-
Posts
72201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
301
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Zaglądam do Twoich pożegnanych przyjaciółek. Pamiętam i ślę ciepłe myśli.
-
Ech Norasku, w nocy ze środy na czwartek nasza mała mordka napędziła mi strachu. O drugiej w nocy nas obudziła, potem kręciła się po domu marudna i popiskująca, a później usiadła tak, że wiedziałem co to oznacza. Wyszliśmy w ciemną noc i okazało się, że Gajulka ma rozstrój żołądka. Od razu złapałem stracha, przypomniały mi się różne niedobre rzeczy, a na dodatek przecież nie mamy jeszcze powtórzonych badań, więc w głowie od razu gonitwa myśli. Na szczęście już w czwartek rano było wszystko w porządku i tak jest do dzisiaj. Zaciskaj łapinki na początku tygodnia, bo będziemy robić powtórne badania.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No właśnie, niech Gajka nas już nie straszy, bo raczej kiepsko znoszę niedomagania czworołapa:( A gdzie można kupić taki preparat? -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
W nocy ze środy na czwartek Gajka napędziła nam strachu. Około drugiej zaczęła popiskiwać i ogólnie była marudna. Z czasem marudność i piszczenie się wzmagało, aż mała mordka usiadła w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że chce wyjść. Wyszliśmy (ku radości Gajulca) i okazało się, że psinka ma rozstrój żołądka. Od razu złapałem różne strachy (bo przecież ostatnie wyniki etc...), ale na szczęście sytuacja okazała się jednorazowa. Teraz z Gajką wszystko w porządku, a po niedzieli czeka nas kolejne badanie. A tak wygląda sprawczyni naszych ostatnich strachów:) -
Saruśka nie znosiła, gdy padał deszcz i było mokro. W takie mokre dni wychodziła tylko dwa razy, rano i wieczorem. Na popołudniowe wyjście raczej nie dało się psiska wyciągnąć. Starała się wtedy załatwić potrzeby na długość smyczy na najbliższym trawniku. Od razu chciała wracać i szła na posłanko. Zawsze w takie dni przed wyjściem kładliśmy na posłanko ciepły ręcznik. Sarunia kładła się na nim i leżała aż się rozgrzała. Norci deszcz nie przeszkadzał, podobnie jak nie przeszkadza małej mordce. We wtorek miałem okazję być w okolicach, w których mieszkaliśmy z Saruśką. Pochodziłem trochę i przyszło tyle wspomnień, że oczy zrobiły mi się wilgotne. Mimo wszystko dobrze, że miałem okazję tam powędrować. Dziękuję za myśli i kciuki za małą mordkę. Cały czas podajemy leki i czekamy na powtórne badanie.
-
Dużo zdrowia dla Zuzi. Na pewno Psonia i Balbisia czuwają z góry.
-
We wtorek miałem okazję powędrować trochę po okolicy gdzie mieszkaliśmy z Saruśką. Każde miejsce wywoływało wspomnienia. Fantastycznie było tam wędrować z Saruśką. Brakuje suczydła.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ojejku, ile życzeń i serdeczności. Aż miło zajrzeć. Bardzo dziękujemy i za życzenia i za wszystkie ciepłe słowa. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Gajulec ma urodziny, czyli rocznicę przybycia do nas:) Cieszymy się swoją obecnością równo 3 lata. Jak na urodziny przystało Gajka dostała prezent. Poznajcie nowego pluszowego lokatora - kaczuszkę. A tak wygląda psinka podczas zabawy pluszakiem. -
Smutne słowa, chociaż tak prawdziwe.
-
Z małą mordką jesteśmy na półmetku podawania leków. Jeszcze 2 tygodnie i powtarzamy badania. Norasku, zaciskaj łapinki za małą. Dzisiaj miałem refleksyjny nastrój. Pogoda nie była zbyt ładna i na spacerach myślałem o tym, że czasem nie chciało mi się wychodzić na pluchę i czasem robiłem krótsze spacerki. Dopiero strata uświadomiła mi, że każdą chwilę z czworonożną przyjaciółką trzeba celebrować. Saruśka w deszcz nie lubiła chodzić, ale mała mordka lubi i w deszczu też chodzimy tyle, ile trzeba.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajulka w sobotę miała dzień pełen nowych wrażeń. Moja lepsza połowa pojechała z małą mordką na zajęcia z tropienia. Asia z Gajką wyjechały z rana, a wróciły po 14. W doskonałych humorach i zmęczone:) Gajulcowi taka forma spędzania czasu bardzo przypadła do gustu. Mała mordka to urodzony pies pracujący. Jutro będzie półmetek podawania leków. Cały czas trochę stresu jest, chociaż zachowanie Gajki nie wskazuje żeby psisku coś dolegało. Pozdrawiamy zaglądających. -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Radek replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciły na Dogo bannerki i przypomniały o Aiszy.