Norasku, dzisiaj byłem u taty i Helgunia tak bardzo ucieszyła się na mój widok. Pomimo starych łapinek próbowała na mnie skakać:) Bardzo mnie ucieszyło, że pomimo wieku cały czas jest taka radosna. Nie odstępowała mnie na krok, a później się trochę zmęczyła i położyła się w przedpokoju. Tak teraz wygląda
A nasza mała mordka w niedzielę zdobyła drugą nagrodę w zawodach. Dobrze, że może spożytkować swój nadmiar energii.
Tyle się dzieje, a ja wciąż tęsknię.