-
Posts
72183 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
301
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Jeszcze przedświątecznie wznowiłem: http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wspaniale-sunie-id37639.html (do 1 stycznia) http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/34645/wspaniale-o-wielkim-sercu/ (do 1 stycznia)
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ale zachęcacie :evil_lol: -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Piłka tenisowa chyba za duża dla Gajulca:) -
Paskudna pogoda za oknem, dziś cały dzień pada, a mi przypomniało się wycieranie Noraska po deszczowych spacerach. Norcia nie lubiła jak się ją wycierało po spacerze. Zawsze próbowała uniknąć tej przykrej procedury. Było nieraz dużo śmiechu, bo Norcia mi uciekała na półpiętro klatki schodowej. Wchodziłem za nią na półpiętro, a psisko szybko tup tup tup pod drzwi mieszkania, wracam pod drzwi, a Nora znów na półpiętrze :siara: . Taka była śmieszna sunia. Tyle lat minęło, a ja wciąż wspominam i tęsknię za nią.
-
Odwiedzam Psonię i nieśmiało pytam, czy u Ciebie wszystko w porządku Szajbus?
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak by zareagowała Gajula, ale za to już wiem, że na przykład Asia zachwycona by nie była :jumpie: -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Radek replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To prawda, śliczna jest. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ciekawe, czy Gajuli pasowałoby takie coś? -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajulec jest takim kochanym słonkiem, że zaprasza do swych zabaw i innych ludzi... W piątek po pracy pojechałem z Gajką do mojej mamy. U mamy od dwóch tygodni jest taka sama żółta piłeczka jak w domu :jumpie: Nasza mała mordka bardzo zachęcała do zabawy piłeczką również moją mamę. Jako że moja mama nie od razu zrozumiała o co chodzi z przynoszeniem piłeczki, Gajula musiała wytłumaczyć mamie o co chodzi za pomocą szczekania :-D Taka to kochana psinka. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wszyscy wygrani. Pewnie, że tak :bigcool: Gajula jest fantastyczna. Chociaż czasem bywa, że psiej energii jest w niej ciut za dużo. Na przykład w poniedziałek Gaja znalazła swoją żółtą piłeczkę, która gdzieś się zagubiła (wpadła pod jakiś mebel, czy coś). Okazuje się, że w tej chwili to ulubiona psia zabawka, a na dodatek koniecznie trzeba się nią bawić wspólnie ze swoimi ludźmi. Efekt jest taki, że po pracy nie ma lekko, trzeba bawić się z małą mordką :-D Nie muszę chyba dodawać, że zabawa jest bardzo intensywna i połączona z bardzo radosnym szczekaniem. A tak wygląda opisywana piłeczka. -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Radek replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tyle ogłoszeń to w końcu ktoś powinien zwrócić uwagę na ślicznotkę. -
Tami już nie walczy :( Lola prosi o wsparcie na leki i karmę .
Radek replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Też poproszę numer konta :gent: -
Może Gumtree przyniesie szczęście? http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/dzierzoniow/dwie-zupelnie-wyjatkowe-sunie-373659077
-
Rzadko zaglądam na wątek Saruśki. Zwykle wtedy, gdy jakieś zdarzenie przywoła wspomnienia. W weekend trafiłem w internecie na śmieszny obrazek. Na pierwszym planie pies, na drugim przewrócona choinka i podpis: dobrze, że już jesteś bo przed chwilą choinka zemdlała. Ten obraz przypomniał mi sytuację sprzed trzech lat. Na choince zawiesiliśmy oprócz bombek domowe pierniczki (Saruśka za nimi przepadała). Powędrowaliśmy do rodziny zostawiając w domu suczydło. Po powrocie okazało się, że choinka jakimś cudem się przewróciła, a pierniczki z choinki w niewyjaśniony sposób zniknęły. To był jedyny przypadek, gdy nasz kochany małpiszonek narozrabiał w domu.
-
Tami już nie walczy :( Lola prosi o wsparcie na leki i karmę .
Radek replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Jutro zobaczę jak stoję z finansami to może uda mi się jakiś grosz wyskrobać. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Małe przysmaki z suszonego kurczaka :sabber: -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziś Gajula miała dzień pełen wrażeń. Najpierw była z Asią w psiej szkole, a później pojechaliśmy samochodem żeby powędrować w miejscu lubianym przez psisko :loveu: Po takim dniu trzeba odpocząć, zobaczcie jak ślicznie Gajka leży sobie na łóżku. I jak tu jej nie kochać? -
Ciekawe, co u Szamana? Przelałem dyszkę na konto fundacyjne.
-
Maleńka Bunia z wielkim guzem i zapaleniem płuc.Już po operacji w DT.
Radek replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz dużo zdrowia dla Buni. Grudniowa deklaracja jest już w drodze. -
Który to już raz wznawiam? http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wspaniale-sunie-id37639.html (do 17 grudnia) http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/34645/wspaniale-o-wielkim-sercu/ (do 17 grudnia)
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Radek replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Petycja podpisana. -
Nawet gdy te wspomnienia powodują smutek, to i tak jestem wdzięczny że je mam. Napisałaś u Psoni, że pamiętasz jej zapach dotyk. Doskonale to rozumiem, cały czas pamiętam jak pachniała Norcia, Sarunia... Brakuje tych kochanych łap.
-
Tyle psich wspomnień. Napisałaś o suni z instynktem opiekuńczym. Przypomniało mi to naszą Norcię. Nora doskonale wyczuwała moje samopoczucie. Zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Gdy Norcia była z nami chorowałem na wrzody żołądka i czasem dokuczały mi mocno. Norcia wyczuwała to doskonale. Przychodziła do mnie do łóżka, kładła delikatnie głowę na moim brzuchu i to pomagało. Ból zawsze przechodził. Z samopoczuciem psychicznym też potrafiła trafić w dziesiątkę. Kiedyś zdenerwował mnie telefon z pracy. Byłem zły jak osa. Norcia gdy tylko zobaczyła sytuację od razu przyniosła mi swoją zabawkę. Tak mnie to rozczuliło, że cała złość sobie poszła. Nawet teraz gdy to piszę to oczy robią się wilgotne. Sarunia nie miała takiego daru, za to uwielbiała się przytulać, Kładła się obok mnie (na przykład gdy czytałem) i wywalała brzuszysko do głaskania. Gdy nie czuła mojej ręki zaczynała jej szukać. Szybko się nauczyła, że kiedy czytam ręka co pewien czas wędruje do przewracania stron i wtedy czekała grzecznie na powrót do głaskania po brzuszku. Psy to wyjątkowe stworzenia. Szkoda tylko, że są z nami tak krótko:( Wszystkiego dobrego Szajbus.