-
Posts
72189 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
301
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zazwyczaj o tej porze śpię, ale dzisiaj miałem długi dzień. Po pracy zabrałem Gajulca do taty. Tata dysponuje ogródkiem i zaplanował na dziś ognisko. Byliśmy tam z Gajką po raz pierwszy, ponieważ wcześniej u taty była Helgunia, a Gaja raczej nie przepada za innymi psami. Od razu po przyjeździe Gajka zaczęła biegać po trawie i szczekaniem oznajmiała swoją radość z pobytu w miejscu, w którym jest. W odróżnieniu od mojej lepszej połowy dbam o dokumentację fotograficzną Gajulca i dzisiaj (a raczej wczoraj) udało mi się zrobić zdjęcia:) Tutaj standardowe zdjęcie na trawie A tutaj mała mordka próbująca wyżebrać coś smacznego;) Po powrocie Gajulka zaległa i śpi do tej pory:) Najwyraźniej dzień był udany dla małej mordki. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jak dla mnie późna pora, ale muszę naskarżyć. I to tym razem nie na małą mordkę, a na moją lepszą połowę. W weekend zostałem w domu żeby pracować (czasem trzeba), a Asia pojechała z Gajulcem na działkę. O pobycie mogłaby więcej napisać Asia, ja wiem tylko, że było fajnie, a Gajka jeszcze dziś jest spokojna, co świadczy o aktywnym pobycie:) A skarga? Otóż Asia nie zrobiła Gajce żadnego zdjęcia podczas wypoczynku. No jak tak można? A kapeć dziś też został zabrany:) -
Ciężko było w weekend, gdy Dogo nie działało. Niby miejsce w wirtualnej przestrzeni, a jednak coś więcej. To miejsce, gdzie w jakiś sposób są cały czas obecne moje kochane pożegnane psinki. Tak mocno zdałem sobie sprawę, jak tęsknie za Norcią i Saruśką.
-
Zaglądam do Psoni i Balbisi po awarii Dogo. Podczas awarii nie mogłem przestać myśleć o tym, że Dogo to również miejsce naszych pożegnanych czworonożnych przyjaciółek.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajula jeszcze nie wróciła z psiej szkoły. Wszelkie prace domowe skończone i mam chwilkę żeby napisać chociaż kilka słów. Nic nowego się u nas nie dzieje, Gajulec w dobrej formie i z nowości jest tylko jedna rzecz. Jak pewnie pamiętacie Gajka kradnie kapcie. Nic im nie robi, tylko zanosi pod łóżko lub do siebie. Kochane to jest u niej. Jakiś czas temu musiałem zmienić kapcie, bo stare były już dość zużyte:) Jeden stary został dla Gajki i przez pewien czas dobrze spisywał się w tej roli. Ostatnio jednak sytuacja uległa zmianie i stary kapeć przestał wystarczać. Najpierw nie mogłem znaleźć jednego kapcia z rana, okazało się, że wylądował pod łóżkiem. Czyżby Gajka? Po co miałaby kraść kapcia, jak ma własnego? Wszelkie wątpliwości rozwiały się parę dni później... Po powrocie z pracy okazało się, że jeden z kapci wywędrował, później sytuacja się powtarzała, a teraz już sytuacja wróciła do normy. Czyli Gajka znowu kradnie kapcie:) Pewnie stary przestał już pachnieć. -
Norasku kochany, za dużo wziąłem na siebie obowiązków. Gubię się czasem w tym wszystkim. U nas robi się już powoli jesień, to pora roku sprzyjająca refleksji, rozmyślaniom i tęsknocie.
-
Nawet przez chwilę nie wątpię, że spotkamy kiedyś nasze pożegnane czworołapy. Nie wiem, jak to będzie wyglądać, ale pewien jestem że będzie wspaniale. Cieszę się, że z Zulką w porządku.
-
Czasem tego nie zauważamy. Jesteśmy z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi, chodzimy na spacery, bawimy się. To takie oczywiste i chyba wtedy myślimy, że tak będzie zawsze. Czasem nie widzimy, że każdy wspólny dzień jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, a przecież taki jest.
-
Zaglądam, pamiętam, ale są takie momenty, gdy trudno mi coś napisać. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i Zuzia czuje się dobrze.