-
Posts
72193 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
301
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo, bardzo dziękuję za dobre słowa. Trochę lżej się robi na sercu, gdy czyta się takie posty. Trudno mi złapać dystans, chociaż wiem, że moje nerwy i tak nie mają wpływu na zdrowie łap. Tylko jest tak, że takie myśli przychodzą same i wcale tak łatwo nie chcą sobie pójść. Poziom stresu z reguły spada na spacerkach, bo Gajka jest na wyjściach wesoła, niemożliwa i rozszczekana:) Jeszcze 20-30 minut i będziemy dreptali. -
Paulinko, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale gdzieś tam, z tyłu głowy, czai się paskudny strach. We wtorek byliśmy na kontroli i ze szmerami u małej mordki jest już lepiej (chociaż cały czas są). Do niedzieli jeszcze leki, a po niedzieli (może we wtorek) kolejna wizyta. Dobrze, że mogę, w takich miejscach jak to, podzielić się tym, co czuję. Gdy czytałem Twój wpis pomyślałem sobie - skąd ja takie lęki znam. Wspaniale, że się tak troszczysz o psiaka, trafił los na loterii.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Właśnie do nie panikowania zawsze zachęca mnie nasza pani doktor, ale jakoś trudno to do mnie dociera;) Jeśli chodzi o psisko to niezły panikarz ze mnie. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Niedawno wróciliśmy z przeglądu psinki. Szmery są mniejsze, a jesteśmy w połowie leczenia. Trochę mi się nastrój podniósł. Po skończeniu podawania leków znów trzeba Gajkę pokazać i dać do osłuchania. Podniesienie nastroju nie jest jeszcze całkowite, ale lepszy rydz, niż nic;) Za tydzień będziemy osłuchiwać, a pod koniec lutego kolejne badanie płytek. Mam nadzieję, że szmery sobie do końca tygodnia pójdą i nie wrócą, a płytki pozwolą na dłuższy czas odetchnąć. Jak ja się denerwuję zdrowiem Gajulca:( Też tak macie? -
Chyba najgorszy jest ten niepokój przy oczekiwaniu kolejnych wyników badań, kolejnej wizyty kontrolnej. Zawsze w takich momentach żałuję, że psisko nie może powiedzieć jak się czuje. Mamy wyniki małej mordki. Wszystko poza płytkami książkowo. Na razie wszystko wskazuje, że ten typ tak ma. Podajemy wspomaganie dla płytek i pozostają wizyty kontrolne. Jeśli by się coś działo, to szybko do lecznicy (mamy wskazówki, na co zwracać uwagę). Trochę się uspokoiłem z płytkami to oczywiście musiały się pojawić te szmery. A szmery, niestety, przypominają Saruśkę. Podajemy leki i czekamy, a jutro znów się wybiorę do lecznicy, żeby jeszcze raz Gajkę osłuchać. Pewnie nasza pani doktor spojrzy na mnie cokolwiek dziwnie;) Psinki moje, zaciskajcie tam łapinki.
-
Ech, i pewnie żadnych wytłumaczeń takiej decyzji nie będzie:( Bezduszność urzędników wobec żywych istot, bożych przecież stworzeń, jest przerażająca.
-
Nie mogę nie zajrzeć do Psoni, Balbisi. To wątek dający dużo ciepłych odczuć, chociaż wiadomo, że smutek też tu musi gościć. Mam nadzieję, że z nastrojem choć ciut lepiej.
-
Oczy mi się zaszkliły, gdy spojrzałem na obrazek. Od wczoraj jakoś mi nastrój spadł i cały czas niepokoję się o małą mordkę. Kawał z niej łobuziaka, ale to cudowna sunia. Podajemy leki, a mała mordka nie wygląda na chorego psiaka, ale cały czas nerwy nie chcą sobie pójść.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Odebraliśmy dziś wyniki badania krwi. Po okresie nie podawania leku na płytki, płytki spadły prawie na podłogę:( Czyli do poziomu z pierwszego badania. Dodatkowo robiliśmy też badania na wszelkie pasożyty i tu jest czysto. Pozostałe wyniki książkowe. Wracamy do leku i za miesiąc znowu kontrola. Jeśli się płytki podniosą do wyniku z badania po poprzednim podawaniu leku to będzie znaczyło, że Gajulec tak ma i zostajemy przy leku przez cały czas. Teraz chwilowo już się nie niepokoję płytkami (zgodnie z zaleceniem pani doktor;) Za to cały czas denerwuję się szmerami i pewnie tak zostanie do następnego osłuchiwania Gajki. Oczywiście Gaja cały czas zachowuje się zupełnie jak to ma w zwyczaju, jest wesołym (czasem niemożliwym) psiakiem:). A jutro, tradycyjnie, Gajka pędzi na zajęcia z moją Lepszą Połową. Rzecz jasna kciuki dalej wskazane. Pigwa prezentuje się całkiem fajnie. -
Dziś byliśmy na pobraniu krwi, wyniki będziemy mieć jutro. Niepokoję się bardzo, a na dodatek przyplątała się do małej mordki jakaś infekcja:( Na razie dostaliśmy leki na 10 dni i kontrola. Nie cierpię, gdy psinkom coś dolega. Na dodatek zawsze wtedy wracają złe wspomnienia.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciliśmy z lecznicy. Gajula miała pobieraną krew. Jutro będziemy mieli wyniki i zobaczymy, jak wygląda sytuacja z płytkami. Żeby nie było mi zbyt mało stresująco, to osłuchowo wyszły szmery w górze dróg oddechowych. Mam nadzieję, że nic poważnego Gajulcowi nie dolega. Dostaliśmy leki na 10 dni, a potem kolejne osłuchiwanie. Trzymajcie kciuki za zdrowie kochanej małej mordki. -
Przypomniała mi się historia sprzed wielu, wielu lat. Moja babcia miała 2 foksteriery. Psa i sunię. Psiak nie cierpiał kotów, kiedyś wyskoczył z okna za kotem (nikt się nie spodziewał takiej reakcji, psiak młody i nigdy wcześniej z kotami raczej się nie spotkał). Na szczęście skończyło się tylko na złamanej łapince, a skok był z pierwszego piętra.
-
Bardzo ciężko czytać takie historie. Nie potrafię powstrzymać łez. Ogromne poczucie bezsilności, ale i złość na służby w Twoim mieście:( Nie obwiniaj się tylko, bo to wina złych ludzi. Chcieliście jak najlepiej. Biegaj piesku szczęśliwy za TM.