparkę i zbiera paszczą, pomimo zakazów.
  12. Dzięki za informację. Zaopatrzymy się:)
  13. Ciężki jest okres przedświąteczny. Ze Świętami i tym co przed (krzątanina, przygotowania) zawsze wiąże się tyle rytuałów, których teraz nie ma:(
  14. Dam znać na pewno. Badanie pewnie będziemy robić w czwartek, więc wyniki będziemy mieć w piątek.
  15. Niezmiennie się cieszę gdy widzę Tyczunie.
  16. Ja już raczej nie dam rady podnieść deklaracji, ale w sytuacjach krytycznych będę się starał pomóc dodatkowo.
  17. Czyli w tym miesiącu wystarczy pieniędzy dla Tyczuni?
  18. Zaglądam do Twoich pożegnanych przyjaciółek. Pamiętam i ślę ciepłe myśli.
  19. Ech Norasku, w nocy ze środy na czwartek nasza mała mordka napędziła mi strachu. O drugiej w nocy nas obudziła, potem kręciła się po domu marudna i popiskująca, a później usiadła tak, że wiedziałem co to oznacza. Wyszliśmy w ciemną noc i okazało się, że Gajulka ma rozstrój żołądka. Od razu złapałem stracha, przypomniały mi się różne niedobre rzeczy, a na dodatek przecież nie mamy jeszcze powtórzonych badań, więc w głowie od razu gonitwa myśli. Na szczęście już w czwartek rano było wszystko w porządku i tak jest do dzisiaj. Zaciskaj łapinki na początku tygodnia, bo będziemy robić powtórne badania.
  20. No właśnie, niech Gajka nas już nie straszy, bo raczej kiepsko znoszę niedomagania czworołapa:( A gdzie można kupić taki preparat?
  21. W nocy ze środy na czwartek Gajka napędziła nam strachu. Około drugiej zaczęła popiskiwać i ogólnie była marudna. Z czasem marudność i piszczenie się wzmagało, aż mała mordka usiadła w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że chce wyjść. Wyszliśmy (ku radości Gajulca) i okazało się, że psinka ma rozstrój żołądka. Od razu złapałem różne strachy (bo przecież ostatnie wyniki etc...), ale na szczęście sytuacja okazała się jednorazowa. Teraz z Gajką wszystko w porządku, a po niedzieli czeka nas kolejne badanie. A tak wygląda sprawczyni naszych ostatnich strachów:)
  22. Saruśka nie znosiła, gdy padał deszcz i było mokro. W takie mokre dni wychodziła tylko dwa razy, rano i wieczorem. Na popołudniowe wyjście raczej nie dało się psiska wyciągnąć. Starała się wtedy załatwić potrzeby na długość smyczy na najbliższym trawniku. Od razu chciała wracać i szła na posłanko. Zawsze w takie dni przed wyjściem kładliśmy na posłanko ciepły ręcznik. Sarunia kładła się na nim i leżała aż się rozgrzała. Norci deszcz nie przeszkadzał, podobnie jak nie przeszkadza małej mordce. We wtorek miałem okazję być w okolicach, w których mieszkaliśmy z Saruśką. Pochodziłem trochę i przyszło tyle wspomnień, że oczy zrobiły mi się wilgotne. Mimo wszystko dobrze, że miałem okazję tam powędrować. Dziękuję za myśli i kciuki za małą mordkę. Cały czas podajemy leki i czekamy na powtórne badanie.
×
×
  • Create New...