Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73320
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    342

Everything posted by Radek

  1. Nie mam zdolności do wyrażania uczuć pisząc. Trudno przelać w słowa to, co siedzi głęboko w sercu. Ta pustka po pożegnanych przyjaciołach wciąż jest. Zmienia się, ale wciąż jest. Inna lecz wciąż potrafi być bolesna.
  2. Dzisiaj byłem u taty. Wykładzina na schodach, która była położona żeby Helguni było wygodniej chodzić gdy była już ONkową staruszką jest już zdjęta. Niby drobiazg, kawałek materiału, a poczułem taki żal. Przypomniałem sobie jak pomału wchodziła do domku po tych schodach, jak bardzo lubiła leżeć w progu. Bez tej wykładziny jest jeszcze większa pustka.
  3. Wspaniale, że Tyczunia ma takie dobre stare lata.
  4. Kanapa to najbardziej odpowiednie miejsce dla starszej psinki:)
  5. Dzięki:) Starałem się wrzucić zdjęcia pokazujące w miarę dokładnie w jaki sposób spędzaliśmy urlop. Akumulatory naładowane, ale mimo wszystko chciałoby się więcej. A na razie Gajulcowi musi wystarczyć balkon (hau hau, co na to sąsiedzi;) i zwyczajne spacerki na Bielanach.
  6. Sezon urlopowy ma się ku końcowi. Może ruch na bazarkach będzie większy?
  7. Nie umiem ładnie pisać o uczuciach, ale wiem jak się teraz czujesz. To pewnie nie pomoże, lecz mimo to przyjmij chociaż słowa współczucia, płynące z całego serca.
  8. Alf kojarzy mi się z takim kotożernym stworem z kosmosu. Kiedyś był taki serial. Chyba dobre imię, bo zawsze można zdrobnić na Alfik:) (i mieć nadzieję, że ten Alf nie jest kotożerny;)
  9. Ale akcja, jestem pod wrażeniem. Trzymaj się psinko.
  10. Może Zuzię coś wcześniej spotkało od jakiegoś psiska? Nasza mała mordka też źle reaguje na inne psiaki. Rzadko się zdarza, że jakiegoś zaakceptuje. Teraz byliśmy na urlopie i tam ma fajnego kolegę, z którym się lubią. Mały, przesympatyczny kundelek, bardzo przyjazny i zrównoważony. Poznaliśmy go podczas pobytu na majówce (ma też bardzo miłego pana, bardzo go kochającego). Na początku była rezerwa, a potem już dobrze. Gdy po odejściu Saruśki mała mordka trafiła do nas ta jej reakcja na inne psy była dla mnie bardzo trudna. Z czasem przywykłem i wiem, że Gajka tak po prostu ma. U nas też ma jedną koleżankę, z którą mogą wędrować razem po Lesie Bielańskim.
  11. Dziękuję za zaproszenie. Psiak jest cudowny i mam nadzieję że dopisze mu szczęście. Nie jestem w stanie zadeklarować stałej wpłaty bo limit deklaracji mam wyczerpany, ale w przypadku jakiegoś bazarku może dam radę znaleźć jakiś grosik.
  12. Urlop i po urlopie. Wczoraj wróciliśmy z dwutygodniowego pobytu na Podlasiu. Wypoczywaliśmy w miejscu, gdzie byliśmy też z kochanym malpiszonkiem. Podczas wypoczynku nie byłem w stanie uciec od wspomnień. Tych dobrych, z czasów pobytu z Saruśką i tych gorszych. Czas mija, a tęsknota wciąż jest w sercu. Brakuje małpiszonka.
  13. Myślę o tym co napisałaś i może jest tak, że nasze psiaki przysyłają nam pożegnani przyjaciele?
  14. Norasku kochany. Wczoraj wróciliśmy z urlopu. Byliśmy w moim ukochanym miejscu na świecie, czyli na Podlasiu. Odpoczywaliśmy może z 10 kilometrów od miejsca, gdzie tak lubiłaś przebywać. Pojechaliśmy i tam. Na nasze ścieżki. Powędrowaliśmy z małą mordką, spojrzeliśmy na nasze miejsca i nie dało się uciec od wspomnień. Trudno było mi powstrzymać łzy, ale też przesuwały mi się w pamięci radosne obrazy. A nasza mała mordka też uwielbia tamte okolice. Były też i wspomnienia związane z Saruśką, bo w miejscu gdzie byliśmy wypoczywaliśmy też z Sarcią. Zresztą Saruśka śniła mi się podczas urlopu, ale nie był to dobry sen:( Smutny sen z chorą Saruśką. A ostatniej nocy odwiedził mnie w snach Brutusek, tu było dobrze, spokojnie, a Brutus był we wspaniałej formie. Tęsknię moje kochane psinki.
  15. część czwarta;) Takie pilnowanie spokoju mojej lektury też męczyło:) Opowieść zacząłem od robaczków i robaczki towarzyszyły nam nawet w dniu wyjazdu. Tutaj nawet nic nie trzeba pisać, bo patrząc na zdjęcia nie sposób się nie uśmiechnąć Po przyjeździe do domu Gajka padła. Dziś też wstaje tylko na wyjście, a potem spać (teraz zaległa obok Asi). Widać, że 2 tygodnie aktywności nieźle zmęczyło naszego małego łobuza.
  16. Urlopwych opowieści część trzecia:) I tak sobie chodziliśmy, chodziliśmy... Poza wędrówkami był czas, żeby poobgryzać patyczek albo pilnować bramy, gdy czytałem... A za chwilkę czwarta część relacji urlopowych:)
  17. I ciąg dalszy... Po takim ryciu w ziemi mordka była cokolwiek brudna, ale szczęśliwa Wieczorkiem, po wrażeniach Gaja zalegała obok mnie na ogródku, a po zmroku, w domku, wyglądało to tak. Tak po spacerku wyglądało oczekiwanie na posiłek, a po posiłku (lub nocnym odpoczynku) znów trzeba wędrować. ciąg dalszy nastąpi...
×
×
  • Create New...