Dziś byliśmy w serwisie na zastrzyku. Gajula dzielnie zniosła i wizytę i zastrzyk:) Mamy informację, że nie powinno być problemu z badaniem kontrolnym w sobotę. Gajula dalej nie gada, ale zaczyna z lekka poszczekiwać (i oby z każdym dniem było lepiej). Nawet nie przypuszczałem, że ucieszę się ze szczekania Gajulca:D